redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 20 grudnia 2018, 09:30, 796/200485
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Japonię, Chiny, Indie, Turcję

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Główne wydarzenia minionego biegowego weekendu rozgrywały się na kontynencie azjatyckim. Państwa takie jak Chiny, Japonia, czy Indie stają się coraz silniejszymi globalnymi graczami jeśli chodzi o organizację dużych, komercyjnych maratonów.

Widoczne jest to zwłaszcza w takich okresach roku jak grudzień, gdzie ze względu na uwarunkowania klimatyczne próżno szukać biegaczom dobrze płatnych maratonów w Europie - tu w odpowiedzi przychodzi właśnie Azja, gdzie poziom organizacyjny rośnie w niezwykle szybkim ,co widać po coraz większej liczbie biegów w tamtej części cieszących się IAAF-owską odznaką GOLD oraz SILVER.

Rosną też pule nagród finansowych co przyciąga regularnie na start bardzo mocnych biegaczy. Przegląd wydarzeń weekendu, który za nami rozpoczynamy od Japonii, gdzie w miejscowości Hofu kolejny piękny rozdział w swojej niezwykle bogatej kolekcji zwycięstw zapisał Yuki Kawauchi. Słynny biegacz z prefektury Saitama stoczył bardzo zacięty bój z reprezentantem Mongolii Ser-od Bat-Ochirem, a o jego triumfie przesądził kapitalny finisz gdzie odcinek między 40-tym kilometrem a metą pokonał w czasie 6:30

Jego zwycięski czas to 2:11:29 co jest najlepszym wynikiem maratońskim Yukiego w tym roku - co więcej Kawauchi to pierwszy zawodnik w historii, który wygrał maraton w Hofu czterokrotnie. Udany występ zaliczył również wspomniany Bat-Ochir, który zajął drugą lokatę z czasem 2:12:12, co jest jego najlepszym wynikiem od 3 lat. Historyczne wydarzenia miały miejsce również w biegu pań, gdzie Hisae Yoshimatsu zwyciężyła w maratonie w Hofu już po raz 7 w karierze! Zaledwie 3 tygodnie po starcie w Osace, gdzie zajęła ona 5-te miejsce z czasem 2:37:01, Hisae pewnie sięgnęła po wygraną z czasem 2:38:58.

Z Japonii przenosimy się do Chin, gdzie w ponad 12-milionowym mieście Shenzhen rozegrany został bardzo mocno obsadzony bieg maratoński. Organizatorzy, którzy liczyli na mocne bieganie i próbę zmierzenia się z rekordami trasy zdecydowanie musieli być usatysfakcjonowani efektem końcowym. W rywalizacji mężczyzn zwyciężył Kenijczyk Edwin Kipngetich Koech, po raz pierwszy w historii biegu w Shenzhen pokonując barierę 2 godzin i 10 minut.

26-latek oderwał się od kilkuosobowej prowadzącej grupy na 25-tym kilometrze po to by niezagrożonym dotrzeć do mety w czasie 2:09:44. Dla Koecha jest to drugi najlepszy czas w karierze - swój rekord życiowy 2:07:13 osiągnął on w kwietniu tego roku w Mediolanie. Niemal równo 2 i pół minuty za jego plecami na metę przybiegł Samuel Ndungu z czasem 2:12:15, który jako dwukrotny zwycięzca maratonu w Lake Biwa z przeszłości, był w przedstartowych zapowiedziach uznawany za faworyta biegu.

W rywalizacji pań kapitalną formą popisała się Mulu Seboka z Etiopii, która wygrała z wynikiem 2:27:12 i o ponad 6 minut poprawiła poprzedni rekord trasy 2:33:25 ustanowiony rok temu przez reprezentantkę Kirgistanu Viktorię Poliudinę. To drugi tegoroczny triumf na chińskiej ziemi dla 34-letniej Etiopki - w maju wygrała ona również maraton w Dalian.

Kontynuujemy wędrówkę po Azji, tym razem zatrzymując się w Indiach, gdzie bardzo mocne bieganie miało miejsce przy okazji imprezy Tata Steel Kolkata 25K. Bieg ten zyskał ogromny rozgłos w zeszłym roku, gdzie organizatorom na start udało się zaprosić Kenenisę Bekele, który wygrał w bardzo przekonującym stylu z wynikiem 1:13:48. Tym razem mimo braku tak medialnego nazwiska, na starcie ponownie stanęli bardzo mocni biegacze, jak chociażby Birhanu Legese z maratońską życiówką 2:04:15, czy biegający w barwach Tanzanii Augustino Sulle.

W odróżnieniu od wydarzeń sprzed roku, kiedy to Kenenisa Bekele od samego startu był klasą sam dla siebie i podyktował nieosiągalne tempo dla rywali, tym razem bieg był bardzo taktyczny, często zmieniali się liderzy, a czołówka wzajemnie bacznie obserwowała swoje ruchy. Jeszcze na 15-tym kilometrze pokonanym w czasie 45:47 w prowadzącej grupie znajdowało się aż 11 biegaczy. Dopiero na 2 kilometry przed metą na bardzo mocny zryw zdecydowało się dwóch Etiopczyków: wspomniany Birhanu Legese i jego rodak Bayeling Yegsaw.

