redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Krzysiek_biega
Krzysztof Bartkiewicz
Toruń
MaratonyPolskie.PL TEAM

Ostatnio zalogowany
2019-01-18,21:29
Przeczytano: 1968/292506 razy

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:10/1

Twoja ocena:brak


Turystyka biegowa
Autor: Krzysztof Bartkiewic
Data : 2018-12-22

Jednym z ciekawszych efektów globalnej mody na biegania jest rozwój szeroko pojętej turystyki maratońskiej. Trend ten kwitnie również w Polsce, gdzie biegacze indywidualnie, grupowo lub też za pośrednictwem biur podróży organizują się zwiedzając świat, a przy tym pokonując królewski dystans.

Prawdziwy wysyp biegów na przeróżnych dystansach, również tych krótszych od maratonu, jak i na dystansach ultra sprawił, że oferta imprez biegowych w Europie i na świecie jest niezwykle bogata, a przy dobrej logistyce i rzecz jasna, zasobnym portfelu, zwiedzać możemy na biegowo bardzo atrakcyjnie turystyczne miejsca.

W odpowiedzi na to zjawisko portal "The Culture Trip" zajmujący się tematyką podróżniczą przygotował spis biegów na kontynencie europejskim, gdzie doświadczyć możemy niezapomnianych wrażeń i gdzie turystyka oraz sport stanowią doskonałą, uzupełniającą się mieszankę. Europa ma do zaoferowania bardzo szeroką, zróżnicowaną gamę imprez biegowych: od maratonów w wielkich metropoliach jak Londyn, Paryż, Rzym poprzez dystanse ultra w Teneryfie czy wokół Jeziora Balaton aż do biegów rozgrywanych przy okazji miejskich festiwali jak holenderski Dam tot Damloop czy półmaraton Romea i Julii.

Wszystkie te imprezy, niezależnie od specyfiki trasy, czy dystansu łączy fakt ciekawej lokalizacji, gdzie przy okazji aspektu sportowego, można zobaczyć ciekawe miejsca i przeżyć niezwykłe chwile.

1. MARATON W ATENACH - Przegląd najciekawszych biegów w Europie idąc zgodnie z duchem historycznym i zachowując chronologiczny porządek rozpoczynamy tam gdzie narodził się maraton - to właśnie w stolicy Grecji, tak jak przed około 2500 laty co roku biegacze zbierają się na przedmieściach miasta Maraton, gdzie w starożytności na okolicznych polach bitewnych armia ateńska pokonała oddziały Persów.

Tu właśnie zlokalizowany jest start, a biegacze pokonują ponad 42 kilometry po trasie pełnej historii, zabytków znanej nam z podań historycznych i mitologii greckiej, po to by finiszować na Stadionie Olimpijskim w Atenach.

2. TENERIFE BLUETRAIL - Bieg na Teneryfie znany jest jako jeden z najcięższych trailowych ultramaratonów w Europie. Mimo to, zawody te z roku na rok cieszą się rosnącą frekwencją a numery startowe rozchodzą się dosłownie "na pniu". Trasa biegu rozpoczyna się na poziomie morza, po to by stopniowo powędrować aż 3,500 metrów wyżej prowadząc przez tereny wulkaniczne z kulminacyjnym momentem na najwyższym szczycie Hiszpanii - Pico del Teide.

Co więcej, bieg trailowy na dystansie 97 kilometrów jest tylko jednym z wielu sportowych wydarzeń podczas festiwalu biegowego, który trwa na Teneryfie przez cały weekend - coś dla siebie znajdą zatem zarówno miłośnicy ultra, jak i ci biegający półmaratony i krótsze dystanse w przepięknych okolicznościach przyrody.


3. MARATON W RZYMIE - Bieg maratoński w stolicy Włoch to ponad 500 zabytków mijanych przez biegaczy na trasie, poprowadzonej najpiękniejszymi zakamarkami "Wiecznego Miasta". Coś dla siebie znajdą tu zatem zarówno miłośnicy aspektu historycznego, jak i ci którzy cenią sobie wyśmienite pasta party przed biegiem. Nigdzie, tak jak we Włoszech nie naładujemy się węglowodanami - tu w okolicznych restauracjach i kawiarenkach zjemy tradycyjne włoskie pizze i makarony. Sama trasa prowadzi chociażby w okolicach Zamku Świętego Anioła, gdzie znajduje się grobowiec cesarza Hadriana, a kończy się w symbolicznym miejscu dla starożytnego sportu - rzymskim Koloseum.

