redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
mamusiajakubaijasia
Gabriela Kucharska
Rudawa / Kraków
MaratonyPolskie.PL TEAM
MaratonyPolskie.PL TEAM

Ostatnio zalogowany
2021-09-06,11:37
Przeczytano: 3695/47557 razy

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:9.7/15

Twoja ocena:brak


Czym szczególnym wsławił się Półmaraton w Toruniu?
Autor: Gabriela Kucharska
Data : 2008-12-09

W zasadzie niczym – bo to nie był bieg zbyt dobrze zorganizowany. Czyli zły? Niekoniecznie. To zależy od oczekiwań jakie się w stosunku do niego miało...

Dla nas – w znakomitej większości – był bardzo udany.
Nie dlatego, że życiówki padały jak muchy – to nie jest trasa ani pora roku na życiówki, ale.... Ale był Fort IV i wszystko to, co z nim związane:)
Byli przyjaciele, znajomi, nowe twarze, a wszystko to w takiej bardzo fajnej, ciepłej, przyjacielskiej otoczce.

Najpierw droga przez pół Polski, z trzygodzinnym przejazdem przez totalnie zakorkowaną Łódź, potem przyjazd do Torunia, gdzie wiemy już, że nie zdążymy w piątek odebrać pakietów, nie zdążymy nawet zobaczyć się z Adminem, szybka jazda jada przez Toruń w celu zlokalizowania Biura Zawodów, startu i mety, potem FORT IV.

W Forcie wchodzimy do naszej sali, gdzie już czekają znajomi – Jadzia i Janusz, powitanie i rozlokowanie się na naszych łóżkach, a tam....czerwoniutkie, pachnące nowością kurtki Team’owe dla nas:)

Piątek spędzamy miło, jakieś pogaduchy, zajadanie się szarlotką i snickersem. Potem miły spacer z Benkiem po wieczornym forcie. Co chwilę przyjeżdża ktoś nowy. Rozmowy, kawa, piwo, ciasto, rozmowy, rozmowy, rozmowy....
W końcu czas iść spać...

Rano pobudka i nieśpieszne przygotowania do startu. Śniadanie, herbata, kawa, ciasta.

Jedziemy do biura zawodów. Tam spotykamy całą masę znajomych, którzy przyjechali dopiero w sobotę. Znów mniej lub bardziej żywiołowe powitania, i już idziemy na start. W efekcie końcowym dojeżdżamy tam autobusem przygotowanym przez organizatorów.

Wygląda to naprawdę niesamowicie. Cały autobus (a nawet dwa) wypełnione bandą ludzi obojga płci i w różnym wieku, których łączy jedno – wszyscy mają na głowie czerwone czapeczki świętych Mikołajów:)

W pobliżu linii startu, ostatnie przygotowania, rozgrzewka co ambitniejszych, pozostali rozgrzewkę ograniczają do „niedźwiadków” ze znajomymi i zdjęć pod pomnikiem Kopernika.

W końcu bieg rusza i od razu wybiega z miasta. Biegniemy po pięknym jesiennym lesie i dziękujemy niebiosom za pogodę. Jest idealna. Nieciepło, niezimno, bezwietrznie i sucho. A to na tej crossowej, piaszczystej drodze jest szczególnie ważne.

Po trasie dwa punkty odżywcze zaopatrzone tak sobie, ale przecież nikt chyba nie biegnie po to, by się najeść i napić.

Po drodze mijamy liczne autokary i nie ma w tym nic dziwnego, wszak w ten weekend mija piętnasta rocznica powstania Radia Maryja i pielgrzymi nawiedzają Toruń tłumnie.

W końcu meta na stadionie – bardzo fajna....pięknie widać poszczególnych zawodników kończących bieg.




Jedni efektownie finiszują, inni przekraczają linię mety „na ostatnich nogach” i z widocznym wysiłkiem na twarzy. Ładne medale w kształcie dzwonka na szyję i już po ciepłe jedzenie i picie, a następnie na halę, na dekorację.

Jako TEAM możemy być prawdziwie dumni. W każdej kategorii wiekowej mamy na podium swojego przedstawiciela. W ogóle miło się patrzy po tej hali, bo gdzie nie sięgnąć okiem, roi się od charakterystycznych czerwonych kurtek
Jak to mówią - W MASIE SIŁA :)

Dekoracja...i przenosimy się z powrotem do Fortu. No cóż...nie będę oszukiwać, ale dla większości TEAM’owiczów ten bieg był okazją do kolejnej TEAM’owej integracji, której część zasadnicza miała się odbyć właśnie w sobotę.
I tak też się dzieje:)

Wszystko zaczyna się bardzo niewinnie – zwykłe (a może właśnie niezwykłe?) nocne zwiedzanie Fortu z przewodnikiem – to Buki – nasz Team’owicz,




potem zbieramy się w prochowni i tam...niespodzianka. Przychodzi najprawdziwszy Święty Mikołaj. Dzieci są zachwycone. My nieco mniej. Zachowanie Mikołaja wybitnie wskazuje na to, że nikt z nas NIE BYŁ w mijającym roku grzeczny. NIKT dorosły nie dostał prezentu. Garść cukierków rzucona w spragniony igrzysk tłum, to zdecydowanie za mało jak na nasze potrzeby.

