redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 10 stycznia 2019, 14:00, 799/160069
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Chiny, Izrael, Turcję, Włochy

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Początek roku w świecie maratonu przyniósł bardzo mocny akcent w postaci zawodów w Xiamen, w południowo - wschodnich Chinach. Poziom biegów ulicznych rozgrywanych w Azji rośnie w bardzo szybkim tempie - jednym z dowodów potwierdzających ten trend jest właśnie Xiamen Marathon, gdzie wzorowa organizacja w ostatnich latach oraz wysoki poziom sportowy sprawiły, że IAAF przyznało tym zawodom najwyższe odznaczenie GOLD, którym to cieszą się najlepsze biegi na świecie.

Tegoroczna edycja maratonu w tym portowym mieście położonym nad Cieśniną Tajwańską nie przyniosła wielkich niespodzianek i sensacyjnych rozstrzygnięć - mimo to na mecie czołowym zawodnikom zmierzono naprawdę godne odnotowania, mocne wyniki. Rywalizację open zdominował Etiopczyk Dejene Debela, który uzyskał czas 2:09:26 i tym samym zapisał się w 17-letniej historii maratonu w Xiamen, jako pierwszy biegacz wygrywający tu rok po roku.

Debela bowiem triumfował tu również w edycji 2018 uzyskując jednak rezultat o niemal 2 minuty słabszy. Bieg wystartował w pochmurnych, chłodnych warunkach, sprzyjających uzyskaniu mocnych wyników na mecie. Czołówka ochoczo więc wzięła się do pracy i już na 15-tym kilometrze liderzy pojawili się z międzyczasem 44:49, co mogło wskazywać na próbę ataku na rekord trasy Mosesa Mosopa 2:06:19 z 2015 roku.

Wśród prowadzących zawodników dostrzec mogliśmy (oprócz wspomnianego Debeli) głównie Kenijczyków i Etiopczyków: Eliuda Kiptanui, Asbela Kipsanga, Belachewa Alemayehu czy Gilberta Masai. Wraz z kolejnymi kilometrami reprezentanci Kenii nie wytrzymywali ostrego tempa i stopniowo odpadali od prowadzącej grupki. Wskutek tego na ostatnich etapach wyścigu kwestia zwycięstwa przerodziła się w wewnętrzną rywalizację biegaczy z Etiopii. Wysoki, długonogi, obdarzony kapitalnym finiszem Dejene Debela z łatwością zgubił swoich rywali na ostatnim kilometrze i sięgnął po wygraną w Xiamen - był to również dla niego drugi w karierze triumf na chińskiej ziemi, jako że we wrześniu zeszłego roku wygrał również maraton w Pekinie.

Podium uzupełnili jego rodacy: Afewerk Mefsin z nowym rekordem życiowym 2:09:28 zajął drugie miejsce, natomiast najniższy stopień podium przypadł Birhanowi Nebebew z wynikiem 2:09:36.

W biegu pań również obserwowaliśmy triumf etiopskiej szkoły biegania, gdzie po wygraną z czasem 2:27:25 sięgnęła Medina Deme Armino. 21-latka jest prawdziwym objawieniem w świecie maratonu w ostatnich latach - od czasu swojego debiutu na królewskim dystansie w 2016 roku wygrała cztery z pięciu maratonów w których startowała, za każdym razem bijąc rekord życiowy. W Xiamen Armino sprawiła niemałą niespodziankę pokonując dużo bardziej utytułowane rywalki, legitymujące się mocniejszymi życiówkami, jak chociażby jej rodaczka Shasho Insermu z rekordem życiowym 2:23:28.

Z Azji przenosimy się do zimowej scenerii w Europie, gdzie trwa już odliczanie do wielkich tegorocznych imprez, jak halowe mistrzostwa Europy w Glasgow i mistrzostwa świata w biegach przełajowych w Aarhus. Czołowi biegacze zatem rozjechali się po świecie szlifując swą formę na obozach, bądź startują na trasach crossowych. W miniony weekend nie brakowało na kontynencie europejskim mocnych biegów przełajowych - bardzo mocna elita stanęła na starcie zawodów Cross del Campaccio w miejscowości San Giorgio su Legnano w regionie Lombardii.

W odróżnieniu od klimatu panującego Skandynawii czy w Europie środkowo-wschodniej, tu we Włoszech było bardzo ciepło i słonecznie, a aura przypominała bardziej późny kwiecień, niż początek stycznia. Zaproszenie na bieg przyjęła śmietanka światowych biegaczy długodystansowych, w tym mistrz Europy w maratonie z Zurichu Włoch Daniele Meucci, młodzieżowy rekordzista świata na 5000 metrów Selemon Barega, brązowy medalista igrzysk w Rio na 5000 metrów Hagos Gebrhiwet, czy Ugandyjczyk Albert Chemutai.