4. DAM TOT DAM LOOP - Coroczny festiwal biegowy o tej nazwie jest znakomitym pretekstem żeby odwiedzić Amsterdam. Na główne wydarzenie weekendu, czyli bieg na dystansie 10 mil z Amsterdamu do miejscowości Zaandam rokrocznie przyjeżdża około 15 tysięcy biegaczy z całego świata. Trasa biegu wiedzie w okolicach historycznych dzielnic miasta, gdzie biegacze podziwiać mogą bogatą architekturę oraz przez IJTunnel - otwarty w 1968 tunel samochodowy łączący centrum Amsterdamu z północną częścią miasta.

Wieczór poprzedzający bieg główny to nocne zawody Damloop by Nights w Zaandam - wielu biegaczy decyduje się na udział w obu wydarzeniach.

5. PÓŁMARATON ROMEA I JULII - Nie ma lepszego sposobu na spędzenie Walentynek dla biegających par niż półmaraton w Weronie - słynnym mieście gdzie rozgrywa się szekspirowski dramat "Romeo i Julia" stanowiący romantyczny wzorzec dla zakochanych z całego świata. Biegające duety mogą zdecydować się również oprócz pełnego półmaratonu rywalizować w pojedynkach par, gdzie między dwójkę biegaczy dzielone są równe połówki dystansu.

Trasa prowadzi zawodników przez najpiękniejsze zakątki miasta - przebiega chociażby przy domu szekspirowskiej bohaterki Julii, gdzie zakochane panie mogą rzucić listy z miłosnymi perypetiami, a działające w Weronie stowarzyszenie "Julie Society" wyśle na nie odpowiedź z poradą dla zakochanej. Finisz biegu umiejscowiony jest na Piazza Bra - największym i centralnym placu w mieście, zaprojektowanym w XVI wieku przez Giangaleazzę Viscontiego.

6. MARATON PLITWICKIE JEZIORA - W odróżnieniu od wielu komercyjnych maratonów na świecie rozgrywanych w wielkich metropoliach bieg ten pokazuje tysiącom przybyszów z całego świata najpiękniejsze obszary Parku Narodowego Jezior Plitwickich. Niewątpliwie największą atrakcją zawodów stanowią zapierające dech w piersiach widoki szesnastu jezior krasowych połączonych licznymi wodospodami. Jak przyznają sami uczestnicy, czasem aż ciężko oprzeć się pokusie by nie przystanąć chwilę na trasie maratonu i pomimo chęci rywalizacji o jak najlepszy wynik przyjrzeć się temu arcydziełu jakie stworzyła matka Natura na granicy Chorwacji i Bośni i Hercegowiny.


7. PÓŁMARATON SARAJEWO - Będąc na Bałkanach nie sposób nie wspomnieć o półmaratonie w Sarajewie - to bardzo dynamicznie rozwijająca się impreza, której pierwsza edycja odbyła się w 2007 roku, jako element szerokiej akcji prowadzonej w Bośni i Hercegowinie promującej wśród mieszkańców sport i zdrowy styl życia. Bieg prowadzi przez bardzo urocze zakątki miasta, a w celu pokazania biegaczom całego Sarajewa i nie pominięcia żadnego z jego atrakcyjnych aspektów organizatorzy co roku zmieniają i modyfikują trasę.

W ten sposób biegnąc półmaraton zobaczyć można Katedrę Srca Isusova, zabytkowy budynek Poczty Centralnej, park Vraca zlokalizowany na południowych wzgórzach nad miastem, czy muzeum sztuki współczesnej Ars Aevi. Mimo corocznych drobnych modyfikacji, biegacze po każdej edycji chwalą trasę biegu opisując ją jako szybką, płaską i stworzoną do bicia rekordów - zatem prócz aspektu turystycznego, można również wycieczkę do Sarajewa zaplanować pod kątem sportowych ambicji.

8. SUPERMARATON DOOKOŁA JEZIORA BALATON - Najbardziej atrakcyjnym elementem festiwalu biegowego Lake Balaton Supermarathon jest niewątpliwie bieg na dystansie 196 kilometrów wokół tego największego jeziora na Węgrzech. Dystans ten można pokonać rywalizując indywidualnie, jak i w formie sztafety podzielonej na trzech lub czterech uczestników.

