redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 14 grudnia 2017, 05:47, 1092/157448Krzysztof Bartkiewicz
Biegiem przez Hawaje, Chiny, Hiszpanię, Tajlandię, Wyspy Kanaryjskie

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Brigid Kosgei i Lawrence Cherono - zwycięzcy Honolulu Marathon

Za nami kolejny weekend, w trakcie którego na całym świecie śledzić mogliśmy emocjonujące wydarzenia biegowe. Na sam początek naszego przeglądu wyścigów soboty i niedzieli zaglądamy do USA - w stolicy Hawajów, w Honolulu odbyła się 45-ta edycja maratonu. Tradycyjnie już, prym wiedli zaproszeni goście z Afryki, którzy - zarówno w rywalizacji kobiet, jak i mężczyzn pragnęli powalczyć o okazałe premie finansowe.

Duża pula nagród spowodowała, że byliśmy w niedzielę świadkami ścigania na bardzo wysokim poziomie co zaowocowało nowymi rekordami trasy. Kenijka Brigid Kosgei, która wygrała w Honolulu przed rokiem zdominowała rywalizację kobiet wygrywając z czasem 2:22:15. Jej przewaga nad drugą na mecie Nancy Kiprop wyniosła ponad 7 minut!

"Na 5-tym kilometrze zdałam sobie sprawę, że to mój dzień - moje ciało świetnie współpracowało z moją głową, biegło mi się znakomicie, a szybkie tempo jakie narzuciłam było dla mnie bardzo łatwe. Dopiero pod koniec walczyłam mocno by w dobrym stylu ukończyć bieg, ale przezwyciężyłam własne słabości i jestem z tego powodu ogromnie szczęśliwa."- relacjonowała swój występ zwyciężczyni. Fakt, że w okolicach 25-tego kilometra czołówka mierzyć się musiała z rzęsistym deszczem, nie zrobił większego wrażenia na Brigid Kosgei, która pewnie podążała po nowy rekord trasy hawajskiej imprezy. Mimo, że na ostatnich kilometrach zawodniczka wyraźnie poczuła trudy dystansu i narzucanego przez siebie tempa, to wizja dodatkowego bonusu 10.000 dolarów za pobicie rekordu Lyubov Denisovej sprzed 11 lat (2:27:19) była bardzo kusząca.

Ostatecznie Kenijce przypadło w udziale łącznie 40.000 dolarów nagrody za: rekord trasy (10.000 dolarów), czas poniżej 2:28 (5.000 dolarów) oraz zwycięstwo (25.000 dolarów). Na mecie Kenijka była niemal skrajnie wycieńczona - tuż po ukończeniu biegu padła na ziemię i długo się nie podnosiła. Dopiero po kilku minutach wypiła dwie butelki wody i z trudem pozowała fotoreporterom do zdjęć. "Dzisiejszy występ dał mi wiele pewności siebie. Bardzo mocno wierzę, wręcz jestem przekonana, że już w przyszłym roku stać mnie na wynik około 2:17-2:18 i walkę o wygrane w największych maratonach świata, jak Nowy Jork, Londyn, czy Boston."- zapowiada Kenijka Kosgei, która legitymuje się świetnym rekordem życiowym 2:20:22.

W biegu panów pełną pulę nagród - 40.000 dolarów zgarnął Kenijczyk Lawrence Cherono, który nie dał szans swoim rywalom i pewnie sięgnął po wygraną z czasem 2:08:26. Od samego początku zawodów ukształtowała się kilkuosobowa czołówka, prowadzona przez pacemakera Philipa Tarbei w tempie pozwalającym myśleć o pobiciu rekordu trasy. W prowadzącej grupie oprócz Cherono dostrzec mogliśmy chociażby Wilsona Chebeta, Vincenta Yatora, czy rekordzistę świata Dennisa Kimetto. Ostatni z wymienionych zawodników, największa gwiazda imprezy w Honolulu zanotował bardzo rozczarowujący występ.

Tempo narzucane przez jego kolegów była dla niego wyraźnie za mocne i gdy zaczął bardzo mocno odstawać od liderów, Dennis w okolicach półmetka zszedł z trasy. Prawdziwe ściganie rozpoczęło się po 30-tym kilometrze, kiedy to liderującemu dotąd Chebetowi uciekł ostateczny zwycięzca biegu Lawrence Cherono, który z czasem 2:08:26 pobił swój własny rekord trasy. "Cieszę się, bo przyjeżdżam tu drugi raz, powtórnie wygrywając i bijąc rekord trasy. To znaczy bardzo wiele dla mnie." - przyznał po biegu Cherono.

