redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
22 lipca 2020, 08:00, 2762/209187
Admin
Michał
Walczewski
Organizatorzy do pracy: limit uczestników zwiększony do 300 osób




      

Jak zapewne już wiecie rząd zwiększył limit dopuszczalnej liczby uczestników imprez masowych z dotychczas obowiązujących 150 osób do 300. To dobra informacja umożliwiająca przeprowadzanie większych imprez biegowych.

Z jednej strony wydaje się, że zwiększenie limitu o 150 osób nie robi większej różnicy - duża liczba imprez potrzebuje wszak frekwencji idącej w tysiące uczestników. Jednak nie wiemy kiedy można liczyć na kolejne "odmrożenia" - możemy obudzić się z nimi np. na wiosnę przyszłego roku. Choć niewykluczone, że we wrześniu zostaną wydane kolejne decyzje, po tym jak dzieci i młodzież pójdą do szkół i okaże się, że te skupiska ludzkie nie powodują drastycznych wzrostów zakażeń.

Przy obecnym limicie 300 uczestników myślę, że czas jest podjąć środki i decyzje organizacyjne dla imprez planowanych na jesień i przełom roku. Większość imprez terenowych, górskich, ultra - a nawet mniejszych biegów ulicznych - praktycznie przy tym limicie może już swobodnie organizować wydarzenia.

Pamiętajmy także o możliwości pewnego rodzaju "obchodzenia" limitu poprzez starty falowe czy przedłużenie trwania imprezy z jednego dnia do kilku. Wtedy "przemiał" uczestników może już wynieść kilka tysięcy osób. Już przy poprzednim limicie wynoszącym 150 uczestników wiele imprez w ten właśnie sposób sobie poradziło. Liczyć "osobno" można także poszczególne dystanse - wystarczy by odpowiednio odseparować w czasie kolejne starty oraz obsługę uczestników w biurach zawodów.

Przy odrobinie pracy koncepcyjnej myślę, że można opracować rozwiązania organizacyjne pozwalające przeprowadzić wydarzenia przekraczające tysiąc uczestników. A to, biorąc pod uwagę zbliżającą się kumulację imprez w jesiennych terminach oraz to, że być może liczba uczestników chętnych do wzięcia udziału w biegach znacząco spadła - może okazać się wystarczające.

Nawet jeżeli ceną organizacji byłoby wyprowadzenie dużych imprez z centrum miast na jeden czy dwa sezony - myślę, że warto podjąć się takich realizacji. Weźmy przykład z sąsiadów w Czechach - organizatorzy maratonu w Pradze postanowili biegać na lotniskach. Takich "zastępczych" terenów sprzyjających organizacji koncepcyjnej jest całkiem sporo. Pozostaje kwestia wyobraźni oraz chęci...

Bo musimy niestety pamiętać także o tym, że części organizatorów prościej jest odwołać wydarzenie niż się z jego organizacją "borykać".

Tym, którzy chcą organizować biegi - oraz tym, którzy mogą - proponuję podjąć się tego wyzwania. Należy tak wypracować tymczasową "formułę" wydarzenia, by była ona elastyczna i mogła być skalowana wraz ze zmianami obowiązujących obostrzeń. Należy tak szukać tras i miejsc organizacji wydarzenia, by mogły być w sposób ekonomicznie akceptowalny dostępne nie tylko na kilka godzin - ale na cały dzień lub weekend. W takim zakresie czasu przeprowadzić można imprezę na kilka tysięcy uczestników. Zasady i wymogi bezpieczeństwa epidemiologicznego są już określone i spisane. Wystarczy po nie sięgnąć.

Przykłady koncepcyjnych pomysłów?

Półmaraton w Pile na pasie startowym lotniska. Maraton w Poznaniu wokół słynnej maltańskiej pętli w 20 falach po 250 osób startujących od piątku do niedzieli. Maraton Warszawski na kilku różnych pętlach i w kilku różnych dzielnicach. Cracovia Maraton i Półmaraton zorganizowane jednorazowo poza miastem. Osobny bieg mistrzowski w Gdyni, a osobny półmaraton dla amatorów: na specjalnie wyznaczonej trasie tylko 300 osób jednocześnie - gdy ktoś finiszuje, wystartować może kolejna osoba tak by na trasie zawsze znajdowało się 300 osób.

Chcesz zorganizować duży, ciekawy bieg przy obecnych ograniczeniach prawnych? Ustal 200-metrową trasę w centrum miasta, ustal limit 300 uczestników. Na każdej pętli ostatni odpada. Stwórz widowisko.