Jezioro Balaton nazywane często "węgierskim morzem" oferuje kapitalne widoki tym śmiałkom, którzy zdecydują się na jeden z wielu biegów podczas weekendowego festiwalu. Balaton bowiem to nie jest zwykłe jezioro i jak często mawiają Węgrzy "tu woda jest bardziej błękitna, niż gdziekolwiek indziej na świecie, a słońce świeci mocniej". Trasa biegu ultra prowadzi wzdłuż ścieżki rowerowej Balaton Korkut, biegacze odwiedzają również letniskową miejscowość Balatonfüred słynącą z wód mineralnych.

Na trasie minąć można niezliczoną ilość deptaków, sklepików z pamiątkami, hoteli, marin jachtowych. Na pewnych etapach biegu podziwiać można również winnice nad Balatonem gdzie na lokalnych zboczach uprawiane są winogrona z których powstają słynne węgierskie wina, mające swych miłośników na całym świecie.

9. PÓŁMARATON ROUTE DU VIN - Pozostając w klimacie produkcji doskonałego wina nie sposób nie wspomnieć o półmaratonie w Luksemburgu. Swą nazwę "Route du vin" bieg ten otrzymał nie przez przypadek - trasa imprezy poprowadzona jest bowiem w całości klimatycznymi ścieżkami otoczeniu winnic. Sam start i meta zlokalizowane są w północno - wschodnim Luksemburgu w miejscowości Remich, w dystrykcie Grevenmacher, gdzie niemal cała społeczność miasteczka położonego nad rzeką Mozelą od pokoleń trudni się przemysłem winiarskim.


10. MARATON FUNCHAL - Dla wszystkich tych, którzy pod koniec stycznia chcieliby oderwać się od zimy, pokrytych lodem ścieżek biegowych i minusowych temperatur i przenieść się w ciepły klimat południa Europy, idealną destynacją będzie maraton w Funchal. Miasto to, położone jest na południowym wybrzeżu "perły Atlantyku" jak potocznie nazywa się wyspę Madera. To tu urodził się Cristiano Ronaldo, tu również średnia roczna temperatura wynosi 22,6 stopnia Celsjusza, opady śniegu jak i mróz nie występuję tu nigdy, a najniższą w historii zmierzoną temperaturą było 7,4 °C w nocy.

Czy może istnieć lepsza zachęta do tego by odwiedzić ten uroczy zakątek właśnie pod koniec stycznia? Organizatorzy lokalnego maratonu wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom i rokrocznie zapraszają na start tysiące biegaczy z całego świata. Płaska trasa poprowadzona jest wzdłuż wybrzeży Madery, a pokonując półmaraton podziwiać możemy chociażby Fortecę św. Jana Chrzciciela, Mercado dos Lavradores, czyli Rynek Rolników, czy Zona Velha, najstarszą dzielnicę miasta.

11. BIEG PARYŻ - WERSAL - Jeden z najciekawszych biegów we Francji - przyciąga co roku na start około 25 tysięcy zawodników z całego świata. Z pewnością jednym z powodów tak znakomitej frekwencji jest atrakcyjna 16-kilometrowa trasa, która prowadzi zawodników wzdłuż wybrzeży Sekwany, przez bulwary miejskie w Paryżu, aż do Pałacu Królewskiego w Wersalu. Bieg ten to prawdziwa gratka turystyczna, dla tych wszystkich, którzy chcą przebiec w pobliżu Wieży Eiffla, zobaczyć historyczne zakątki stolicy Francji a przy tym połączyć to z aspektem sportowym. Numery startowe na to wydarzenie zwykle wyprzedane są już na 3 miesiące przed dniem biegu.

12. MENORCA CAMI DE CAVALLS EPIC TRAIL RUN - Jeśli ktoś planuje wakacje na Balearach a przy tym nie straszne mu są dystanse ultramaratońskie warto pomyśleć o starcie w niezwykłym biegu na Minorce. Na dystansie 156 kilometrów poprowadzonych wzdłuż wybrzeży wyspy biegacze rywalizują na skałach, klifach, białych plażach, pokonują duże wzniesienia, ale też pędzą w dół licznymi zbiegami. Po przekroczeniu linii mety organizatorzy zapewniają kapitalną imprezę dla uczestników na jednej z plaż i relaks w wodach Morza Śródziemnego.

