redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 27 wrzesnia 2017, 07:45, 1060/128234
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Francję, Luksemburg, RPA, Rosję, Maroko, Botswanę

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Miniony weekend stał pod znakiem wielkich maratońskich wydarzeń, które elektryzowały fanów biegów długich zarówno w Polsce jak i na całym świecie. Jednak podczas gdy Eliud Kipchoge wraz z Guye Adolą toczył pasjonujący pojedynek o zwycięstwo w Berlinie, a Błażej Brzeziński w świetnym stylu dobiegał jako pierwszy na metę w Warszawie, również w wielu innych miejscach na świecie rozgrywane były bardzo ciekawe biegi uliczne.

Nie brakowało emocji zarówno w równikowym klimacie afrykańskiego słońca, jak też w Azji, czy w witającej kalendarzową jesień Europie. Zapraszamy na tradycyjne podsumowanie biegowego weekendu. W ojczyźnie zwycięzcy berlińskiego maratonu, w Kenii, a konkretnie rzecz biorąc w Mombasie odbyła się 34-ta edycja biegu maratońskiego. Maraton w tym położonym na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego mieście od lat cieszy się świetną renomą i uznawany jest, zwłaszcza przez gości zza granicy, za jeden z najlepiej zorganizowanych biegów na kontynencie afrykańskim.

W niedzielny poranek przy bardzo wysokiej już od wczesnych godzin rannych temperaturze na trasę wyruszyli zawodnicy elity w pogoni za wysokimi nagrodami pieniężnymi - dla zwycięzcy przewidziano 500.000 kenijskich szylingów. W tych trudnych dla maratończyków warunkach atmosferycznych najlepszy okazał się Cosmas Koech, który wygrał w czasie 2:19:46. Jak przyznał zwycięzca w wywiadzie po biegu, spodziewał się dużego upału i pod tym kątem ustawiał w ostatnich miesiącach swój trening.

Tak naprawdę wracam do biegania po 8 latach przerwy na kontuzję zerwanego mięśnia, która wielokrotnie się odnawiało. Przygotowując się do dzisiejszych zawodów trenowałem w południe, bądź wczesnym popołudniem, aby przygotować moje ciało na upał panujący w Mombasie. - mówił dziennikarzom Koech.

W biegu pań zwyciężyła Shelmith Murioki z klubu lekkoatletycznego w Machakos z czasem 2:42:32. Dla 32-latki był to maratoński debiut.

Pozostajemy na kontynencie afrykańskim i przenosimy się do RPA. W Johannesburgu odbył się tradycyjnie mocno obsadzony bieg na 10 km Joburg 10k CityRun. Do grona elity tegorocznej edycji zaproszono między innymi Stephena Mokokę, najlepszego biegacza długodystansowego w RPA ze znakomitymi rekordami życiowymi, m.in 60:40 w półmaratonie i 2:07:40 w maratonie. Często startujący również na dystansach bieżniowych 32-latek miał być główną gwiazdą imprezy i murowanym kandydatem do zwycięstwa.

Niespodziewanie jednak po bardzo taktycznym biegu, gdzie całe grono zawodników czekało na finiszowe metry najszybszy okazał się inny biegacz rodem z RPA - Thabans Mosiako. 22-latek zanotował w tym roku kilka znakomitych występów, m.in wynik 63:09 w półmaratonie w Port Elizabeth i w minioną niedzielę raz jeszcze potwierdził, że notuje on znakomity sezon. Po znakomitym finiszu okazał się lepszy od swojego utytułowanego rodaka i wygrał z wynikiem 29:51

Złamanie 30 minut na tej trasie z wieloma podbiegami, i kilkudziesięcioma zakrętami jest świetnym wynikiem. Pokonanie Stephena Mokoki wiele dla mnie znaczy i jest wielką motywacją na przyszłość - podsumował swój występ Mosiako. Za osiągnięte wyniki i miejsca najlepsi zawodnicy oraz zawodniczki w Joburgu otrzymali odpowiednio 25.000, 13.000 i 10.000 randów.

Przenosimy się do Europy: bardzo mocne wyniki odnotowano we francuskim biegu Le Lion Semi Maraton. W 34-tej edycji tych zawodów zwyciężył Kenijczyk Wilson Kiprono z czasem 60:57, a cała pierwsza piątka panów na mecie uporała się z granicą 62 minut. Wśród kobiet najszybsza był Gosa Dalila reprezentująca Bahrajn z czasem 1:12:27. Łącznie ponad 4000 biegaczy zdecydowało się w niedzielę na udział w tym biegu prowadzącym po urokliwej trasie do mety w miejscowości Belfort, w regionie Burgundii. Czas na wizytę w Wielkiej Brytanii: mimo deszczu i silnego wiatru niemal 4,5 tysiąca biegaczy, zarówno zawodowców, jak i amatorów wystartowało w kolejnej edycji biegu Swansea Bay 10k, na dystansie 10 km. Mimo twardej walki ze strony miejscowych biegaczy, Walia okazała się szczęśliwa dla Kenijczyka Eliasa Kiptoo Kemboi, który wygrał w świetnym czasie 28:20. Na uwagę zwraca znakomity czas 26-letniego Walijczyka Dewi Griffithsa, z klubu Swansea Harriers, który przy ogłuszającym dopingu zgromadzonych przy trasie kibiców ustąpił reprezentantowi Afryki ledwie 8 sekund i jako drugi zameldował się na mecie.

