redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
22 sierpnia 2018, 09:22, 1002/160468#TwójPierwszyMaraton
#TwójPierwszyMaraton: Motywacja dzięki Selfie? Nie widze w tym nic złego

LINK 1: ODWIEDŹ FANPAGE AKCJI



      

Dlaczego startujemy w biegach masowych? Jaka jest rola motywacji w codziennym treningu i czy bieganie to dobry pomysł na odstresowanie?

O psychologicznych aspektach biegania w ramach przygotowań do maratonu rozmawiamy z Karoliną Chlebosz, psychologiem sportu, absolwentką psychologii i wychowania fizycznego, która od kilku współpracuje z zawodnikami różnych dyscyplin m.in. biegi długodystansowe, sztuki walki, gimnastyka, piłka nożna, tenis, triathlon, sporty ekstremalne czy pływanie.

i-Sport: W ostatnich latach obserwujemy prawdziwy boom w sporcie amatorskim. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się z jednej strony takie wydarzenia, w których jesteśmy częścią większej całości, na linii startu stajemy wśród tysięcy osób takich, jak my, a z drugiej - coraz bardziej ekstremalne wyzwania. Skąd biorą się takie potrzeby?

Karolina Chlebosz: W odpowiedź na to pytanie najlepiej wpisuje się Teoria Samodeterminacji (SDT) Edwarda Deci i Richarda Ryana [Deci, Ryan 2000]. Według tej teorii zawodnik dąży do zaspokojenia zasadniczych potrzeb psychologicznych. Po pierwsze jest to potrzeba powiązania – żaden sportowiec nie działa z zaangażowaniem, jeżeli nikt nie dostrzega jego starań, dlatego pewnie zainteresowaniem cieszą się takie wydarzenia, w których jesteśmy częścią czegoś większego.

Po drugie kompetencji – zawodnik dąży do własnego rozwoju i osobistego przekonania o znajomości tego, co robi. Po trzecie autonomii – angażując się w aktywność w sposób dobrowolny, sami dla siebie stajemy się źródłem działania.

i-S: Jak to się ma do motywacji? Często odpuszczamy przecież treningi tłumacząc to „brakiem motywacji” a nie „brakiem możliwości zaspokojenia potrzeb”.

KCH: Rzeczywiście, rozmawiając o potrzebach nie możemy zapomnieć o motywacji. W psychologii sportu motywację rozumie się, jako działanie, które jest efektem realizacji potrzeb psychologicznych, najprościej można ją podzielić na motywację wewnętrzną i zewnętrzną.

i-S: Jak możemy je rozumieć?

KCH: Motywacja wewnętrzna stymulowana jest przez czynniki związane z osobistym obiorem sytuacji. Jest więc związana z zaspokojeniem potrzeby, jaką jest czerpanie przyjemności z uprawianej aktywności, radości z nią związanej. Jest ona najczęściej wskazywanym motywem uczestnictwa w sporcie [Burton i Raedeke 2008] oraz koncepcją siebie – zaspokojenie własnych ambicji, celów, standardów, kierowana przez wyznawane wartości. Dotyczy rozwoju wiedzy oraz doskonalenia własnych umiejętności.

i-S: A źródłem motywacji zewnętrznej jest społeczne uznanie?

KCH: Istotnie jest stymulowana przez czynniki związane z odbiorem działań przez osoby trzecie. Chodzi tu o nagrody, pochwały, które budują koncepcję siebie. To tak naprawdę komunikaty odbierane z zewnątrz związane z zaspokojeniem potrzeb rozwoju, akceptacji, przynależności, kontroli oraz kompetencji i sukcesu.

Wpływ środowiska może być czasami tak duży, że nad własne cele stawia się cele narzucane przez inne osoby. Wynikają one z poczucia przynależności do grupy i norm przez nią ustanowionych. Z drugiej strony motywacja zewnętrzna bywa także uwarunkowana wewnętrznymi odczuciami takimi, jak wstyd czy poczucie winy.

i-S: A skąd u ludzi bierze się potrzeba dzielenia się swoimi przeżyciami na zewnątrz? W środowisku sportowym na porządku dziennym jest przecież selfie z medalem po starcie czy udostępnianie swoich treningów.

KCH: Tak, jak już wspominałam, jako ludzie mamy podstawowe potrzeby kompetencji i powiązania. Jesteśmy istotami społecznymi i potrzebujemy uznania, wsparcia – to dodaje energii i otuchy. Jeżeli selfie z medalem czy udostępnianie treningów nas motywuje czy zaspokaja ważne potrzeby, to nie widzę w tym nic złego.

i-S: Co jest w takim przypadku ważniejsze – to, że jesteśmy częścią pewnej wspólnoty, nasz osobisty rozwój i zadowolenie z realizacji potrzeb i celów czy może społeczny wydźwięk bycia np. maratończykiem?

