redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 13 lutego 2019, 13:45, 1029/153630
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Hiszpanię, Japonię, Tajlandię...

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Niewątpliwie największym wydarzeniem minionego weekendu był rekord Europy Juliena Wandersa, który podczas półmaratonu RAK w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w kapitalnym stylu poprawił osiągnięcie Mo Faraha. O biegu tym szeroko pisaliśmy już wcześniej na naszym portalu.

Nie da się ukryć, iż 22-latek ze Szwajcarii jest na fali wznoszącej i niewykluczone, że rok 2019 będzie należał do niego - tym bardziej, że po fantastycznym występie w Ras Al Khaimah nie osiadł na laurach delektując się sukcesem, tylko wrócił do Kenii w celu kontynuowania treningu i poszukiwaniu jeszcze lepszej dyspozycji. Weekend, który za nami przyniósł jednak bardzo ciekawe rozstrzygnięcia również w innych zakątkach świata.

Nasz tradycyjny przegląd wydarzeń soboty i niedzieli zaczynamy od Japonii, gdzie ogromne rzesze biegaczy startują i trenują mając na uwadze jeden cel - wywalczenie przepustki do wrześniowych japońskich kwalifikacji maratońskich do igrzysk w Tokio. Konkurencja jest ogromna, zatem szeroka japońska czołówka praktycznie co weekend szuka okazji do startów, by potwierdzić swoją formę i pokazać się z jak najlepszej strony w starciu z mocnymi rywalami.

W tym duchu przebiegała rywalizacja podczas Krajowych Mistrzostw Korporacji w półmaratonie - podobnie jak w Polsce większość czołowych biegaczy startuje w barwach wojska, tak w Japonii najlepsi długodystansowcy zrzeszeni są w teamach korporacji, co obliguje ich do określonych startów. Dzięki temu, w miejscowości Yamaguchi na wyspie Honsiu obserwowaliśmy bardzo mocne ściganie, gdzie ogromna grupa Japończyków starła się z mieszkającymi na co dzień i trenującymi w Japonii, Kenijczykami.

Rywalizacja miała bardzo emocjonujący przebieg - wraz z kolejnymi kilometrami zmieniali się liderzy, co chwilę inny biegacz szarpał tempo, a wspierani gorąco przez kibiców przy trasie biegacze japońscy robili wszystko by pokazać się z jak najlepszej strony. Ostatecznie zwycięsko z tego starcia wyszli Afrykanie: zwyciężył Amos Kurgat z Kenii z czasem 1:01:06 przed swoim rodakiem Paulem Kuirą (1:01:32)

Głębia wyników tego biegu robi jednak ogromne wrażenie - czołowa dwunastka, w tym dziesięciu Japończyków pobiegła poniżej 1:02 (dla porównania: już prawie 20-letni rekord Polski w półmaratonie wynosi 1:01:35). Wynik lokalnego biegacza Yoshikiego Takenouchiego 1:03:13, z którym walczyłby o wygraną w niemal wszystkich półmaratonach w Polsce dał mu dopiero 33-cie miejsce.

Niemniej ciekawie przebiegała w Yamaguchi rywalizacja pań, gdzie czołowa dziesiątka pobiegła poniżej 1 godziny i 12 minut. Zwyciężyła Sayaka Sato z czasem 1:09:27 - swój wynik i wygraną zawdzięcza kapitalnemu długiemu finiszowi, gdzie ostatnie 2 kilometry przebiegła w tempie poniżej 3:10 na kilometr.

Z Japonii przenosimy się do Hiszpanii, gdzie pierwsze symptomy zbliżającego się wielkimi krokami sezonu wiosennego zaobserwować mogliśmy w Barcelonie. W ramach cyklu IAAF Gold Label Road Races odbył się tam półmaraton eDreams Mitja Marato Barcelona. Organizatorzy zapowiadając bieg pań nieśmiało wspominali o możliwej próbie ataku na rekord świata - miała na to wskazywać obecność chociażby wschodzącej gwiazdy światowych biegów ulicznych 21-letniej Etiopki Rozy Dereje.

Sama zawodniczka podkreślała, że jest niezwykle zmotywowana dokonaniami swoich rodaczek podczas piątkowego półmaratonu RAK, gdzie padł nowy rekord Etiopii i zrobi wszystko by zbliżyć się do tych wyników. Rzeczywistość nieco zweryfikowała te plany, mimo to reprezentantka Etiopii z pewnością wyjedzie usatysfakcjonowana ze stolicy Katalonii. Dereje zwyciężyła bowiem z czasem 1:06:01 i ustanowiła swój nowy rekord życiowy, pozostawiając w pokonanym polu utytułowane zawodniczki jak Kenijki Sally Chepyego, czy Celestine Chepchirchir.

Nierówne tempo dyktowane przez pacemakera sprawiło, że dopiero między 10-tym a 15-tym kilometrem Etiopka weszła we właściwy rytm pokonując ten odcinek w tempie 3:04 na kilometr. Kilkudziesięciosekundowe straty w stosunku do zakładanego czasu na wcześniejszych etapach biegu sprawiły jednak, że marzenia o zbliżeniu się do rekordu świata Roza Dereje odłożyć musi co najmniej do kolejnego startu. Zupełnie odmienny przebieg miała rywalizacja panów w Barcelonie, gdzie organizatorzy dla urozmaicenia widowiska zdecydowali się w tym roku nie kontraktować pacemakerów.

