redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
28 listopada 2018, 05:45, 547/154323Mariusz Włodarski
Różne rodzaje wózków aktywnych - apel do organizatorów biegów ulicznych




      Jestem amatorskim zawodnikiem startującym w biegach ulicznych na wózku aktywnym, jest to zwykły wózek z tzw. napędem bezpośrednim. Jeśli nie ma oddzielnej kategorii dla wózków to startuję w kategorii Open (o ile organizator nie zabrania udziału w biegu takim zawodnikom). Jeśli organizator przewiduje oddzielną klasyfikację dla wózków, to biorę udział tylko w tych biegach, gdzie prowadzony jest podział w wózkach na wózki aktywne i wózki, a właściwie rowery zwane handbike (napęd pośredni, np. łańcuch)

Sporadycznie trafiają się jeszcze w biegach wózki sportowe z napędem bezpośrednim, tzw. rim-push, które też miewają swoją oddzielną kategorię. Dobrym przykładem podziału w klasyfikacji różnych wózków jest regulamin Biegu Piastowskiego, czyli półmaraton z Kruszwicy do Inowrocławia.

Na temat różnic w wózkach biorących udział w biegach napisałem krótki poglądowy artykuł na Maratonach Polskich dostępny TUTAJ

Wielu organizatorów biegów ulicznych często wrzuca wszelkie pojazdy na kołach do jednego worka nadając im kategorię „wózki", a różnica pomiędzy poszczególnymi typami wózków (aktywny, sportowy rim-push, handbike) jest kolosalna – wózek aktywny nie ma żadnych szans z pozostałymi wózkami, a handbike to po prostu leżący rower, a zawodnik korzystający z niego to parakolarz.

Ostatnio organizatorzy niektórych biegów w regulaminach dopuszczają jedynie wózki aktywne, czyli z tzw. napędem bezpośrednim. Handbike i wózki sportowe rim-push nie są dopuszczane i w sumie jest to uzasadnione, zwłaszcza w biegach krótszych, do półmaratonów.

Niestety od pewnego czasu pojawiła się nowa tendencja w biegach, swego rodzaju cwaniactwo zawodników na wózkach aktywnych polegające na doczepianiu do swoich wózków przystawek, swego rodzaju „wspomagaczy", które znacznie wspomagają ich wysiłek i możliwości na trasie. Ta dodatkowa przystawka montowana do wózka aktywnego, zmienia całkowicie właściwości jezdne wózka, są różnego typu przystawki, polskie jak TUTAJ lub częściej spotykana amerykańska jak TUTAJ

Stwierdzenie jednego z organizatorów, iż tego typu przystawka w żaden sposób nie pomaga zawodnikom w szybszej jeździe jest po prostu śmieszne i niepoważne. Gdyby tak było, to ci, co z nich korzystają najzwyczajniej by ich nie używali.

Wróćmy do przytoczonego wcześniej artykułu. Niby w regulaminach niektórzy organizatorzy zabraniają udziału handbike i wózków typu rim-push, i dopuszczają jedynie wózki aktywne, ale proszę pod linkiem zauważyć, że zwykły wózek aktywny z dołożoną przystawką staje się w pewnym sensie namiastką wózka sportowego rim-push. Co prawda daleko mu jeszcze do jego możliwości, ale już wózek aktywny w rywalizacji z wózkiem aktywnym z doczepioną przystawką jest na przegranej pozycji - oczywiście zakładając porównywalne warunki siłowe, wytrzymałościowe zawodnika.

Proszę sobie teraz wyobrazić, że na starcie stają wózki aktywne i wózki aktywne z przystawką - jak ma się czuć zawodnik bez przystawki ? Gdzie tu jest sportowy duch ? gdzie fair play?

Niestety takie sytuacje dyskwalifikują wózki aktywne z uczciwej sportowej rywalizacji. Na każdej nawierzchni trasy, a już szczególnie na asfalcie gorszej jakości (chropowaty, nierówny, z ubytkami) czy po kostce brukowej, granitowej, na takich trasach czy odcinkach zawodnik bez przystawki nie ma szans z zawodnikiem o podobnych warunkach fizycznych, poruszającym się na wózku z przystawką. Podobne zdanie mają moi koledzy, którzy również biorą udział w wyścigach ulicznych na wózkach aktywnych, ale bez przystawek. Dla niektórych to nie ma znaczenia, ale dla wielu ma.