To tylko pomysły pokazujące możliwości. Karkołomne? Nie mówię, że akurat te koncepcje są realne, ale prezentują siłę wyobraźni.

Jestem przekonany, że w większości przypadków - nie we wszystkich, ale w wielu - wystarczy chcieć. A chcieć, to móc. Zwłaszcza, że tym razem można liczyć na wyrozumiałość biegaczy.

Nie czekać, tylko robić.

Komentarze czytelników - 7podyskutuj o tym 
 

DamianSz

Autor: DamianSz, 2020-07-22, 10:19 napisał/-a:
Michał słusznie prawisz i dlatego proszę wrzuć to na fejsa bo chciałbym udostępnić w swojej grupie.

 

Admin

Autor: Admin, 2020-07-22, 10:21 napisał/-a:
Or razu wrzuciłem na fb, ale fb jak to fb samo wybiera komu co pokazać. Wejdź na fanpage maratonypolskie - tam wisi

 

bmakow

Autor: bmakow, 2020-07-23, 22:15 napisał/-a:
Polemizowałbym z tym obchodzeniem limitów 300 osób i puszczania biegaczy "falami". W rozporządzeniu jest jasno napisane - jedna impreza 300 osób. Wytyczne Sanepidu identyczne. Organizatorzy obchodzenia prawa mogą narazić się na grzywnę.
Chyba że każdego dnia będzie to inna impreza.

 

Admin

Autor: Admin, 2020-07-24, 08:47 napisał/-a:
Od 2 miesięcy organizowane są biegu w których na każdym z dystansów obowiązywał limit 150 osób i wszystko było ok.

To nie jest tak, że na Dworzec Kolejowy może w ciągu dnia przyjść łącznie tylko 150 osób, raz, dwa, trzy - Pan już nie, bo dzisiaj już było 150 osób, dziękujemy.

300 Osób jednorazowo może przebywać na imprezie. Gdy sto sobie pójdzie, w danym miejscu może przebywać inne sto osób.

 

Ryszard N.

Autor: Ryszard N., 2020-07-24, 11:57 napisał/-a:
Rozumiem organizatorów, rozumiem całą branże. prawda jednak jest taka, że są to rozpaczliwe szpagaty. Praktycznie nie wyobrażam sobie jak te 300-600-900, itd osób miało by się rozlokować na linii startu/mety. W głowie można to sobie poukładać, praktyka zapewne była by inna.
ale po kolei.
Na start przychodzi 300 osób, czyli jedna fala. Na którą do biura zapraszamy drugą falę?
Nigdy nie było tak, że przyjeżdżają tylko Ci którzy startują. Zawsze pojawiają się osoby towarzyszące. rozumiem, że one stoją "za płotem"?
mam słabą wiarę w zdyscyplinowanie społeczeństwa. Rozumiem, że Ci którzy ukończyli, marsz do domu? Nie czekamy na siebie co jest powszechną praktyką.
pomimo ogłoszenia zwycięstwa nad pandemią, każdego dnia jest znaczący przyrost. Dzisiaj około 480 osób. jest to efekt poluzowania nie tyle w przemyśle lub tzw. życiu codziennym lecz efekt otwarcia się skupisk. Wesela, wystawne pogrzeby ( patrz ostatnio Zakopane ), zbiorowiska wakacyjne. Proszę zwrócić uwagę że w miejscowościach nadmorskich gdzie były pojedyncze przypadki, tendencja się zmienia.

 

Jarystar

Autor: Jarystar, 2020-07-24, 23:37 napisał/-a:
Nie wiem czemu autor pisał, że limit został zwiększony do 300, skoro taka liczba uczestników pojawiała się jedynie w projektach rozporządzenia, a nie w żadnych oficjalnych przepisach.
Tymczasem w wydanym rozporządzeniu (Dziennik Ustaw z 24.07.2020 poz. 1292) limit określono na 250 osób.

 

Admin

Autor: Admin, 2020-07-25, 06:55 napisał/-a:
Ano dlatego, że liczba 300 się pojawiała do czasu wydania rozporządzenia :-) Jakbyśmy w naszym kraju czekali ze wszystkim do wydania rozporządzenia, to w niektórych sprawach nadal byśmy stali w miejscu. Np. czy wolno przebierać się w Hallowenn za kościotrupa - nie wiadomo, bo rozporządzenia wciąż nie ma :-)

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768