redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
  WIZYTÓWKA  GALERIA [71]  PRZYJAC. [88]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
snipster
Pamiętnik internetowy
rozrewolweryzowany rewolwer, stół z powyłamywanymi nogami...
BLOG polecany przez redakcję portalu MaratonyPolskie.PL

Piotr Łużyński
Urodzony: 1977-05-23
Miejsce zamieszkania: Zielona Góra

Liczba wpisów - 328
2018-09-06
... i wylądował (czytano: 146 razy)

Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen. Mój koszmar. Brnie, pełźnie po krawędzi piekielnie ostrej brzytwy. I nie ginie...

Czucie powracało w ostatnich dniach.
To były przebłyski tego czucia, kiedy "idzie", kiedy nóżka zapodaje, luźna łydka się kręci niejako sama, oddech nie za senny i płytki, nie za koński, ale... właśnie, ale te ale.
Żyłem ostatnio od niedzielnego długi...


2018-08-29
balansowanie (czytano: 199 razy)

Uwielbiam te małe momenty ciszy przed burzą... przypominają mi Beethovena. To tak jakby położyć głowę na trawie i słyszeć jak rośne (Stansfield - Leon Zawodowiec).

Miałem pisać częściej, ale... inne priorytety, zagięcie czasoprzestrzeni...
Pisanie o przygotowaniach to z jednej strony również forma treningu, coś jak przeglądanie kalendarza z Endo/Garmina z przebiegniętymi treningami, jakaś tam ...


2018-08-13
niekonwencjonalna metoda "treningowa" (czytano: 304 razy)

Lato w pełni, wszystko się grzeje, wszystko skwierczy, susza, pot się leje po pośladach, ogólnie prawie wióry lecą.
Wióry lecą jak oglądam treningi innych na Edmundo czy Stravie lub w necie, w sensie że taka masakra, albo relacje z urlopów.
Relacje z urlopów przeważnie podzielone są na dwa typy: pro-sportowe, no i wiadomka, pro-relaksacyjne ;]

Postanowiłem połączyć wszystko razem!
podobno p...


2018-08-01
WPI - Karkonoski Weekend (czytano: 649 razy)

Lato w pełni, w końcu. Moja najsmerfniejsiowata pora roku, w której zmysły wariują, a ciało... ciało też wariuje.

Kiedy w kwietniu wróciłem z rozwalonym zawieszeniem z Belgradu, z rozbitą psychą, z chęcią ucieczki sam nie wiem gdzie, byle nie w Bieszczady i do Zakopca, bo tam wszyscy jadą jak chcą gdzieś uciec... wtedy to kilka dni po powrocie pojawiła się opcja wypadu do Szklarskiej Poręby na ...


2018-07-16
days goes by (czytano: 337 razy)

Czas leci, nie da się ukryć. Nie potrafię znaleźć czasu, aby tu częściej zaglądać.
Czasem ogarnia mnie pustka mentalna, a może po prostu wyluzowałem łydę i przestałem się przejmować po ciężkim dniu czymkolwiek...
Coś jednak jest w tym, że parę razy złapałem się już w tym, że zapętliłem się ostatnio.
Ten rok, niestety, nie jest fajnie kolorowy pod względem zdrowia i oczywiście wciąż walczę z czy...


2018-06-18
fantazyjność (czytano: 281 razy)

Nic spektakularnego się nie dzieje, akcja zmienia się leniwie mieszając wątki niczym łyżeczka przedzierająca się przez fusy w starym kubku, film trwa w najlepsze...
Czasem chcę się przebudzić z niecierpliwością oczekując już na napisy końcowe, ale co jakiś czas wkręca się jakiś nowy wątek, który po chwili okazuje się puentą dwóch innych, albo jeszcze większej liczby złożoności interdyscyplinarnej...


2018-05-21
reset (czytano: 299 razy)

Przychodzi czasem taki moment w życiu, w którym wszystko staje. Ma się wtedy wrażenie jakiejś straty, zaprzepaszczonych wrażeń i doznań, oraz tego poczucia jak czas tyka, jakby się było na autostradzie pośród pędzących aut.
Kontuzja... nie pierwsza i zapewne nie ostatnia patrząc na moje ciekawe życie. Każda jednak coś wnosi i czegoś uczy.

Gdzieś kiedyś usłyszałem, że życie i czas są najlepszym...


2018-04-25
Belgrade Sunset Boulevard (czytano: 373 razy)

Nie wiem, naprawdę już sam nie wiem. Nie wiem czego nie wiem, to wiem, ale nie wiem co wiem, to jest natragiczniejszowate.
Nie wiem po prostu - czy to już irytacja, czy zażenowanie, bo ile można przynudzać, że znowu coś się posypało?

Początek roku mam fatalny, to tak dyplomatycznie oczywiście rzecz ujmując, chociaż podobno zawsze może być gorzej?
Kiedy już myślałem, że w spokoju jakoś będzie ...


2018-04-09
wiosna start (czytano: 355 razy)

Rety, pół roku czekania i w końcu jest - wiosna.
Pamiętam jak kiedyś byłem pod koniec września u Turków ze znajomymi na wakacjach... dla lokalnych zaczynała się jesień, dla mnie to było przedłużenie lata - 30-35C. Pamiętam również rozmowy z lokalesową dziewczyną, która opowiadała o ludach Skandynawii, którzy wykupili sporo chałup i na zimę się tam przeprowadzają (Alanya).
Po pół roku zimowych kl...


2018-04-03
cukierek (czytano: 379 razy)

Powoli wychodzę z życiowego ekstremum, powracam do biegania. Korzonki odpuściły, rwa kulszowa powoli mija, plecy powoli dochodzą do siebie, a kręgosłup... długa historia.
Poznaje po raz enty na nowo swoje ciało, jego reakcje i tak dalej. Czasem nie jest fajnie, czasem jest, ale to chyba normalne - jak w życiu.
Po etapie przymusowego leżenia, kiedy to dostaje się mentalnego liścia, który skłania ...



ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA






Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768