Wędrujemy do Azji: w miejscowości Incheon w północno - zachodniej części Korei Południowej rozegrana została kolejna edycja biegu półmaratońskiego. W upalnych warunkach przy dużej wilgotności zaproszona elita z wielu krajów świata, a także jak zwykle mocni w biegach rozgrywanych na swoim kontynencie Japończycy skutecznie rywalizowali o jak najlepsze wyniki. Od samego początku ton rywalizacji nadawali zawodnicy legitymujący się rekordami życiowymi w półmaratonie poniżej 60 minut, jak Edwin Rotich z Kenii, czy Adunga Bikila z Etiopii.

Zgodnie z oczekiwaniami bardzo aktywny w czołówce był równiez czołowy japoński biegacz akademicki Tomoki Ota reprezentujący barwy Uniwersytetu Waseda. Biegnąc niemal cały czas równym tempem 3:00 na kilometr najlepsi zawodnicy wyraźnie czaili się i oszczędzali siły na końcowe kilometry. W drugiej części dystansu nad Incheon zaświeciło jednak bardzo mocno słońce i temperatura znacząco wzrosła. Karty odtąd rozdawała pogoda i nie pozostało to bez wpływu na tempo biegu, które wyraźnie spadło.

Najlepiej taktycznie końcówkę rozegrał Kenijczyk Paul Kipkorir, który tym samym po raz drugi z rzędu wygrał w Incheon z czasem 62:32. Podium uzupełnili Seifu Abdiwak z Etiopii (62:58) i kolejny Kenijczyk Timothy Kattam (63:24). Trudy biegu wśród mocnych rywali i walkę z upalną pogodą z pewnością wynagrodziły najlepszym zawodnikom nagrody finansowe o jakie zadbali organizatorzy. Zwycięzcy w Incheon otrzymali czeki kolejno na 14.000, 9.000 i 7.000 dolarów amerykańskich

24.09.2017: Lion half-marathon, Belfort (Francja)

Mężczyźni:
1. Wilson Too KEN 1:00:58
2. Dominic Kiptarus KEN 1:01:08
3. Masresha Bisetegn ETH 1:01:49
4. Nathan Ayeko UGA 1:01:51
5. Félicien Muhitira TWA 1:01:57
6. Paul Kipsiele Koech KEN 1:02:33
7. Dagnachew Maru ETH 1:04:06
8. Ashenofi Weldegiorgis ETH 1:06:02

Kobiety:
1. Dalila Gosa BRN 1:12:30
2. Gebiyanesh Gedamu ETH 1:12:36
3. Emilie Jacquet FRA 1:20:40

24.09.2017: Incheon Songdo international half-marathon (Korea południowa)

Mężczyźni:
1. Paul Kipkorir KEN 1:02:32
2. Seifu Abdiwak ETH 1:02:58
3. Timothy Kattam KEN 1:03:24
4. Mohammed Ziani MAR 1:03:31
5. Isaac Korir BRN 1:04:04
6. Adunga Bikila ETH 1:04:24
7. Reuben Narry KEN 1:04:29
8. Namakoe Nkhasi LES 1:04:42
9. Taher Belkorchi MAR 1:04:52
10. Mulue Andom Barhe ERI 1:05:28

24.09.2017: Route du Vin half-marathon (Luksemburg)

Mężczyźni:
1. Zelalem Mengistu ETH 1:02:37
2. Ezra Kering KEN 1:02:45
3. Edwin Kiplagat KEN 1:02:53
4. Samwel Kibiwot 1:02:57
5. Josphat Kiprono Menjo KEN 1:03:02
6. Tadesse Jiksa Tolosa ETH 1:03:05
7. Timothy Kimeli KEN 1:03:09
8. Bethwel Kiprono Chemweno KEN 1:03:44
9. Hunegnaw Fentah Simeneh ETH 1:04:30
10. Daniel Kemoi KEN 1:04:33

Kobiety:
1. Peninah Kandie KEN 1:09:15
2. Melat Yisake Kejeta ETH 1:11:19
3. Thabita Gichia KEN 1:12:06
4. Bekelech Gedeta Borecha 1:12:22
5. Maryanne Wangari Wanjiru 1:12:37
6. Pamela Cherotich KEN 1:14:58
7. Tamene Boneshi Woldegorgis ETH 1:15:34