No cóż...Decyzja może być tylko jedna. Należy się szybko pocieszyć.
Przeto, już po odejściu Mikołaja, w tej prochowni rozkładamy stoły, zasiadamy na ławkach; na stołach – zupełnie nie wiadomo skąd – pojawia się piwo i ciasta, po czym ogół zaczyna domagać się śpiewu.

Jestem przygotowana na taką ewentualność, więc czym prędzej udaję się po gitarę i namawiam Radka (Kertel), by i on złapał za swoją. A potem zaczyna się ostro.
Można by bardzo dużo napisać o tym wieczorze i co ciekawszych zachowaniach jego uczestników, ale myślę, że lepiej będzie określić to krótkim stwierdzeniem:

KOBIETY, WINO I ŚPIEW :)))))
( no dobra...momentami, i to wcale nierzadkimi, ryk a nie śpiew, ale nie bądźmy drobiazgowi)




W międzyczasie, tak zwanym, okazuje się, że przyjaciel Radka ma głos jak tur – razem tworzą duet, którego nie jest w stanie przebić absolutnie nic!!!

Wieczór się rozwija, jedni zakręcają się coraz bardziej, inni oddalają się na nocny spoczynek. W końcu, o północy, musimy opuścić prochownię i robimy to.
Ale...
Nikt nas nie zmusi do zakończenia tak pięknie rozpoczętego wieczoru, osobliwie, że w piersiach pieśń nam gra. Włamujemy się przeto do świetlicy i tam – w bardzo kameralnym już gronie, nie przekraczającym dziesięciu osób, które i tak z czasem stopniowo się wykruszą, kontynuujemy śpiewający wieczór.
W końcu czas spać.....

Rano pobudka, ubieranie i...niektórzy wracają już do domów, a reszta udaje się na zwiedzanie Torunia.

Po pięknym Toruniu, w którym rzeczywiście jest „gotyk na dotyk” oprowadza nas Benek, i robi całkiem fachowo. Widać, że ma sporą wiedzę o swoim mieście, że je zwyczajnie kocha. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy i tego nie zamienili w doskonałą zabawę połączoną z życzliwymi, pełnymi ciepła złośliwościami.
Toruń jest naprawdę piękny. To wspaniałe miasto, które pomału, stopniowo, wraca do stanu wspaniałości i to bardzo cieszy oko.




Przedostatni punkt programu to Żywe Muzeum Piernika, w którym samodzielnie te pierniki robimy, wypiekamy i dostajemy na pamiątkę do domów.
Bardzo ciekawe przedsięwzięcie – polecam wszystkim. Nie bez znaczenia jest tez fakt, że to chyba jedna z nielicznych (być może jedyna) okazji, by zobaczyć naszych TEAM’owych „twardzieli” przy dzieży




Po wyjściu z muzeum, idziemy na obiad do Manekina – to taka naleśnikarnia – wielce smakowita i niedroga, gdzie delektujemy się monstrualnymi naleśnikami, a potem już do samochodów. Tam rozpacz pożegnania, łzy, darcie szat i ogólna boleść zakończona mocnym postanowieniem:
TO TRZEBA POWTÓRZYĆ

Zdjęcia :Damek, Darek, Piotrek.





INFORMACJA POSIADA MULTI-FORUM
POROZMAWIAJ
Biegi

Festiwal sw. Mikołajów - Toruń, 31.11-01.12.2019

1
2019-10-17
Biegi / Biegi - polmaraton

XV Półmaraton sw. Mikołajów - Toruń, 3.12.2017

41
2017-12-18
Biegi / Biegi - polmaraton

2016 - XIV Półmaraton sw. Mikołajów

23
2016-12-07
Biegi / Biegi - polmaraton

2015 - XIII Półmaraton swiętych Mikołajów

64
2015-12-14
Biegi / Biegi - polmaraton

2014 - XII Półmaraton sw. Mikołajów

134
2015-01-02
Biegi / Biegi - polmaraton

2013 - Półmaraton sw. Mikołajów

312
2013-12-18
Biegi / Biegi - polmaraton

2012 - X Półmaraton sw. Mikołajów

304
2012-12-17
Biegi przełajowe / Biegi - polmaraton

2011 - IX Półmaraton sw. Mikołajów

249
2011-12-12
Biegi / Biegi - polmaraton

2010 - VIII Półmaraton sw. Mikołajów

293
2010-12-14
Biegi / Biegi - polmaraton

2009 - VII Półmaraton sw. Mikołajów

599
2009-12-17
Biegi / Biegi - polmaraton

2008 - VI Półmaraton sw. Mikołajów

219
2009-01-13
Biegi / Biegi - polmaraton

2007 - V Półmaraton sw. Mikołajów

210
2008-01-16
Biegi / Biegi - polmaraton

2006 - IV Półmaraton sw. Mikołajów

48
2006-12-27
Biegi / Biegi - polmaraton

2005 - III Półmaraton Mikołajkowy

29
2005-12-15
Biegi / Biegi - polmaraton

2004 - II Półmaraton Mikołajkowy

42
2004-12-29
Biegi / Biegi - polmaraton

2003 - I Bieg Swiętego Mikołaja

37
2003-12-21





Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768