Bieg miał zatem bardzo taktyczny przebieg - nikt nie kwapił się do prowadzenia, a zawodnicy w czołówce wzajemnie obserwowali się i badali swoje możliwości. Odbiło się to z pewnością na czasach na mecie, jednak kibice nie mieli powodów do narzekań, jako że zawodnicy skupili się wyłącznie na ściganiu o zwycięstwo, dzięki czemu oglądaliśmy kapitalne sceny na finiszu. Po przekroczeniu 20-tego kilometra w czasie 58:16 na gwałtowny zryw zdecydowało się 2 Etiopczyków: Abebe Degefa i Betesfa Getahun, a w ślad za nimi podążył 28-letni Kenijczyk Eric Kiptanui.

Zawodnik ten dysponujący ogromnym zapasem prędkości z bieżni (życiówka 3:37 na 1500 metrów) przyjął wyzwanie swoich etiopskich rywali i pokonał ostatni kilometr w czasie 2:30 zapewniając sobie wygraną z czasem 1:01:44. Mimo dość wolnego, spacerowego wręcz tempa na początku, ostatnie kilometry były bardzo emocjonujące również za plecami zwycięzcy - o miejsce w czołowej dziesiątce skutecznie walczyło między innymi dwóch Portugalczyków - Rui Pinto i Samuel Barata zajęli 9-te i 10-te miejsce, z bardzo dobrymi wynikami, odpowiednio 1:02:56 i 1:02:59

Sporą dawkę biegowych emocji zapewnili również najlepsi etiopscy biegacze, którzy stanęli na starcie 36-tej edycji zawodów Janmeda Cross Country Championships. W Addis Abebie, stolicy i największym mieście Etiopii w ramach tego crossu rozegrano w tym roku krajowe mistrzostwa w przełajach, które miały ostatecznie wyłonić skład drużyny etiopskiej na marcowe mistrzostwa świata w biegach przełajowych w duńskim Aarhus.

Sensacją dnia był z pewnością złoty medal w biegu seniorów, który z czasem 31:16 wywalczył nieznany szerzej Moges Tiumay. W pokonanym polu pozostawił on murowanego faworyta do mistrzowskiego tytułu - Solomona Baregę, gwiazdę światowych biegów długich, który w zeszłym roku na Diamentowej Lidze w Brukseli pobiegł 12:43 na 5000 metrów. Tym razem w ramach mistrzostw kraju Solomon musiał się jednak zadowolić drugim miejscem. Na dystansie 10 kilometrów w biegu pań przekonujący triumf odniosła Dera Dida z czasem 35:50, przed najlepszą w zeszłych latach zawodniczką w Etiopii w kategoriach młodzieżowych, 20-letnią Letesenbet Gidey (35:55)

10.02.2019: 47th National Corporate Half Marathon and 10 km Championships (Yamaguchi, Japonia)

Mężczyźni:
1. Amos Kurgat (Kenia) - 1:01:06
2. Paul Kuira (Kenia) - 1:01:32
3. Minato Oishi (Japonia) - 1:01:33
4. Patrick Muendo Mwaka (Kenia) - 1:01:33
5. Hideyuki Tanaka (Japonia) - 1:01:33
6. Tsubasa Hayaksawa (Japonia) - 1:01:33
7. Shioma Yamamoto (Japonia) - 1:01:38
8. Kyohei Hosoya (Japonia) - 1:01:38
9. Takahiro Nakamura (Japonia) - 1:01:39
10. Akito Terui (Japonia) - 1:01:45
11. Shuhei Yamaguchi (Japonia) - 1:01:46
12. Taishi Sakamoto (Japonia) - 1:01:54

1. Sayaka Sato (Japonia) - 1:09:27
2. Shiori Yano (Japonia) - 1:09:53
3. Ayumi Hagiwara (Japonia) - 1:10:16
4. Misaki Hayashida (Japonia) - 1:11:15
5. Kotomi Tsubokura (Japonia) - 1:11:16
6. Kaori Morita (Japonia) - 1:11:18
7. Yukari Wada (Japonia) - 1:11:20
8. Michi Numata (Japonia) - 1:11:21
9. Wakana Itsuki (Japonia) - 1:11:23
10. Mao Uesugi (Japonia) - 1:11:27

10.02.2019: Mitja Marato de Barcelona (Hiszpania)

Mężczyźni:
1. Eric KIPTANUI KEN 1:01:04
2. Abebe DEGEFA ETH 1:01:05
3. Betesfa GETAHUN 1:01:07
4. Jonathan KORIR 1:01:10
5. Napoleon SOLOMON SWE 1:01:17
6. Robel FSIHA SWE 1:01:19
7. Meshak KOECH KEN 1:01:21
8. Ashenafi MOGES ETH 1:01:22
9. Rui PINTO POR 1:02:56
10. Samuel BARATA POR 1:02:59

Kobiety:
1. Roza DEREJE ETH 1:06:01
2. Dibabe KUMA 1:06:45
3. Sally CHEPYEGO KEN 1:08:30
4. Lucy CHERUIYOT KEN 1:08:32
5. Charlotte ARTER 1:09:41
6. Silenat YISMAW 1:10:45

10.02.2019: Buriram marathon (Tajlandia)

Mężczyźni:
1. Armon KEMEI KEN 2:17:50
2. Willy Kibor KOITILE KEN 2:18:04
3. David Kiptui TARUS 2:18:47

Kobiety:
1. Pauline Njeri KAHANYA KEN 2:38:38
2. Zhixuan LI CHN 2:44:04
3. . Amelework Fikadu BOHO 2:44:43



Komentarze czytelników - brakskomentuj informację




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768