13. 20 KILOMETERS DE BRUXELS - Z wysp powracamy na kontynent do miasta-siedziby Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej. W stolicy Belgii, Brukseli nie tylko zapadają ważne dla Europejskiej Wspólnoty decyzje i miasto nie musi kojarzyć się tylko z polityką. Jedną z wizytówek sportowych miasta, oprócz klubu piłkarskiego Anderlecht Bruksela jest bieg na dystansie 20 kilometrów, gdzie zwykle w ostatnią niedzielę maja na starcie pojawia się niemal 40.000 zawodników z całego świata.

Co jest magnesem w Brukseli dla tak ogromnej rzeczy biegaczy? Na pewno tradycyjne belgijskie frytki, czekolada i lokalne piwo serwowane na mecie! Oprócz tego z pewnością też trasa, która pozwala na przyjrzenie się z bliska atrakcjom turystycznym i zabytkom miasta, jak XVIII-wieczny Park Brukselki, Czarna Wieża stanowiąca pozostałość średniowiecznych fortyfikacji miejskich, Katedra św. Michała, Plac Luksemburski i wiele innych. Powyższe imprezy sportowe to na pewno tylko niewielki procent biegowych atrakcji naszego kontynentu.

Każdego roku w kalendarzu europejskim pojawiają się nowe biegi, również w rejonach gdzie jeszcze kilka lat temu bieganie nie było zbyt popularne. Z pewnością wielu z czytelników portalu praktykuje turystykę maratońską - do dzielenia się swoimi wrażeniami z pięknych biegów, z licznymi walorami turystycznymi i niepowtarzalnym klimatem zapraszamy w komentarzach.



Komentarze czytelników - 38podyskutuj o tym 
 

Leszek S.

Autor: Leszek S., 2018-12-26, 14:28 napisał/-a:
LINK: https://www.statista.com/statistics/4515

1. Nie można pisać, że "pociąg nie ma silnika spalinowego" bo to dotyczy tylko lokomotyw lub zespołów elektrycznych.
Proszę nie zapominać o równie licznym gronie takich urządzeń z napędem spalinowym (również produkowanych aktualnie w PESA czy NEWAG). Stopień elektryfikacji linii kolejowych w Europie jest na poziomie nieco powyżej 50%, więc nie ma innej opcji jak używanie "pociągów spalinowych" (link). Na innych kontynentach ten udział jest jeszcze mniejszy.

2. Sam jestem miłośnikiem podróżowania koleją, ale w przypadku dalszych, ale krótkich(3-5 dni) wyjazdów na biegi trzeba brać pod uwagę:
- czas podróży - np. Katowice-Rzym - pociąg prawie 24godz., samolot ok.3(2g.lot+1godz. odprawa)
- koszt - ten sam przykład - bilet kolejowy: ok.160EUR, samolot ok.30EUR. A często są to wyjazdy rodzinne.
Jeżeli więc ktoś dysponuje sporym zapasem czasu i pieniędzy to pewnie wybierze pociąg.

3. Co do Twoich wyliczeń, to weź jeszcze pod uwagę stopień wykorzystania dostępnych miejsc w pociągu i w samolocie.

4. A jeśli chodzi o ekologię "na codzień" to do pracy jeździsz samochodem czy może "transportem publicznym".

Pozdrawiam,
LS

 

Hung

Autor: Hung, 2018-12-26, 17:42 napisał/-a:
Zgadzam się z Arkiem (krunnerem), że pociąg w porównaniu do samolotu wyrządza naturze mniej zła. Jednak stwierdzanie, że: "w obecnych czasach takie zachowania jak turystyka biegowa (podróże samolotem) są po prostu ekologicznie nieodpowiedzialne i po prostu niemądre", sugeruje dużą winę biegaczy w unicestwianiu czystego powietrza. A gdzie cały biznes i "turystyka fotelowa"? Może autor wyliczy, bo mu to dobrze wychodzi, jaki jest procent udziału biegaczy w produkcji CO2.
Przypomnę o sprzęcie, który najczęściej jest produkowany w Chinach - liderze zanieczyszczeń, a z którego nikt nie chce zrezygnować i kupować droższego, bardziej "ekologicznego".

Pociąg, choć mniej "brudny" od samolotu, nie wydaje mi się pro - ekologicznym a jedynie mniej zanieczyszczającym środkiem transportu niż samolot.

Zakończę, jak poprzednio: najlepszy jest rower.

