redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 28 listopada 2019, 07:00, 575/106080
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Holandię, Portugalię, Hiszpanię, Włochy...

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Miniony weekend obfitował w rywalizację zarówno przełajową, jak i uliczną. W ramach wydarzeń biegowej soboty i niedzieli nie zabrakło również bardzo mocnych polskich akcentów. Przegląd najnowszych rezultatów ze sceny biegowej Europy i świata rozpoczynamy od Hiszpanii, gdzie w miejscowości Alcobendas rozegrana została 38-ma edycja zawodów Cross Internacional de la Constitución.

Bieg ten był trzecim przystankiem w tegorocznym cyklu World Athletics Cross Country Permit. Na wymagającej pagórkowatej trasie w rywalizacji mężczyzn na dystansie 10,6 km najszybszy okazał się reprezentant Burundi Thierry Ndikumwenayo, dla którego był to już trzeci występ w Hiszpanii na przestrzeni ostatnich 3 tygodni.

Bieg panów stał na bardzo wysokim poziomie, głównie za sprawą Afrykanów, gdzie od samego początku bardzo mocne tempo narzucali Ugandyjczycy Thomas Ayeko i Timothy Toroitich, a także wspomniany zawodnik z Burundi, wraz ze swoim rodakiem Rodrigue Kwizerą. Na każdym okrążeniu liderzy zmieniali się, a narastające tempo było bardzo selektywne dla kolejnych zawodników, którzy odpadali z prowadzącegj grupy. Na ostatnim okrążeniu Ndikumwenayo urwał się swojemu najgroźniejszemu rywalowi Thomasowi Ayeko i wpadł na metę ze świetnym czasem 29:23

Ten mieszkający na co dzień w Hiszpanii zawodnik, który w tym roku zajął 9-te miejsce podczas mistrzostw świata w biegach przełajowych w Aarhus, nie krył swojego zadowolenia po biegu:

To mój pierwszy tak duży sukces w zawodach najwyższej rangi IAAF. Chcę teraz pójść za ciosem i skutecznie rywalizować z najlepszymi biegaczami świata również w hali na mistrzostwach świata w Nanjing, jak na igrzyskach olimpijskich w Tokio. - opowiadał dziennikarzom na konferencji prasowej zwycięzca niedzielnego crossu.

W biegu pań na dystansie 8 km od samego początku na prowadzenie wyszła 19-letnia Portugalka Mariana Machado, która w swoim dorobku ma już chociażby brązowy medal młodzieżowych mistrzostw Europy na 3000 metrów. Jej szarża okazała się jednak skuteczna jedynie we wczesnych etapach biegu, jako że już w okolicach 3 kilometra prowadzenie objęła Kenijka Eva Cherono, która tego dnia w Alcobendas wyglądała zdecydowanie najmocniej spośród wszystkich rywalizujących pań.

23-letnia zawodniczka z każdym okrążeniem powiększała przewagę nad resztą stawki, gdzie w grupie pościgowej znajdowała się m.in mistrzyni świata z 2017 roku w maratonie Rose Chelimo. Reprezentatka Kenii wygrała ostatecznie w bardzo przekonującym stylu z czasem 27:10, dystansując o 21 sekund drugą na mecie Chelimo oraz Marianę Machado, dla której przypadł najniższy stopień podium. Dla Cherono sukces w Alcobendas był zarazem obroną mistrzowskiego tytułu sprzed roku, jako że w edycji 2018 również ta zawodniczka była najszybsza.

Wygrana dziś przyszła mi zdecydowanie łatwiej niż przed rokiem, kiedy to trasa była mocno nasiąknięta, obfitująca w kałuże i błoto. - dzieliła się swoimi wrażeniami Eva Cherono, która zaledwie przed tygodniem startowała w Nijmegen, gdzie na dystansie 15 kilometrów uzyskała czas 48:15.

Pozostajemy przy rywalizacji przełajowej i przenosimy się do Tilburga w Holandii. W zawodach Waradenloop, w okolicach uniwersytetu w Tilburgu na dystansie 10 kilometrów ogromną klasą wykazał się reprezentant gospodarzy, Holender Mike Foppen - 23-latek po pasjonującym sprinterskim finiszu wygrał w czasie 30:01 pozostawiając w pokonanym polu startującego pod neutralną flagą Rosjanina Rinasa Akhmadeeva (30:02) oraz Włocha Nekageneta Crippę (30:04)

Biegi przełajowe to podstawa mojej siły i fundamenty do późniejszych sukcesów na bieżni. - dzielił się swoimi wrażeniami Foppen, który już 8 grudnia będzie reprezentował Holandię na mistrzostwach Europy w biegach przełajowych w Lizbonie. Bieg pań na dystansie 8,3 km zwyciężyła Dunka Anna Emilie Moller z czasem 26:48 przed zawodniczką z Gruzji Valeriyą Zhandarovą (27:19) i Szwedką Samrawit Mengsteab (27:35)

Bardzo dobre 5-te miejsce zajęła reprezentantka Polski Anna Gosk, której zmierzono czas 27:49. 5 miejsce na dystansie 8300m w czasie 27:49 na zupełnie nowej trasie niż rok temu podczas ME. Holendrzy mają mnóstwo takich crossów. Mogą wybierać i przebierać. Trasa bardzo ciekawa z licznymi zakrętami, podbiegami i kłodami drzew. - napisała na swoim profilu facebookowym Polka.

