redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 21 marca 2019, 08:35, 567/135395
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Bahrajn, Nowy Jork, Seul, Lizbonę...

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Nadchodzi sezon wiosenny a wraz z nim prawdziwy wysyp biegów ulicznych. Przegląd wydarzeń minionego weekendu rozpoczynamy od wydarzeń z piątkowego poranka czasu polskiego, kiedy to w Bahrajnie wystartowała premierowa edycja biegu półmaratońskiego. Ogromne środki finansowe poświęcone w organizację tego biegu przez władze Bahrajnu spowodowały, że byliśmy świadkami jednego z najmocniej obsadzonych i najbogatszych półmaratonów w historii.

W 1-szej edycji zawodów Bahrain Night Half Marathon na starcie stanęło 11 zawodników z życiówkami poniżej 60 minut, w tym rekordzista świata Abraham Kiptum, a za zwycięstwo przewidziano czek w wysokości 100 tysięcy dolarów oraz dodatkowo 30.000 dolarów za ewentualny nowy rekord świata. Zawodnicy zdecydowanie wyszli naprzeciw stawianym przed nim oczekiwaniom i zaprezentowali bieganie na najwyższym światowym poziomie.

Co ciekawe, bardzo mocne tempo (43:15 na 15-tym kilometrze) było tego dnia zbyt wymagające dla faworyzowanego Kenijczyka Kiptuma, który na kilka kilometrów przed metą odpadł od prowadzącej grupy. Najciekawsze wydarzenia rozegrały się po przekroczeniu znacznika wskazującego na 16-ty kilometr kiedy to w walce o zwycięstwo pozostało 3 zawodników: Abadi Hadis, Jemal Yimer i Bernard Ngeno.

Szalone momentami tempo oscylujące wokół 2:40 na kilometr sprawiło, że na 100 metrów do mety ramię w ramię biegli obok siebie Yimer i Hadis - wtedy to, ku zdumieniu kibiców i organizatorów jadących w samochodzie przed zawodnikami, na niecałe 50 metrów przed linią oznaczającą finisz prowadzący Etiopczyk Yimer stanął celebrując zwycięstwo. Ten szokujący błąd kosztował go wygraną, a w konsekwencji też 75.000 dolarów, o tyle bowiem mniej zarobił on przybiegając na metę jako drugi.

W tych niecodziennych okolicznościach bieg wygrał rodak Yimera, wspomniany Abadi Hadis, który wpadł na metę z czasem 59:42, o trzy sekundy przed swoim pechowym kolegą z reprezentacji Etiopii. Podium uzupełnił Kenijczyk Ngeno z rezultatem 59:47.

Bardzo mocne, choć nie tak spektakularne bieganie jak w przypadku mężczyzn, towarzyszyło w Bahrajnie rywalizacji pań, gdzie z kenijsko-etiopskiej batalii zwycięsko wyszła Brigid Kosgei z czasem 1:05:28. Kenijka sprawę wygranej rozstrzygnęła na ostatnich 5 kilometrach, które pokonała w czasie 14:53. Podium zupełniły: Ruth Chepngetich z czasem 1:06:09 oraz Etiopka Netsanet Gudeta (1:06:49). Piątkowe szalone ściganie w Bahrajnie najwyraźniej natchnęło do walki biegaczy w innych lokalizacjach, w których przewidziano duże biegi uliczne.

Fantastyczny poziom towarzyszył niedzielnemu półmaratonowi w Lizbonie, gdzie 6 pierwszych zawodników na mecie pobiegło poniżej godziny i aż 14 biegaczy finiszowało z rezultatem poniżej 61 minut! W niemalże perfekcyjnych warunkach atmosferycznych, jakie towarzyszyły tegorocznej edycji zawodów EDP Lisbon Half Marathon najszybszy okazał się Etiopczyk Mosinet Geremew z czasem 59:37, który co ciekawe, w wywiadzie udzielonym dziennikarzom na mecie twierdził, że... nie jest obecnie w najlepszej formie.

"Jestem obecnie w dość przeciętnej dyspozycji i wygrana dzisiaj jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Trenuję obecnie bardzo mocno do kwietniowego maratonu w Londynie i dzisiejszy bieg był typowym startem na przetarcie, który oceniam pozytywnie." - komentował swój zwycięski bieg Geremew, legitymujący się życiówką półmaratońską 59:11, ustanowioną przed 5 laty.

Jak to zostało wcześniej wspomniane, aż 14 zawodników uporało się z barierą 61 minut, w tym kilku debiutantów na dystansie półmaratonu, jak choćby Berehanu Tsegu, który wpadł na metę jako drugi z czasem 59:42. Bieg pań to teatr jednej aktorki: Kenijka Vivian Cheruiyot zdecydowanie rozprawiła się z rekordem trasy w Lizbonie uzyskując wynik 1:06:34. Poprzednie rekordowe osiągnięcie 1:08:22 należało do jej rodaczki Rose Chelimo z 2015 roku. 35-latka poprawiła tym samym swój rekord życiowy 1:07:43 ustanowiony przed rokiem podczas zawodów Great North Run.