Oczywiście nie mogę nakazać/zakazać organizatorom pewnych kwestii w regulaminach, wszak to oni układają regulaminy i organizują biegi. Niniejszym chcę jednak zaapelować do organizatorów biegów ulicznych, tych obecnych i przyszłych - jeżeli chcecie dopuszczać do udziału wózki aktywne i wózki aktywne z przystawką, proszę zrobić dwie oddzielne kategorie, tak będzie uczciwiej, zgodnie z duchem sportowej rywalizacji. Ale jeśli Państwo nie chcą wprowadzić takiego podziału, proszę w regulaminie jasno określić, że do startu w kategorii „wózki aktywne" dopuszcza się wózki aktywne z przystawką np. freewheel, eway itp.

Wtedy zapewne co niektórzy zawodnicy zrezygnują ze startu. Będą też tacy, którzy by wzmocnić swoje szanse w rywalizacji nabędą takie przystawki i będą z nimi startować. Jednak wyniki rywalizacji między wózkami aktywnymi i aktywnymi z przystawkami będą przekłamane. Jestem przekonany, że niektórzy zawodnicy będą bojkotować te biegi, których regulaminy jasno nie sprecyzują kwestii wózków z, i bez przystawki, gdyż dla wielu z nas sport ma być w duchu fair play. Ja osobiście wolę startować w kategorii Open bez żadnych szans na jakieś czołowe miejsce, niż brać udział w biegach z kategorią wózków aktywnych, do których podczepiają się również aktywne z przystawką – startowanie w kategorii Open daje mi frajdę i przyjemność, natomiast start z wózkami z doczepionymi przystawkami jest najzwyczajniej nie uczciwy.

I na koniec mam prośbę do organizatorów Biegu 1920 (Półmaraton Cud nad Wisłą) oraz Biegu Piastowskiego (Półmaraton Kruszwica – Inowrocław), w których jak na razie nie występowały przypadki udziału wózków z przystawkami, by uwzględnili takie zmiany w swych regulaminach na nadchodzące biegi. Nie psujcie tego, co niestety co raz częściej zdarza się robić innym organizatorom.

Służę swoimi uwagami, sugestiami przy układaniu biegowych regulaminów uwzględniających udział wózków.

Ze sportowym pozdrowieniem

Mariusz Włodarski

Pod listem podpisuje się również kilku kolegów z większej grupy zawodników, którzy jeżdżą bez przystawek:

Piotr Pieńkosz
Andrzej Pasik
Ireneusz Joński
Jan Pyclik


Komentarze czytelników - 6podyskutuj o tym 
 

Admin

Autor: Admin, 2018-11-28, 05:25 napisał/-a:
A nie można potraktować tego kółka jako naturalnej ewolucji sprzętu? Kiedyś np. rowery nie miały szytek, tylko dętki, i gdy weszły szytki, to zwolennicy dętek mieli trudniej. Mimo to nikt nie oczekuje, że dla rowerów na dętkach będą organizowane osobne wyścigi kolarskie lub kategorie. Podobnie wśród biegaczy - niektórzy nie stosują odżywek a inni stosują (choć to może niezbyt dobry przykład) - i jedni i drudzy mają jedną klasyfikację. O ile wózki sportowe o napędzie bezpośrednim (dla niezorientowanych - te, w których zawodnicy startowali w takich wielkich rękawicach) praktycznie wymarły, a wózki o napędzie pośrednim przekształciły się praktycznie w odrębną dyscyplinę sportową i technologicznie odleciały w kosmos (to te wózki kolarskie, które maraton robią poniżej godziny) to reszta wózków powinna być chyba traktowana rekreacyjnie bez rywalizacji sportowej - a więc i tego rodzaju nowinki mogą stosować ale nie muszą inni? Pytanie o tyle istotne, że jeżeli za rok pojawi się kolejna modyfikacja np. opon, to znowu będą rozważania czy nie robić osobnej klasyfikacji. A chyba nie o to chodzi, żeby mnożyć byty.

 

Mario Go

Autor: Mario Go, 2018-11-28, 22:34 napisał/-a:
LINK: http://mariogo.pl

To dodatkowe kółko, czyli przystawka, jest zupełnie odrębnym sprzętem doczepianym do wózka głównie po to, by ułatwić sobie jazdę w terenie, po nierównościach, w lesie itp. Nawet posiadając taką przystawkę mało kto korzysta z niej w sposób ciągły, nawet tak by się nie dało, bo jak korzystać z niej w domu, biurze, pracy - nie realne.
To nie jest ewolucja wózka, to dodatkowy sprzęt, wyposażenie wózka. Wózki niech sobie ewolują, jestem za; będą może lżejsze, sprytniejsze w składaniu, z ciekawymi rozwiązaniami kół tylnych, przednich, hamulców, tapicerki, ramy - to wszystko co składa się całokształt wózka. Przystawka, to zupełnie dodatkowy element, dodatkowe doposażenie wózka, zresztą nie do każdego da się ją zamontować.
Co do celu moich startów w biegach, to rekreacyjnie mogę sobie wystartować w biegach okolicznościowych, symbolicznych, jak Bieg Żołnierzy Wyklętych, Bieg Flagi, czy sztafeta w Biegu Niepodległości. Nawet startując w biegach w kategorii Open, które bardzo lubię, nie jadę sobie rekreacyjnie, ale staram się jechać w miarę na maksa. Ale jak już jest się w grupie kilku wózków, to jest oczywiste, że będzie rywalizacja, adrenalina robi swoje. Tak jak wśród biegaczy, jedni biegną rekreacyjnie, to jednak większość chce wykręcić jakieś swoje czasy, by się sprawdzić, przekonać, na co go stać. I wśród wózków jest podobnie, ktoś pojedzie sobie rekreacyjnie, ale większość jednak będzie się ścigać i nie widzę w tym nic złego - na tym polega sport, by się sprawdzić, by zawalczyć o pudło.

