redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 30 maja 2018, 08:55, 1388/176059
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Francję, Holandię, Indie, Kanadę, Rumunię

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Miniony weekend dostarczył wielu emocji biegowych, również z bardzo mocnymi biało-czerwonymi akcentami. Podczas gdy w Polsce podczas kilku dużych imprez, jak choćby Bieg ulicą Piotrkowską w Łodzi, szeroka czołówka polskich zawodników dzielnie stawiała czoła ukraińskiej i afrykańskiej koalicji, nie mniej ciekawie działo się na świecie.

Cotygodniowy przegląd biegowych wydarzeń zaczynamy od fantastycznych doniesień z rumuńskiej Timisoary gdzie w niedzielę odbyły się mistrzostwa świata w biegu 24-godzinnym. Tu Polacy nie mieli sobie równych - rywalizację mężczyzn zdominował Andrzej Radzikowski (265,41 km), natomiast wśród kobiet bezkonkurencyjna okazała się Patrycja Bereznowska (243,35 km)

Zawody rozegrane zostały w parku Ion Creanga na pętli liczącej 1222,48 metrów. 173 zawodników z 30 krajów Starego Kontynentu przywitała na starcie bardzo ciepła pogoda, która w późniejszych etapach rywalizacji przerodziła się w obfite opady deszczu. Mimo tych trudnych, zmieniających się w trakcie biegu warunków atmosferycznych, Polacy radzili sobie w Timisoarze znakomicie, a niezwykle miłym dodatkiem do dwóch złotych medali, był indywidualny brąz, który w rywalizacji pań przypadł Małgorzacie Pazda - Pozorskiej - zawodniczka ta ustanowiła swój nowy rekord życiowy z wynikiem 240,69 km.

Nie było więc wielkiego zaskoczenia, gdy okazało się, że Polska wygrała klasyfikację drużynową - nasi reprezentanci przebiegli łącznie 720,45 km i dzięki temu wyczynowi Mazurek Dąbrowskiego raz jeszcze mógł wybrzmieć nad Timisoarą.

Z niezwykle szczęśliwej dla nas Rumunii przenosimy się za ocean, do Kanady, gdzie w Ottawie rozegrano kolejną edycję maratonu cieszącego się najwyższym odznaczeniem Gold w cyklu biegów IAAF Road Races. Tu klasą samą dla siebie była Etiopka Gelete Burka, która z kapitalnym wynikiem 2:22:17 ustanowiła najlepszy czas osiągnięty kiedykolwiek przez kobietę w maratonie na kanadyjskiej ziemi.

Wyczyn 32-letniej zawodniczki zasługuje na tym większy podziw, gdy weźmiemy pod uwagę, że ostatnie 12 kilometrów pokonała ona zmagając się z dużymi kłopotami żołądkowymi, które kilkukrotnie zmusiły ją do chwilowego postoju. Mimo to zawodniczka ostatecznie z uśmiechem na twarzy jako pierwsza wbiegła na metę w Ottawie, przypieczętowując największy sukces w swojej karierze. Za swój niedzielny wyczyn otrzymała ona czek 40.000 dolarów kanadyjskich za zwycięstwo oraz dodatkowe 10.000 za rekord trasy.

Rok 2018 jest niezwykle udany dla Etiopki, która w styczniu zajęła 6-te miejsce w Dubaju z nowym, znakomitym rekordem życiowym 2:20:45. "Stać mnie było dziś na jeszcze lepszy wynik, ale zadanie utrudniał mi bardzo mocny przeciwny wiatr. W okolicach 30-tego kilometra poczułam silny skurcz żołądka, robiłam wszystko żeby go przezwyciężyć, masując i chwilami przystawając. Cieszę się, że mimo to udało mi się wygrać." - relacjonowała swój występ Gelete Burka, w przeszłości medalistka mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich na dystansach 1500 metrów i 10.000 metrów.

Podium w niedzielę uzupełniły: kolejna Etiopka Hiwot Gebrekidan z czasem 2:26:11, oraz Amerykanka Sara Hall z nowym rekordem życiowym 2:26:20. Żona byłego znakomitego amerykańskiego maratończyka Ryana Halla dołożyła do swojego bogatego sportowego CV kolejne podium w dużej imprezie biegowej. Wcześniej finiszowała w TOP3 podczas maratonu w Chicago w 2015 roku i maratonu nowojorskiego przed dwoma laty.