"Był to doskonały bieg dla mnie, nie przeszkadzał mi dziś nawet mocny wiatr. Liczę, że utrzymam tą formę, aż do maratonu w Londynie" - podsumowała swój występ Kenijka. Najlepiej spośród reprezentantek gospodarzy spisały się dwie weteranki portugalskiej sceny maratońskiej: Sara Moreira i Jessica Augusto zajęły 7-me i 8-me miejsce odpowiednio z wynikami 1:12:09 i 1:13:07

Mocne półmaratońskie ściganie miało miejsce również za oceanem. Organizatorom tegorocznej edycji półmaratonu w Nowym Jorku udało się zgromadzić na starcie bardzo silną stawkę elity, co zaowocowało znakomitymi wynikami na mecie. Aktualna rekordzistka świata w "połówce", Kenijka Joyciline Jepkosgei dała solowy popis, nie pozostawiając cienia złudzeń rywalkom i wygrywając z czasem 1:10:07. Jepkosgei stała się tym samym 6-tą zwyciężczynią z Kenii w historii opisywanej nowojorskiej imprezy.

"Już niebawem czeka mnie debiut w maratonie i dzisiejszy bieg był testem na to, jak mój organizm spisze się w warunkach startowych." - opisywała swój bieg zwyciężczyni.

Podium w Nowym Jorku w biegu pań uzupełniły: kolejna reprezentantka Kenii Mary Ngugi z czasem 1:11:07 oraz Etiopka Buze Diriba, która na metę wpadła z identycznym rezultatem, a o jej trzecim miejscu zadecydowała strata w postaci setnych części sekund. Największą gwiazdą rywalizacji mężczyzn w półmaratonie nowojorskim był niewątpliwie Paul Chelimo - amerykański srebrny medalista olimpijski na dystansie 5000 metrów debiutował w niedzielę na dystansie półmaratońskim.

Chelimo zadowolić się musiał jednak trzecim miejscem (1:02:19) - najszybszy tego dnia bowiem okazał się Etiopczyk Belay Tilahun, który wpadł na metę z czasem 1:02:10 przed Danielem Mesfunem z Erytrei (1:02:16). "Moje samopoczucie poprawiało się wraz z dystansem, w okolicach 15-tego kilometra zdałem sobie sprawę, że wciąż czuję się komfortowo i stać mnie na przyśpieszenie i walkę o zwycięstwo." - skomentował swój występ etiopski zwycięzca.

Po opisywanej wyżej serii mocnych półmaratonów, czas na królewski dystans - w tym celu zaglądamy do Seulu. W stolicy i zarazem największym mieście Korei Południowej odbyła się kolejna edycja biegu maratońskiego. Z czasem 2:06:00 najszybszy okazał się Kenijczyk Thomas Kiplagat Rono, co więcej czołowa czwórka na mecie pobiegła szybciej niż 2 godziny i 7 minut. 32-letni zwycięzca poprawił tym wynikiem swój rekord życiowym 2:07:52 ustanowiony w 2014 roku podczas maratonu w Joongang.

Podium w Seulu uzupełnili: Elisha Kipchirchir Rotich (2:06:12) i Mike Kiptum Boit z czasem 2:06:24. Bardzo mocno w Seulu pobiegły także panie: zwycięstwo odniosła Desi Jisa Mokonin biegająca w barwach Bahrajnu z rezultatem 2:23:45. Dla 21-latki był to pierwszy maratoński triumf w karierze - wcześniej jej największym osiągnięciem było siódme miejsce podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w półmaratonie w Valencii. Na kolejnych miejscach na mecie zameldowały się: zeszłoroczna triumfatorka maratonu w Seulu, Etiopka Hirut Tibebu z czasem 2:24:10 oraz Kenijka Celestine Chepchirchir (2:24:49). Wciąż niepobity został zatem bardzo wyśrubowany rekord trasy pań 2:19:51, który to ustanowiony został przed 13 laty przez Chinkę Zhou Chunxię.

15.03.2019: Bahrain night half-marathon, Manama

Mężczyźni:
1. Abadi Hadis ETH 59:42
2. Jemal Yimer ETH 59:45
3. Bernard Ngeno KEN 59:47
4. Fikadu Haftu ETH 59:49
5. Dawit Fikadu BRN 1:00:01
6. Abraham Kiptum KEN 1:00:04
7. Morris Gachaga 1:00:09
8. Getaneh Molla ETH 1:00:26
9. Herpasa Negasa ETH 1:00:41
10. Joshua Nakeri BRN 1:00:44
11. Birhan Nebebew ETH 1:01:00
12. Teshome Mekonen ETH 1:01:16
13. Robel Fsiha SWE 1:01:18
14. Mustapha El Aziz MAR 1:01:22
15. Shadrack Kimining KEN 1:01:28
16. Félicien Muhitira RWA 1:01:58
17. Hassan Chani BRN 1:01:59
18. Tesfaalem Gebrearegawi 1:03:05
19. Brahim Oukhouya MAR 1:03:07
20. Khalid Choukoud NED 1:03:22