 

bartolini

Autor: bartolini, 2018-11-29, 22:29 napisał/-a:
Nie widzę w Poznaniu w wynikach wózków, więc zakładam, że Bieg Niepodległości w Warszawie jest największym w Polsce biegiem, na którym są wózki.

Frekwencja w ostatnich latach:

2016 rowery ręczne: 1 kobieta, 9 mężczyzn
2016 wózki aktywne: 3 kobiety, 7 mężczyzn

2017 rowery ręczne: 1 kobieta, 6 mężczyzn
2017 wózki aktywne: 2 kobiety, 7 mężczyzn

2018 rowery ręczne: 2 kobiety, 12 mężczyzn
2018 wózki aktywne: 2 kobiety, 3 mężczyzn

Nie wydaje mi się, że kategorii jest za mało... Raczej brakuje uczestników. Mam obawy, że mnożenie typów wózków grozi tym, że będzie więcej kategorii niż zawodników.

 

Mario Go

Autor: Mario Go, 2018-11-30, 12:10 napisał/-a:
W Poznaniu w półmaratonie żadne wózki nie są dopuszczone, tak wyczytałem w regulaminie. W maratonie jest natomiast klasa handbike i wózki aktywne
https://marathon.poznan.pl/strefa-zawodnika/wyniki/
i jak przejrzałem mniej więcej połowa uczestników korzysta z przystawek, reszta bez.
Wózków ogólnie na startach nie ma zbyt wiele, a powodów tego jest zapewne co najmniej kilka. Ale na ten temat nie będę się rozpisywał.

Też nie jestem za zbyt wieloma kategoriami, ale regulamin powinien jasno określać zasady udziału wózków, czyli podziału na wózki aktywne i oddzielnie na handbike (niektórzy organizatorzy nadal wrzucają to do jednego worka). A jeżeli organizator przewiduje tylko udział wózków aktywnych, to powinien jasno określić, że albo
- klasyfikacja wózków aktywnych (nie dopuszcza się wózków z przystawkami typu freewheel itp)
albo
- klasyfikacja wózków aktywnych (w tej kategorii dopuszcza się wózki z przystawkami typu freewheel itp)

Podział oczywisty, zrozumiały i bez niespodzianek, że stając na linii startu pojawi się obok ktoś z przystawką, mimo że regulamin mówi tylko o wózkach aktywnych, ale też jasno nie zabrania podczepiania się pod tę kategorię tych z przystawkami. A jak wspomniałem w artykule, nie jest to fair play.
Przenieśmy to teraz na przykład:
- jeśli w regulaminie będzie kategoria tylko dla wózków aktywnych z zaznaczeniem, że nie dopuszcza się przystawek, to ci co chcieli jechać z przystawkami spokojnie mogą jechać bez tego wspomagacza, po prostu będą mieli gorszy czas do tego, jaki osiągnęliby z przystawką. Ale to będzie uczciwe wobec wszystkich zawodników.
- jeśli w regulaminie będzie kategoria wózki aktywne i będzie wzmianka, że w tej kategorii dopuszcza się również wózki z przystawkami, to wśród zawodników na wózkach aktywnych znajdą się tacy, którzy absolutnie nie zdecydują się na udział w takim biegu, gdyż nie będzie tam zdrowej sportowej rywalizacji.

Jak wspomniałem, ja i koledzy wolimy jechać w kategorii Open, by mieć z tego frajdę, niż brać udział w biegach, gdzie jest nieuczciwa rywalizacja.