Bieg mężczyzn w Ottawie zwyciężył Etiopczyk Yemane Tsegay. Rekordzista imprezy, który powrócił na start po czterech latach absencji popisał się znakomitą formą i wygrał z czasem 2:08:52. Zawodnik ten od dwóch lat nieco zniknął z maratońskiej sceny, nie odnosząc większych sukcesów, jednak teraz przypomniał o sobie w znakomitym stylu. Warto wspomnieć, że jego rekord życiowy 2:04:48 to 17-ty rezultat w w maratońskiej klasyfikacji all-time, a jeszcze niedawno potrafił on zająć drugie miejsce w Bostonie, sięgnąć po srebrny medal mistrzostw świata w 2015 roku, czy dwa lata temu wygrać maraton w Fukuoce.

Czy Yemane Tsegay wraca na dobre do ścigania i walki z największymi maratońskimi tuzami? Oddajmy głos samemu zawodnikowi: "Jestem niezwykle szczęśliwy z powodu zwycięstwa. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy zmagałem się z kontuzjami - gdy wyleczyłem jedną pojawiała się druga. Kiedy wreszcie doszedłem do siebie i wróciłem do lekkich treningów postawiłem sobie za cel jak najlepsze przygotowanie do maratonu w Ottawie, gdzie mam tak wspaniałe wspomnienia z 2014 roku, kiedy to wygrałem te zawody." - relacjonował dziennikarzom Tsegay.

"Chcę skupić się na tym, aby w najbliższym czasie biegać na swoim najlepszym możliwym poziomie" - podsumował Etiopczyk. Znakomite widowisko stworzyli również zawodnicy elity w towarzyszącym biegu w Ottawie na dystansie 10 kilometrów. W rywalizacji mężczyzn zwyciężył Etiopczyk Andamlak Berta z nowym rekordem życiowym 27:48. Bieg rozpoczął się w szalonym tempie 2:40 na kilometr, a prowadząca grupka z każdą sekundą zdawała się wzajemnie nakręcać do ciągłego przyśpieszania. Prowadzący ciągle się zmieniali, a bardzo aktywni w czołówce byli Kenijczycy: Bernard Kimeli i Bernard Ngeno.

To jednak wspomniany Berta - mistrz Etiopii na 10.000 metrów z zeszłego roku, legitymujący się kapitalną życiówką z bieżni 27:08:94 - rozegrał bieg najlepiej taktycznie i wygrał, za co zgarnął czek na 10.000 dolarów kanadyjskich. Bieg pań zwyciężyła Etiopka Alia Mohammed z nowym rekordem życiowym 31:36.

Na koniec zaglądamy do Indii, gdzie w miejscowości Bengaluru rozegrano zawody TCS World 10K. Skład elity na czele z mistrzem świata w półmaratonie Geoffreyem Kamwororem, Etiopczykiem Birhanu Legese, czy Edwinem Kiptoo robił piorunujące wrażenie, a organizatorzy zacierali ręce szykując się na znakomite ściganie. Bardzo gorąca pogoda i wysoka wilgotność w godzinie startu nieco pokrzyżowała plany zawodnikom - Kamworor, który zapowiadał atak na swój własny rekord trasy 27:44 zwyciężył co prawda, lecz ze znacznie słabszym wynikiem 28:18. Bieg pań wygrała Agnes Tirop z czasem 31:19

27.05.2018: Ottawa marathon (Kanada)

Mężczyźni:
1. Yemane TSEGAY ETH 2:08:52
2. John Kipkosgei KORIR KEN 2:09:14
3. Adugna TAKELE ETH 2:09:26
4. Amos MITEIKEN 2:09:56
5. Deribe ROBI ETH 2:11:16
6. Julius KOGO KEN 2:11:55
7. Dominic ONDORO KEN 2:15:16