Wydarzeniem bardzo szeroko komentowanym w amerykańskich mediach, oraz na forach biegowych za oceanem był występ na dystansie maratońskim Nicka Symmondsa - do niedawna jeszcze jednego z najlepszych biegaczy świata na dystansie 800 metrów, srebrnego medalisty mistrzostw świata z 2013 roku. 33-latek to niezwykle barwna, medialna postać - za pośrednictwem mediów społecznościowych prezentował w minionych tygodniach swój trening do maratonu w ramach którego...ani razu nie przekroczył 40 kilometrów tygodniowo. Mimo to, zaskoczył wielu obserwatorów wróżących mu klęskę, spotkanie ze "ścianą" czy zejście z trasy i ukończył bieg z bardzo przyzwoitym czasem 3:00:35. "Było bardzo ciężko, ale dałem radę" - skomentował Symmonds masując obolałe nogi w strefie mety. "Po półmetku czułem się świetnie, po 30-tym kilometrze wręcz wspaniale i nagle wtedy...po prostu zacząłem zwalniać. Spodziewałem się tego, cały czas byłem na dobrej drodze by połamać 3 godziny, ale ostatnie kilometry, a zwłaszcza podbieg kosztował mnie bardzo dużo. " - dodał Amerykanin.

"Być może spróbuję sił w jakimś maratonie wiosennym i być może, ale nic nie obiecuję, w treningach do niego przekroczę 40 kilometrów tygodniowo." - zakończył z uśmiechem. W wydarzeniach biegowych w trakcie całego weekendu w Honolulu wzięły udział 25,154 osoby, licząc łącznie z biegiem na 10 kilometrów. Wysokie, 10-te miejsce wśród mężczyzn zajął reprezentant Polski, Wojciech Kopeć, który w listopadzie ukończył również maraton Nowojorski.

Przenosimy się na kontynent azjatycki i odwiedzamy miasto Guangzhou w południowo - wschodnich Chinach. W stolicy prowincji Guangdong, położonej przy wierzchołku delty Rzeki Perłowej rozegrano kolejną edycję biegu maratońskiego. Tu również, podobnie jak na Hawajach dominowali reprezentanci Afryki. Zwycięstwo wśród panów przypadło Kenijczykowi Dicksonowi Tuwei (2:10:03), natomiast wśród pań Etiopce Rahmie Tusie (2:25:12). Wartym odnotowania jest fakt, że dla Tusy to już trzecie maratońskie zwycięstwo w 2017 roku. Wcześniej wygrywała w Rzymie w kwietniu, oraz w Pekinie we wrześniu. Ponadto, kilka tygodni temu ustanowiła swoją nową życiówkę 1:08:28 w półmaratonie we francuskim Boulogne-Billancourt. Kwestia zwycięstwa w biegu mężczyzn rozegrała się na ostatnich 200 metrach, gdzie wspomniany Kenijczyk Tuwei po sprinterskim boju pokonał Etiopczyka Markosa Geneti, który zadowolić się musiał drugą lokatą.

W niedzielę, w słowackim Samorin odbyły się mistrzostwa Europy w biegach przełajowych. W bardzo chłodnych warunkach atmosferycznych, w gronie seniorów rywalizację zdominowali reprezentujący Turcję Kenijczycy - wśród panów na dystansie 10 kilometrów najszybszy był Kaan Kigen Ozbilen (29:45), natomiast wśród kobiet na 8 kilometrów Yasemin Can 26:48. Pasjonujący pojedynek w rywalizacji młodzieżowców stoczyły dwie reprezentantki Niemiec. Trenujące na co dzień w jednym klubie Alina Reh i Konstanze Klosterhafen od samego początku narzuciły bardzo mocne tempo podążając niemal ramię w ramię. Na mecie lepsza okazała się Reh, która dzięki piorunującemu finiszowi z czasem 20:22 sięgnęła po złoto, o 3 sekundy wyprzedzając swoją rodaczkę.

"Konstanze jest niesamowicie szybka - wszyscy wiemy, jak dobre wyniki osiąga na 1500 i 500 metrów na bieżni. Nie pozostało mi nic innego, jak dać z siebie wszystko na ostatnich metrach - tylko tak mogłam ją dziś pokonać"
- komentowała swój występ zwyciężczyni. Znakomity występ w kategorii młodzieżowców w rywalizacji mężczyzn zanotowali Francuzi - pierwsze miejsce na mecie przypadło Jimmiemu Gressierowi, a tuż za jego plecami finiszował jego rodak Hugo Hay. Faworyt do zwycięstwa, Włoch Yemaneberhan Crippa zadowolić się musiał brązowym medalem. Starty naszej reprezentacji pozostawmy w milczeniu.