 

bartolini

Autor: bartolini, 2018-12-02, 14:39 napisał/-a:
Chyba nie wyraziłem się precyzyjnie. Wspomniałem Poznań mając na myśli tegoroczny Bieg Niepodległości, gdyż jest to największy bieg masowy, jaki kiedykolwiek odbył się w Polsce. Ponieważ jednak nie znalazłem tam w wynikach wózków, to odniosłem się do drugiego na liście największych biegów, czyli warszawskiego Biegu Niepodległości, na którym są wózki. Przyjąłem zatem, że jest to impreza a największym potencjałem, na której mogą się sprawdzić biegacze na kółkach. I wniosek okazał się taki, że w tym roku wystartowały w kategorii wózków z napędem bezpośrednim wystartowały 2 kobiety i 3 mężczyzn w kategorii wózków. Podkreślę: w największym biegu w Polsce, który posiada kategorię wózków biegowych.

Przejrzałem się też Biegowi Piastowskiemu, o którym wspominasz, że jest wzorem podejścia do wózkarzy. I faktycznie w regulaminie mamy 3 kategorie: rowery ręczne, wózki biegowe sportowe (rim-push, z kółkiem z przodu) i wózki biegowe niesportowe (aktywne, najbardziej zbliżone do szpitalnych).

Jednak w wynikach z tego roku widzę tylko rowery, a nie potrafię znaleźć wózków z napędem bezpośrednim (ani jednego, ani drugiego rodzaju). Podobnie nie potrafię znaleźć wyników z 2016 roku. Natomiast w 2015 i 2017 roku frekwencja w kategorii wózków z napędem bezpośrednim była identyczna: 1 kobieta i 4 mężczyzn (chyba nie było wtedy jeszcze dalszego podziału).

Zatem moja refleksja jest taka, że operacja się udała, pacjent zmarł.

Oczywiście podział na rowery i wózki biegowe jest oczywisty i tu się zgadzamy. Podobnie jest też na paraolimpiadzie. Nasz wybitny paraolimpijczyk Rafał Wilk startuje w kolarstwie. Z kolei na lekkoatletycznych MŚ są wózki bez łańcuchów, ale nie ma podziału na sportowe i niesportowe. Dlatego nie widzę powodów, żeby tworzyć taki podział w biegach amatorskich.

Celem powinno być podniesienie frekwencji, a wtedy też podniesie się poziom rywalizacji sportowej. Natomiast Twoje propozycje moim zdaniem prowadzą do wylania dziecka z kąpielą, gdyż proponujesz organizatorom dwa wyjścia:

1. zakazanie wózków pewnego typu (co prowadzi do obniżenia frekwencji)
2. rozbicie już i tak słabo obsadzonych kategorii na jeszcze węższe (co prowadzi do obniżenia poziomu)
3. a w przeciwnym wypadku wybierasz rezygnację z biegu, w którym dopuszczone będą wózki wszelkiego rodzaju (czyli obniżenie frekwencji).

 

Mario Go

Autor: Mario Go, 2018-12-03, 10:54 napisał/-a:
No chyba jednak nadajemy na innych falach - ja nie zabraniam startu żadnych wózków (mam na myśli wózki aktywne), ale niech to będzie w regulaminie jasno ujęte. Wózek aktywny z doczepianą przystawką, jest to nadal wózek aktywny, ale z dodatkowych wyposażeniem/urządzeniem, które znacznie wspomaga możliwości zawodnika. Czy uważasz, że jest to fair play wobec tych, co nie korzystają z przystawki ? A wystarczy, że zawodnik odepnie przystawkę i na równi jedzie z innymi bez przystawki.
Jeśli regulamin z góry określi, że w kategorii wózków aktywnych pojadą razem ci z przystawką i bez niej, to niektórzy bez przystawek pojadą - mają takie prawo, ale znajdą się tacy, co nie pojadą, bo nie zechcą rywalizować w nieuczciwej konkurencji.

Frekwencja z reguły jest zawsze niska, a wynika to z wielu powodów, bodaj czysto prozaicznych jak koszty: koszty dojazdu, koszty wpisowego (niektórzy organizatorzy zwalniają z kosztów wpisowego, ale nie wszyscy), czasem kosztów noclegu, samego podejścia osób niepełnosprawnych do takich imprez (najzwyczajniej im się nie chce). I wiele innych powodów, więc nie oszukujmy się, frekwencji raczej nie ma co się spodziewać. Ci, co jeżdżą dla jakichś klubów, zapewne mają pokrywane koszty wpisowego, dojazdu itp. Zwykli amatorzy sami się finansują i raczej nie otrzymują żadnego wsparcia.

W tegorocznym biegu Piastowskim jechały i wózki aktywne, choć w wynikach nie mają oddzielnych czasów. Z tego co wiem, w kategorii muszą być co najmniej 4 wózki by była kategoria dla konkretnej grupy. W tym biegu jak widzę po nazwiskach było 3 mężczyzn i 1 kobieta. W Piastowskim biegu ta kategoria jest już od iluś lat, ale najwidoczniej też był problem z niepełnym kompletem zawodników w danej kategorii.

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768