Kobiety:
1. Gelete BURKA ETH 2:22:17
2. Hiwot GEBREKIDAN ETH 2:26:11
3. Sara HALL USA 2:26:20
4. Betelhem MOGES ETH 2:33:43
5. Aberu MEKURIA ETH 2:35:05
6. Eunice JEPTOO KEN 2:37:16

27.05.2018:Edinburgh marathon (Wielka Brytania)

Mężczyźni:
1. Joel Kipkemboi KIPTOO KEN 2:13:33

Kobiety:
1. Caroline JEPCHIRCHIR KEN 2:47:35

27.05.2018 Leiden marathon (Holandia)

Mężczyźni:
1. Eliud WERU KEN 2:15:28
2. Danel Aschenik DERESE ETH 2:15:50
3. Eliud Kiprop TARUS KEN 2:18:32
4. Dereje Girma LEGESE ETH 2:21:28
Kobiety: 1. Tsgereda Girma AYELE ETH 2:45:55
2. Edinah Jerotich KWAMBAI KEN 2:49:06
3. Jemila Shure WORTESA ETH 2:52:11

27.05.2018: Calgary marathon (Kanada)

Mężczyźni:
1. Feyera DADI ETH 2:16:37
2. Daniel Cheruiyot YEGON KEN 2:23:12

Kobiety:
1. Caroline KIPTOO KEN 2:43:37

27.05.2018:Moonlight half-marathon, Jesolo (Włochy)

Mężczyźni:
1. Solomon Mogos SHUMAY ERI 1:03:04
2. James Murithi MBURUGU KEN 1:03:11
3. Paul TIONGIK KEN 1:03:47
4. Jonathan Kosgei KANDA KEN 1:06:05
5. Jonah Kemboi KIPLAGAT KEN 1:07:31

Kobiety:
1. Lenah JEROTICH KEN 1:14:17
2. Lucy LIAVOGA KEN 1:17:30
3. Vivian Jerop KEMBOI KEN 1:18:11

27.05.2018: Bengaluru 10km (Indie)

Mężczyźni:
1. Geoffrey KAMWOWOR KEN 28:18
2. Birhanu LEGESE ETH 28:38
3. Mosinet GEREMEW ETH 28:39
4. Alex KORIO KEN 28:44
5. Edwin KIPTOO KEN 28:50
6. Abraham CHEROBEN BRN 28:55
7. Leul GEBRELASSIE ETH 29:07
8. Moses KURONG UGA 29:14

Kobiety:
1. Agnes TIROP KEN 31:19
2. Senbere TEFERI ETH 31:22
3. Caroline KIPKIRUI KEN 31:28
4. Netsanet GUDETA ETH 31:53
5. Pauline KAMULU KEN 32:16
6. Zeineba YIMER ETH 32:47
7. Stella CHESANG UGA 33:02
8. Daria MASLOVA KGZ 33:22
9. Salome NYIRARUKUNDO RWA 33:31

27.05.2018: Leiden 10km (Holandia)

Mężczyźni:
1. Ezra KERIG KEN 28:53
2. Demeke Kasaw ETH 29:11

Kobiety:
1. Jasmijn LAU NED 34:17
2. Tejitu SIYUM ETH 34:17

27.05.2018: Eiffage du Viaduc de MILLAU , (24km, Francja)

Mężczyźni:
1 Camilo Raul SANTAIGO ESP 1:16:56
2 Freddy GUIMARD FRA 1:17:37
3 Henryk SZOST POL 1:17:45
4 Benjamin MALATY FRA 1:19:31



Komentarze czytelników - 3podyskutuj o tym 
 

per6

Autor: per6, 2018-05-30, 18:33 napisał/-a:
Gratki dla naszych ultrasów. Bardzo udana impreza:)
W Timisoarze były mistrzostwa Europy, a Gosia musiała zrobić życiówkę, bo to był jej debiut.

 

_qba_

Autor: _qba_, 2018-05-30, 22:36 napisał/-a:
I naprawdę ani słowa o wyczynie Bartka Przedwojewskiego na Zegamie gdzie zajął niesamowite 3 miejsce.

 

Ryszard N

Autor: Ryszard N, 2018-05-31, 08:13 napisał/-a:
Londyn, 29.05, Mistrzostwa Anglii na 10 km. Pierwsze miejsce Mo Farah, 29’44"

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768