KCH: Nie wartościowałabym tego w ten sposób. Pomimo wielu teorii dotyczących kształtowania się motywacji, nie istnieje wartościowanie typów motywacji na dobrą i złą. Obie mogą mieć pozytywny wpływ na poziom motywacji zawodnika. Motywacja to proces, gdzie człowiek wykorzystuje swoje zasoby w pewien określony sposób.

Proces ten przebiega na dwóch poziomach. W pierwszym istotne są czynniki zewnętrzne, które warunkują to, w jaki sposób człowiek postrzega daną sytuację. Wiele zależy od interpretacji danych czynników przez zawodnika. Przykładowo: nagroda może być rozpatrywana zarówno jako cel sam w sobie, kontrolujący zachowanie zawodnika (wzrost motywacji zewnętrznej), ale także może być potwierdzeniem jego kompetencji, własnej wartości (wzrost motywacji wewnętrznej)

W drugim istotę stanowią indywidualne zasoby i subiektywne uczucia. Rozumiejąc motywację w ten sposób zakłada się możliwość doświadczenia, flow, impulsu wewnętrznego, który powstaje wskutek reakcji na czynniki sytuacyjne. Motywy często nakładają się na siebie potęgując, bądź obniżając poziom motywacji końcowej. Udowodniono, że większą siłę motywującą mają czynniki wewnętrzne, co nie oznacza, że te zewnętrzne są znaczenia. Jak już wspomniałam, wszystko zależy od interpretacji, ponieważ czasami przez motywy zewnętrzne wpływamy na poziom motywacji wewnętrznej.

i-S: Na przeszkodzie realizacji sportowych celów często staje nie tylko brak lub niewystarczająca motywacja, ale także jej nadmiar – trenujemy wtedy za dużo i za szybko, co często wiąże się z kontuzjami lub rezygnacją w sytuacji, gdy dalsze progres w takim tempie staje się niemożliwy. Jak to wyjaśnić?

KCH: Każdy człowiek jest w jakiś sposób zmotywowany do działania, problem może wynikać z kierunku jaki obiera, z priorytetów, potrzeb, wartości nie zawsze uświadomionych. Motywacja nie jest umiejętnością, którą należy nauczyć zawodników, czasami po prostu zawodnik jest zmotywowany do działań niezgodnych z naszymi oczekiwaniami, z oczekiwaniami trenera, rodziny czy kibiców.

Może to rodzić problemy z codziennymi obowiązkami, na przykład codziennym treningiem, idąc dalej – może nawet rodzić konflikty. Dlatego w pracy nad tą umiejętnością ważne jest umożliwienie zawodnikowi odkrycie, co tak naprawdę motywuje go do działania, do czego dąży, czyli rozwoju świadomości.

Dziękujemy za lekturę. Drugą część wywiadu znajdziecie TUTAJ

Wywiad z Karoliną powstał w ramach akcji #TwójPierwszyMaraton, którą kierujemy do wszystkich osób, które rozpoczęły już swoją przygodę ze sportem i chcą podjąć się wyzwania przebiegnięcia pierwszego maratonu w swoim życiu. Chcemy w ten sposób pomóc wszystkim poszukującym wsparcia i odpowiedzi na nurtujące ich pytania przygotować się do biegu, wspólnie zarażać Polaków pasją do biegania i motywować ich do podejmowania sportowych wyzwań.

Przebieg akcji można śledzić TUTAJ



Komentarze czytelników - 3podyskutuj o tym 
 

Ryszard N

Autor: Ryszard N, 2018-08-22, 14:48 napisał/-a:
Po trzecim przeczytaniu tego tekstu, nasunęła mi się refleksja, taka sama jak ta, po pierwszym czytaniu.
...,Czy nie dało by się jakoś tak bardziej po ludzku,...
Rozumiem, że akcja ma trafić do szerokiego spektrum odbiorców, tych którzy jeszcze nie przebiegli maratonu, a bardzo by chcieli. Zastanawiam się, na ile te naukowe wywody im w tym pomogą
Ten teks-diagnoza jest o nas. Pewnie każdy znajdzie tu kawałek siebie. Jest to jednak swego rodzaju szablon myślowy. Myślę sobie, że życie zawodnika-amatora z racji masowości zjawiska, ma wiele innych odcieni i meandr.

 

Admin

Autor: Admin, 2018-08-22, 20:51 napisał/-a:
Jak zwykle mamy podobne przemyślenia. Ja rozwiązałem to tak, że po prostu nie radzę sobie z tego rodzaju tekstami. Nie ma we mnie duszy psychologa, i nie zwracam na takie dysputy dużej uwagi... bo sobie z tym po prostu nie radzę. Tak uznałem, i mam problem z głowy :-)

 

176fm

Autor: 176fm, 2018-08-23, 17:19 napisał/-a:
swoimi wypowiedziami zmotywowaliście mnie do czytania "tegoż", ale ugrzęzłem i poddałem się na początku

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768