10.12.2017: Lanzarotte Marathon (Wyszpy Kanaryjskie, Hiszpania)

Mężczyźni:
1 Gary O"Hanlon 2:27:21
2 Che Compton 2:36:27
3 Brian Hegarty 2:38:44

Kobiety:
1 Alexandra Tondeur 2:51:01
2 Claudia Marietta 2:58:21
3 Elena Genemisi 3:11:26

półmaraton mężczyzn:
1 Jack Morris 1:10:44
2 Chema Martinez 1:11:26
3 David O"Flaherty 1:12:30
13 Tomasz Szala 1:18:33
25 Artur Korzeń 1:25:01

kobiety:
1 Emma Pallant 1:13:43
2 Lucy Biddlestone 1:22:15
3 Gloria Cuellar 1:26:14
4 Maria Cześnik 1:27:27

10.12.2017: Honolulu marathon (USA)

Mężczyźni:
1. Lawrence Cherono KEN 2:08:26 (40.000 USD)
2. Wilson Chebet KEN 2:09:54 (14.000)
3. Vincent Yator KEN 2:10:37 (8000)
4. Titus Ekiru 2:12:18
5. Festus Talam KEN 2:17:25
10. Wojciech Kopeć POL 2:37:45

Kobiety:
1. Brigid Kosgei KEN 2:22:14 (40.000 USD)
2. Nancy Kiprop KEN 2:29:15 (13.000)
3. Joyce Chepkirui KEN 2:33:17 (5000)
4. Janet Rono KEN 2:39:30

10.12.2017: Guangzhou marathon (Chiny)

Mężczyźni:
1. Dickson Kipsang KEN 2:10:03
2. Markos Geneti ETH 2:10:06
3. Edwin Kipngetich Koech KEN 2:10:27
4. Cosmas Kiplimo KEN 2:10:40
5. Mohammed Ziani MAR 2:13:40
6. Tsega Deresse Reta ETH 2:14:20
7. Teman Husien Mohamed ETH 2:14:26

Kobiety:
1. Rahma Tusa ETH 2:25:12
2. Sifan Melaku ETH 2:31:21
3. Gebeyanesh Ayele ETH 2:32:25
4. Flomena Chepchirchir Chumba KEN 2:34:09

10.12.2017: Malaga marathon (Hiszpania)

Mężczyźni:
1. Michael Kiprop Tiony KEN 2:13:12 (3000 euro)
2. Benson Kimutai Cheruiyot KEN 2:17:26 (2000)
3. Gizaw Bekele Megerssa ETH 2:17:42 (1000)
4. Abderrahim BOURAMDANE MAR 2:24:36 (350)
5. Javier Diaz Carretero ESP 2:25:42 (750)
38 Rafał Mielczarczyk POL 2:46:44
50 Mateusz Przystał POL 2:49:50

Kobiety:
1. Nancy Jebet Koech KEN 2:31:56 (4000 euro)
2. Naomi Nduta Njiiri KEN 2:42:33 (2000)
3 Jessica Draskau Petersson DEN 2:46:46 (1000)

10.12.2017: Monterrey marathon (Meksyk)

Mężczyźni:
1. Abdisa Sori Bedada ETH 2:13:30
2. Rogers Ondati Gesabwa KEN 2:14:11
3. Simon Kariuki Njoroge KEN 2:19:10
4. Christopher Kipyego Chipsiya 2:19:45

Kobiety:
1 Jenifer Soro Perez 2:26:19
2 Risper Biyaki Gesabwa KEN 2:45:21
3. Caroline Jebiwot Kiptoo KEN 2:46:02

10.12.2017: Phukethon Marathon (Tajlandia)

Mężczyźni:
1 Hiroki Kai 2:29:37
2 Aleksand Cheburkin 2:35:37
3 Masaki Shirotake 2:36:57
98 Sławomir Smoliński 4:24:45
152 Michał Walczewski 4:39:57

Kobiety:
1 Azusa Nojiri 2:54:07
2 Wang Ting 3:01:48
3 Olga Andrejeva 3:02:41



Komentarze czytelników - 1podyskutuj o tym 
 

snipster

Autor: snipster, 2017-12-14, 10:55 napisał/-a:
Kimetto po "staremu"...
ciekawe jak on się przygotowywał kiedyś na Berlin?

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768