23.09.2017: Botswana Independence half-marathon, Gaborone (Botswana)

Mężćzyźni: 1. Rapula Dipoko 1:06:53
2. Sesebo Matlapeng 1:07:56
3. Matheus Kadhingula 1:09:04

Kobiety:
1. Onneile Dintwe 1:12:08
2.Kamalpreet Padda 1:13:25
3. Joyce Tau 1:14:53
4. Keamogetse Sekao 1:18:11

24.09.2017: Admiral Swansea Bay 10km (Wielka Brytania)

Mężczyźni:
1. Elias Kiptoo Kemboi KEN 28:20
2. Dewi Griffiths GBR 28:28

Kobiety:
1. Dorcas Jepchumba Kimeli KEN 32:14
2. Caroline Nyanguthi Nyaga KEN 32:49
3. Gemma Steel GBR 33:48

24.09.2017: Had Sloualem 10km (Maroko)

Mężczyźni:
: 1. Abdeahim Kachir 28:43
2. Yassine Rachik 28:48
3. Hicham Billani 28:55
4. Fathi Abdennacer 28:57
5. Mouhammed Ahnani 29:02
Mustapha Tachfit 29:04
6. Ahmed El Hassouni 29:16

Kobiety:
1. Sokayna El Mkadam 32:39

24.09.2017: Johannesburg 10km (RPA)

Mężczyźni:
1. Thabang Mosiako 29:50
2. Stephen Mokoka 30:15
3. Gladwin Mzazi 30:35

Kobiety:
1. Glenrose Xaba 35:39
2. Nolene Conrad 36:12
3. Rudo Mhonderwa ZIM 36:40

24.09.2017: 68km Legends marathon, East London (RPA)

Mężczyźni:
1. Lyno Muchena 4:07:44 (3.30/km)
2. Siphiwo Nicholas Ndlela 4:08:33
3. Delani Mkhize 4:13:30
4. Charles Tjiane 4:14:12
5. Luzuko Moeliswa 4:21:56

Kobiety:
: 1. Ann Ashworth 4:58:29
2. Mnganiseni Emman Mathibela 5:23:14
3. Monica Kativhu ZIM 5:24:31

24.09.2017: Virginia Ten Miler, Lynchburg (USA)

Mężczyźni
: 1. Benard Ngeno KEN 47:25
2. Jumoso Kabuku 47:39
3. Julius Kogo KEN 48:17

Kobiety:
1. Biruktayit Degefa ETH 54:31
2. Monicah Ngige KEN 55:26
3. Sophy Jepchirchir KEN 55:52

24.09.2017: Promsvyazbank Moscow Marathon

Mężczyźni
1. Artem Alekseejew 2:14:15
2. Fiedor Szudow 2:18:10
3. Andrej Smirnow 2:20:48

Kobiety:
1. Sardana Trofimowa 2:30:29
2. Marina Kowalewa 2:37:50
3. Ewdokija Bukina 2:40:17

17.09.2017: 11 Half Marathon Sport Zone (Porto, Portugalia)

Mężczyźni:
1. Abraham Kiptum KEN 1:00:06
2. Marius KIMUTAI KEN 1:00:07
3. Leonard Kipkoech Langat KEN 1:00:08
4. Thomas Kiplagat Rono KEN 1:00:54
5. Peter Kwemoi Kisorio KEN 1:01:28
6. Mathew Kipkoech Kisorio KEN 1:01:29
7. Joel Kemboi Kimurer KEN 1:02:42
8. Vinent Chepkok KEN 1:02:42
9. Martin Kosgei KEN 1:03:06
10. Emmanuel Mutai Ken 1:03:06

Kobiety:
1. Monica Jepkoech KEN 1:09:23
2. Vivian Jerono Kiplagat KEN 1:09:26
3. Antonina Kwambai KEN 1:11:52
4. Jaklin Adodonyang KEN 1:12:30
5. Ayano Ikemitsy JPN 1:13:20
6. Salome Rocha POR 1:14:59



Komentarze czytelników - 1podyskutuj o tym 
 

anton681

Autor: anton681, 2017-09-30, 10:09 napisał/-a:
Biegłem w Luksemburgu, fajna trasa, wzdluż rzeki Mosel, pierwsza część trasy lekko w dół, niestety druga część to powrót...czyli lekko w górę :-), było troche za ciepło ok.23 stopni, organizacja ok, w pakiecie oprócz drobiazgów fajna butelka wina musującego, ktora oczywiście na styl ,, formuly 1, zwilżyła powietrze na mecie, podziękowania dla trzech rodaków, którzy na widok mojej koszulki z orłem pięknie śpiewali ,,Polska biało- czerwoniiiii....dzięki

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768