Bieg panów na 10 kilometrów zapowiadał się więc ekscytująco, mimo to początek rywalizacji z pewnością zaskoczył wszystkich obserwatorów - oto tuż po wystrzale startera jeden z faworytów, Etiopczyk Barega stanął po to by zawiązać sznurówkę, co już na samym początku zaowocowało stratą około 40 metrów do prowadzącej grupy. 18-latek szybko jednak zniwelował tę lukę i wraz ze swoim rodakiem Gebrhiwetem i Ugandyjczykiem Chemutai nadawali ton rywalizacji. Kluczowe wydarzenia dla ostatecznej kolejności na podium miały miejsce na ostatniej pętli, kiedy to najlepiej dysponowany tego dnia Gebrhiwet oderwał się od rywali i popędził do mety, by za chwilę unieść w górę ręce w geście triumfu z czasem 29:18

4 sekundy później na metę wpadł Barega, a z wynikiem 29:23 podium uzupełnił Albert Chemutai. Na czwartym i piątym miejscu bieg ukończyli Włosi, odpowiednio: Yeman Crippa z wynikiem 29:56 oraz Daniele Meucci z rezultatem 30:11, który jak sam przyznał, niedzielny cross potraktował jako element swoich przygotowań do maratonu w Rzymie oraz mistrzostw świata w lekkoatletyce w Doha.

"Zdawałem sobie sprawę z jak mocnym biegaczem w postaci Selemona Baregi dzisiaj będę musiał się ścigać. Widziałem jego problemy z butem na początku, dlatego podyktowałem mocne tempo, żeby stracił on jak najwięcej sił na gonieniu mnie." - mówił zgromadzonym na mecie dziennikarzom Hagos Gebrhiwet - "Na ostatnim okrążeniu znalazłem w sobie rezerwy by zbudować przewagę nad rywalami. Był to mój ostatni bieg przełajowy w tym sezonie, teraz będę chciał skupić się na rywalizacji w hali." - dodał 24-latek.

Rywalizację pań w campaccio zdominowała pochodząca z Kenii reprezentantka Turcji Yasemin Can. Trzykrotna mistrzyni Europy w przełajach na dystansie 6 kilometrów uzyskała czas 19:21 pokonując o 16 sekund swoją najgroźniejszą rywalkę Silenat Yismaw z Etiopii.

6.01.2019. Xiamen marathon (Chiny)

Mężczyźni:
1. Dejene DEBELA ETH 2:09:26
2. Afewerk MESFIN 2:09:28
3. Birhan NEBEBEW 2:09:36

Kobiety:
1. Medina DEME ETH 2:27:25
2. Shasho INSERMU ETH 2:27:42
3. Fantu JIMMA ETH 2:29:55

4.01.2019: Tiberias marathon (Izrael)

Mężczyźni:
1. Haimro ALAME ISR 2:15:16
2. Chalachew Asmamaw TIRUNEH ETH 2:15:46
3. Miliyon Alemu TESSEMA ETH 2:17:34
4. Melkam JAMBER ISR 2:17:36
5. Ageze GUADIE ISR 2:18:17

Kobiety:
1. Beatie DEUTSCH ISR 2:42:18

6.01.2019: Adana International Liberation half-marathon (Turcja)

Mężczyźni:
1. Vincent KIPCHUMBA KEN 1:02:12
3. Getaye Fisseha GELAW ETH 1:04:27
3. Hillary KERING KEN 1:04:44
4. Tilahun Abebaw NIGUSSIE ETH 1:05:17
5. Fetene Alemu REGASA ETH 1:05:54
6. Boaz Kiptoo KIPLAGAT KEN 1:06:25
7. Uzeyir SOYLEMEZ TUR 1:06:58

Kobiety:
1. Joyce CHEPKEMOI KEN 1:11:20
2. Daisy Jeptoo KIMELE KEN 1:12:29
3. Sevilay EYTEMIS TUR 1:16:12

6.01.2019" Campaccio Cross-Country, San Giorgio Su Legnano (Włochy)

Mężczyźni:
1. Hagos GEBREHIWOT ETH 29:18
2. Selemon BAREGA ETH 29:22
3. Albert CHEMUTAI UGA 29:23
4. Yemaneberhan CRIPPA ITA 29:56
Daniele MEUCCI ITA 30:11

Kobiety:
1. Yasemin CAN TUR 19:21
2. Silenat YISMAW ETH 19:37
3. Caroline CHEPKEMOI KEN 19:46
4. Lonah Chemtai SALPETER ISR 19:58
5. Sara DOSSENA ITA 20:24


Komentarze czytelników - brakskomentuj informację




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768