Z holenderskich ścieżek przełajowych i pagórków przenosimy się na ulice Florencji. W stolicy Toskanii, u stóp Apeninów rozegrana została kolejna edycja zawodów Asics Firenze Marathon. Organizatorzy, mocno zainteresowani szybkim bieganiem i mocnymi wynikami zaprosili na start liczną elitę sportową, składającą się głównie z zawodników afrykańskich. O ile bieg panów zakończył się zgodnie z oczekiwaniami, gdzie Etiopczyk Nigussie Bekele wygrał z czasem 2:10:14, o tyle w rywalizacji pań byliśmy świadkami niemałej sensacji.

Oto Jessica Piasecki, Brytyjka o polsko-brzmiącym nazwisku pomimo obecności w stawce Kenijek, Etiopek oraz zawodniczek z Burundi wygrała z czasem 2:25:19. Co więcej, dla 29-letniej zawodniczki był to debiut na dystansie maratońskim, a pomimo to uzyskała rezultat lepszy od rekordu Polski (2:26:08), jak również drugi wynik w historii maratonu we Florencji. Jeszcze na półmetku pokonanym przez liderki w czasie 1:14:31 wydawało się, że kwestia ostatecznej kolejności na mecie rozstrzygnie się między Afrykankami, jako że na czele biegły chociażby Salina Jebet, Viola Jelagat, czy Etiopka Mekash Tefera.

Nieco schowana przez pierwszą część rywalizacji Piasecki zdecydowanie zaatakowała jednak na 25-tym kilometrze, budując sukcesywnie swoją przewagę i nie oddając jej do samej mety. Jej wynik plasuje ją na trzecim miejscu w brytyjskiej maratońskiej klasyfikacji wszechczasów.

To był dla mnie cudowny dzień tu we Florencji, oraz niezwykle udany bieg. - mówiła na mecie Piasecki, która w swoim dorobku ma również młodzieżowe mistrzostwo Europy w biegach przełajowych sprzed 7 lat - Nie mogłam wyobrazić sobie lepszego debiutu w maratonie - wygrałam i również uzyskałam wynik pozwalający mi na udział w brytyjskich kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Tokio. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. - komentowała swój występ Jess Piasecki.

24.11.2019: La Rochelle marathon (Francja)

Mężczyźni:
1. Emmanuel OLIAULO KEN 2:08:22
2. Deresa GELETA ETH 2:11:26
3. Dominic LETTING KEN 2:12:03
4. Abraham KIPLANGAT KEN 2:17:15
5. Megersa BACHA ETH 2:19:47
6. Khalid LABLAG MAR 2:20:07
7. Adeladlew GEBREYOHANNES ETH 2:21:06
8. Mark OYUGI KEN 2:21:23

Kobiety:
1. Marion KIBOR 2:29:51
2. Eunice MUCHIRI KEN 2:31:38
3. Jane MORAA KEN 2:38:43

24.11.2019: Firenze marathon (Włochy)

Mężczyźni:
1. Sahlesilassie Bekele NIGUSSIE ETH 2:10:14
2. Asbel KIPSANG 2:11:55
3. Hicham BOUFARS MAR 2:13:29
4. Moggas TASAMA ISR 2:13:40
5. Gilbert Kipleting CHUMBA KEN 2:14:34
6. Alessio TERRASI ITA 2:19:53
7. Peter Cheruiyot KIRUI KEN 2:20:19

Kobiety:
1. Jess PIASECKI GBR 2:25:29
2. Dinknesh Mekash TEFERA ETH 2:26:47
3. Salina JEBET KEN 2:30:28
4. Elisa STEFANI ITA 2:31:57
5. Elvanie NIMBONA BDI 2:32:16
6. Alemework Fikadu BOSHO ETH 2:32:38
7. Viola Jelegat YATOR KEN 2:36:00
8. Nikolina SUSTIC CRO 2:41:56

24.11.20219: Donostia-San Sebastian marathon (Hiszpania)

Mężczyźni:
1. Collins Kipkorir CHEBOI KEN 2:11:57
2. Kasaw Biksegn DEMEKE ETH 2:12:12
3. Noah Kangogo KIPSOI 2:12:22
4. Emmanuel SIKUKU KEN 2:12:46
5. Tola Birbisa LEMA 2:15:21

Kobiety:
1. Susana CUNHA 2:36:09
2. Tejineh Gebisa TULU ETH 2:36:41
3. Bentu Shiferaw WODAJO EHT 2:37:55
4. Zerfe Worku BOKU ETH 2:40:33
5. Gladys Jepkorir KIPROTICH KEN 2:44:35



Komentarze czytelników - brakskomentuj informację




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768