 

krunner

Autor: krunner, 2018-12-26, 22:53 napisał/-a:
Odp. 4. Jeżdżę oczywiście transportem publicznym. Mam samochód, ale staram się z niego korzystać minimalnie. To jest ostatni samochód z silnikiem spalinowym, który posiadam. Następny będzie elektryczny.
Wybieram się na 5 biegów w przyszłym roku, na cztery z nich pojadę pociągiem, na jeden - być może samochodem. Wszystkie biegi albo w kraju albo w Europie.

Na pozostałe punkty odpowiem jak znajdę chwilę wolnego czasu, czyli pod koniec tygodnia.
Pozdrawiam.

 

Adam P.

Autor: Adam P., 2018-12-27, 12:49 napisał/-a:
Krunner ma rację a większość komentujących jego słowa niestety jest w błędzie. Nie ma sensu dyskutować z osobami uważającymi na przekór badaniom naukowym, że wyzwania klimatyczne to "spiskowa teoria dziejów". To mniej więcej ta sama grupa co antyszczepionkowcy, którzy później dziwi wzrost zachorowań na odrę.

Większość z komentujących ignoruje dwie istotne sprawy. Mianowicie nie bierze pod uwagę dynamiki zjawisk oraz występujących między nimi zależności.

Powierzchnia i zasoby naturalne Ziemi są mniej więcej na stałym poziomie, natomiast zmienia się skala i intensywność eksploatacji. W 1980 r. na Ziemi mieszkało 4,5 mld ludzi, w 2017 r. żyje na naszej planecie już 7,5 mld. W 1950 r. po polskich drogach jeździło 40 tys. samochodów, obecnie zarejestrowanych jest 20 mln pojazdów. Dynamika wzrostu przelotów pasażerskich też jest ogromna.

Prędzej czy później do wszystkich dotrze, że trzeba się ograniczać w eksploatacji Ziemi. Większość przekona wzrost cen, innych masowe migracje, przy których te obecne to jest pikuś. I chyba o to chodziło krunnerowi.


 

witas

Autor: witas, 2018-12-27, 16:39 napisał/-a:
Adminie, nie grzmisz ???
Czytam sobie artykuł Krzyśka, w pewnych tematach się nie zgadzam, chciałbym popolemizować, ale się nie da ...
Jakaś banda odszczepieńców trafiła na nie ten wątek ...

 

Tom74

Autor: Tom74, 2018-12-27, 17:18 napisał/-a:
Człowieku, chyba nie rozumiesz o co tym komentującym chodzi? Nikomu z tego co zrozumiałem nie chodzi o naukowe polityki, ale jeśli tego nie rozumiecie obaj to dajcie już spokój z tym tematem...

 

perdek

Autor: perdek, 2018-12-27, 18:14 napisał/-a:
Przepraszam, ale po przeczytaniu tego wątku nie mogłem się powstrzymać z komentarzem:
Ludzie jedzcie kupę! Miliardy much nie może się mylić!!! 😂

 

Tatanka Yotanka

Autor: Tatanka Yotanka, 2018-12-28, 09:04 napisał/-a:
A miało być tak pięknie - święta , choinka , karp którego nie miałem i wszyscy sobie wybaczają - a tu co taki burdel słowny , a gdzie ta magia Bożego Narodzenia !!!

 

snipster

Autor: snipster, 2018-12-28, 09:34 napisał/-a:
Magia była w sklepach, przed Wigilią, oraz w tv w przerwię na reklamę ;]


Nie wiem po co mieszać politykę do tego tematu.
Wg mnie każdy Polak Mały powinien obowiązkowo raz w roku ruszyć cztery litery poza Księstwo Polandii.
Połączenie turystyki z bieganiem to najlepsza forma z najlepszych nie tylko na pasję, ale i, albo przede wszystkim, na rozszerzenie swoich horyzontów.

Oczywiście, że ludzi przybywa z roku na rok, ale na brodę Merlina, nie mieszajmy biegoturystyki z globalnym ociepleniem.

 

Jarek42

Autor: Jarek42, 2018-12-28, 16:30 napisał/-a:
Moim głównym środkiem transportu na zawody biegowe jest rower. Nawet nie zastanawiałem się, że działam pro ekologicznie. Po prostu w zasięgu jazdy rowerem (do 30 kilometrów) jadę rowerem. Może też spróbujecie? Można oczywiście jeździć na zawody kilkadziesiąt - kilkaset kilometrów, ale można też biegać w okolicy miejsca zamieszkania. Można też biegać i blisko i daleko.

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768