Kwestia zwycięstwa stała się więc wewnętrzną sprawą etiopską - o ostatecznej kolejności mecie zdecydowały lepsze umiejętności sprinterskie Legese, który na ostatnich 400 metrach zbudował minimalną przewagę nad swoim rodakiem i wygrał z czasem 1:15:48

"Bardzo lubię biegać w Indiach. Startowałem tu wiele razy w mojej karierze, może nie zawsze wygrywałem, ale zawsze wyjeżdżałem stąd zadowolony." - mówił na konferencji prasowej zwycięzca Birhanu Legese, który w swoim dorobku ma chociażby dwukrotny triumf w półmaratonie w New Delhi. Warto dodać, iż Bayelign Yegsaw, który finiszował na drugiej pozycji, dopiero w lutym przyszłego roku skończy 19 lat i prezentując taką formę, jak w niedzielę w Kalkucie będzie z pewnością jednym z faworytów do złotego medalu w kategorii poniżej 20 lat podczas zbliżających się mistrzostw świata w biegach przełajowych w duńskim Aarhus.

Podium tego dnia uzupełnił Kenijczyk Amos Kipruto, który uzyskał czas 1:15:52. Etiopka Dibaba Kuma wygrała rywalizację pań z czasem 1:27:34 pozostawiając w pokonanym polu Ftaw Zeray z Etiopii (1:27:38) oraz Failunę Matangę z Tanzanii, która uzyskała wynikiem 1:27:45.

16.12.2018: 49th Hofu Yomiuri Marathon (Hofu, Japonia)

Kobiety:
1. Hisae YOSHIMATU -2:38:58
2. Chika TAWARA - 2:43:49
3. Chihiro AIBARA - 2:48:09
4. Masa SHIMIZU - 2:48:18
5. Ai OGO - 2:50:43

Mężczyźni
1. Yuki KAWAUCHI (Japonia)- 2:11:29
2. Ser-OD BAT OCHIR (Mongolia)- 2:12:12
3. Ezekiel CHEBOITIBIN (Kenia) - 2:12:17 - PB
4. Shinichi YAMASHITA (Japonia) - 2:12:28 - PB
5. Michael GITHAE (Kenia) - 2:13:42
6. Jong-Sub SHIM (Korea) - 2:14:05
7. Kohei OSHITA (Japonia) - 2:15:09 - PB

16.12.2018: Shenzen marathon (Chiny)

Mężczyźni:
1. Edzwin Kipngetich KOECH KEN 2:09:44 (40.000 USD)
2. Bekele MULUNEH ETH 2:11:19 (20.000)
3. Samuel Ndungu WANJIKU KEN 2:12:15 (15.000)
4. Melaku ABERA ETH 2:12:23 (10.000)
5. Ashenafi KETEMA 2:15:17 (3500)
6. Mutai KIPKEMEI KEN 2:15:42 (3000)
7. Hailemichael MEKONNEN ETH 2:19:00
\8. Kennedy Kwemoi NAIBEI KEN 2:19:56

Kobiety:
1. Mulu SEBOKA ETH 2:27:12 (40.000 USD)
2. Flomena CHEPCHIRCHIR 2:32:05 (20.000)
3. Ashu KASIM ETH 2:38:35 (15.000)
4. Desie Deti GUTETA 2:40:23 (10.000)
5. Naomi Nduta NJIRI KEN 2:45:20 (3500)

16.12.2018: Mersin marathon (Turcja)

Mężczyźni:
1. Kenneth KIPLAGAT LIMO KEN 2:10:12
2. Hillary KIPCHUMBA KEN 2:10:43
3. Benard Cheruiyot SANG KEN 2:14:46
4. Demeke KASAW ETH 2:15:46
5. Moses TOO KEN 2:16:06
6. Evans KIPLAGAT KEN 2:17:43

Kobiety:
1. Konjit Tilahun BIRUK ETH 2:33:18
2. Chaltu DIDA ETH 2:35:44
3. Gladys CHEMWENO KEN 2:38:36
4. Nancy JELAGAT KEN 2:40:18
5. Gladys YATOR KEN 2:40:41

16.12.2018: TSK25 Kolkata (Indie)

Mężczyźni:
1. Birhanu LEGESE ETH 1:15:48 (7500 USD)
2. Bayelign YEGSAW ETH 1:15:49 (5000)
3. Amos KIPRUTO KEN 1:15:52 (3000)
4. Eric KIPTANUI KEN 1:15:52 (3000)
5. Robert CHEMONGES UGA 1:16:01 (1000)
6. Augustino SULLE TAN 1:16:08
7. Fentahum HUNEGNAW ETH 1:16:21
8. Samson GEBREYOHANNES ERI 1:16:36
9. Avinesh SABLE IND 1:17:11
10. Nathan AYEKO UGA 1:17:13

Kobiety:
1. Dibaba KUMA ETH 1:27:34 (7500 USD)
2. Ftaw ZERAY ETH 1:27:38 (5000)
3. Failuna MATANGA TAN 1:27:45 (3000)
4. Degitu AZIMERAW ETH 1:27:54 (3000)
5. Florence KIPLAGAT KEN 1:27:57 (1000)
6. Linet TOROITICH UGA 1:28:11



Komentarze czytelników - brakskomentuj informację




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768