Kobiety:
1. Brigid Kosgei KEN 1:05:28
2. Ruth Chepngetich 1:05:29
3. Netsanet Gudeta ETH 1:06:49
4. Caroline Kipkirui KEN 1:07:51
5. Senbere Teferi ETH 1:08:32
6. Pauline Kamulu KEN 1:08:34
7. Meseret Belete ETH 1:08:48
8. Shitaye Eshete BRN 1:08:49
9. Yeshi Kalayu ETH 1:10:54
10. Eunice Chumba BRN 1:13:45

17.03.2019: New York half-marathon (USA)

Mężczyźni:
1. Belay Tilahun ETH 1:02:10
2. Daniel Mesfun ERI 1:02:16
3. Paul Chelimo USA 1:02:19
4. Jared Ward USA 1:02:33
5. Noah Droddy USA 1:02:39

Kobiety:
1. Joyciline Jepkosgei KEN 1:10:07
2. Mary Ngugi KEN 1:11:07
3. Buze Diriba ETH 1:11:07
4. Emma Bates USA 1:11:13
5. Desiree Linden USA 1:11:22
6. Birtukan Fente Alemu ETH 1:12:17

17.03.2019: Seoul marathon (Korea)

Mężczyźni:
1. Thomas Kiplagat Rono KEN 2:06:00
2. Elisha Kipchirchir Rotich KEN 2:06:12
3. Mike Kiptum Boit KEN 2:06:24
4. Fikre Bekele Tefera ETH 2:06:27
5. Robert Kiplimo Kipkemboi KEN 2:07:11
6. Tsegeye Kebede ETH 2:09:06
7. Sammy Kitwara 2:09:52
8. Sim Jong Sub KOR 2:12:52

Kobiety:
1. Desi Jisa Mokonin BRN 2:23:45
2. Hirut Tibebu Damte ETH 2:24:10
3. Celestine Chepchirchir KEN 2:24:49
4. Zinash Mekonen Lema ETH 2:25:44
5. Mercy Kibarus KEN 2:27:20
6. Ahn Seul-ki KOR 2:26:28
7. Merina Mohamed BRN 2:27:34

17.03.2019: New Taipei City Wan Jin Shi marathon

Mężczyźni:
1. Mathew Kipsaat KEN 2:11:17
2. Philip Cheruiyot Kangogo KEN 2:13:57
3. Alex Chepkwik Saekwo KEN 2:15:18
4. Abraham Girma Bekele ETH 2:16:12
5. Willy Kiplangat Ngelel 2:19:37
6. Mike Kiprotich Mutai KEN 2:25:32

Kobiety:
1. Naomi jepkogei Maiyo KEN 2:34:08
2. Meseret Gola Sisay ETH 2:34:51
3. Ednah Mukhwana KEN 2:35:01
4. Sorome Negash Amente ETH 2:36:11
5. Nancy Jebet Koech 2:38:21
6. Hiroko Yoshitomi JPN 2:48:45
7. Sylvia Mmboga Medugu KEN 2:50:40

17.03.2019: Lisbon half-marathon (Portugalia)

Mężczyźni:
1. Mosinet Geremew 59:37
2. Berehanu Wendemu Tsegu ETH 59:42
3. Isaac Kipsang Temoi KEN 59:44
4. Abrar Osman ERI 59:47
5. Kelvin Kiptum Cheruiyot 59:54
6. Edwin Kiprop Kiptoo KEN 59:58
7. John Kipsang Loitang KEN 1:00:09
8. Bernard Kimani KEN 1:00:11
9. Simon Cheprot KEN 1:00:12
10. Nicholas Kosimbei KEN 1:00:21
11. Polat Kemboi Arikan TUR 1:00:27
12. Erick Kipruto Tirop KEN 1:00:40
13. Solomon Kirwa Yego KEN 1:00:47
14. Betesfa Getahun ETH 1:00:57
15. Mogos Shumay Solomonn ERI 1:01:08
16. Yohanes Gebregergish ERI 1:01:08
17. Mohamed Reda El Araaby MAR 1:01:08
: 18. Edwin Soi KEN 1:01:25
19. Micah Kogo KEN 1:01:37
\20. Joel Mwaura KEN 1:01:59
21. Erick Kiptanui KEN 1:02:26
22. Japhet Kipyegon Korir KEN 1:02:46
23. Callum Hawkins GBR 1:02:52

Kobiety:
1. Vivian Cheruiyot KEN 1:06:34
2. Zeineba Yimer ETH 1:08:07
3. Sandra Tuei KEN 1:08:14
4. Linet Masai KEN 1:08:51
5. Caroline Chepkemoi KEN 1:09:13
6. Sara Morera POR 1:12:09



Komentarze czytelników - 1podyskutuj o tym 
 

akaen

Autor: akaen, 2019-03-22, 09:43 napisał/-a:
Co ciekawe Seul Maraton reklamuje się jako drugi najstarszy maraton na świecie (po Bostonie). Ale chyba nie do końca tak jest biorąc pod uwagę chociażby Koszyce.
"First held in 1931, Seoul marathon is the oldest marathon event continuously held in Asia, and the second oldest in the world following the Boston Marathon."
Orientuje się ktoś jaka jest najstarsza połówka w Europie?

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768