redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
  WIZYTÓWKA  GALERIA [6]  PRZYJAC. [21]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Misio
Pamiętnik internetowy
Widziane z Hamburga

Grzegorz Ulanowski
Urodzony: 1975-04-04
Miejsce zamieszkania: Warszawa
701 / 707


2014-07-09

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Masakra (czytano: 1213 razy)



Wczoraj pogoda była podobno typowo hamburska. Rano, jak szedłem do metra, kropiło. Później się rozpadało, momentami widoczność była mocno ograniczona. Wczesnym popołudniem słońce próbowało się przedrzeć przez chmury, zrobiło się potwornie duszno. A później przyszła burza, około 21.00 było już ciemno, chociaż normalnie o 22.00 jest jeszcze jasno...
Myślałem, że w takiej sytuacji z oglądania meczu nici. Bo kto by chciał oglądać mecz w strugach lejącego deszczu. Z pracy wyszedłem późno, uciekło mi metro i jak w końcu wysiadałem na swojej stacji, to ktoś się zaczął drzeć że jest 1-0. Doszedłem do centralnego placu mojego getta to okazało się, że w tureckim barze jest telewizor, w dodatku tak ustawiony, że można oglądać z zewnątrz, siedząc pod dachem. Do środka nie wchodziłem, bo tam był tłum i większość paliła. Poza tym czułbym się nieswojo jako jedyny nie szalejący z radości po każdym golu. Nie żebym był za Brazylią, ale nie widziałem powodu do radości. Raczej cieszyłem się, że jestem świadkiem czegoś niezwykłego, a nie kolejnego meczo zakończonego wynikiem 1-0 po dogrywce. A tak ten mecz przejdzie do historii.
Dziś w biurze temat rozmów jest oczywiście jeden. I tylko jedna Brazylijka siedzi smutna i nie chce rozmawiać.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu








Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768