redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Czechy, 27 wrzesnia 2018, 10:19, 474/166098
Shrek
Grzegorz
Wnuk
Kilpi RunFest Ostrava za nami!

LINK 1: STRONA INTERNETOWA MARATONU
LINK 2: WIĘCEJ INFORMACJI W KALENDARZU
LINK 3: WYNIKI MARATONU - OPEN
LINK 4: ARCHIWUM: ZAGRANICA - CZECHY



      

Tegoroczna edycja zawodów przeszła do historii wzbudzając wiele emocji. Skrajnych! Bezwzględnie wszyscy uczestnicy podkreślali bardzo fajną, szybką trasę, przebiegającą częściowo po uliczkach parkowych, częściowo po staromiejskim centrum, a częściowo wzdłuż rzeki Ostravicy. Wytyczenie i zabezpieczenie samej trasy biegu było z pewnością największym plusem biegu.

Pogoda też dopisała (brak upału, brak opadów, temperatura 14-15oC, orzeźwiający wiatr) i w efekcie wiele uzyskanych wyników dało mnóstwo satysfakcji zawodnikom, bez względu na pokonywany dystans. Można więc przyjąć, iż od strony sportowej zawody były niezwykle udane.

Maraton wygrał aktualny mistrz Czech na tym dystansie – Petr Pechek z wynikiem 2:27:07. Wśród kobiet zwyciężyła Petra Pastorova (2:58:40), również obecna mistrzyni Czech w maratonie. Najlepszymi z Polaków okazali się Adam Jagieła (15. miejsce, 3:00:09) i Urszula Szewczyk (73. miejsce open, 3:34:52)

Zwycięzcy półmaratonu to również reprezentanci gospodarzy – Jiří Čivrný (1:12:23) i Zuzana Kročová (1:26:38). Z naszych reprezentantów najlepiej wypadli – Lech Głowiak (5. miejsce open, 1:19:02) oraz Magdalena Szymuś (151. miejsce open, 1:46:07)

Najszybsi w ćwierćmaratonie: Marek Chrastlina (34:23) i Monika Horáková (44:15), oboje z Czech. Najlepszy z Polaków, Adam Jaminski (36:45), zajął doskonałe 3. miejsce, a Joanna Serwaczak (52:08) w klasyfikacji open ukończyła bieg na 60. pozycji.

Największą frekwencję odnotowano w sztafetach (biegło 141 zespołów 6-osobowych), wśród których nie startowali Polacy. Klasyfikacja była tutaj podzielona na sztafety męskie, żeńskie i mieszane. Najszybsi okazali się biegacze męskiego zespołu AT Computers Team (2:07:01). Nie licząc rodzimych Czechów, Polacy stanowili liczebnie największą grupę narodowościową. Łącznie na wszystkich dystansach wystartowało 98 zawodników z naszego kraju! I to nie tylko z południowej Polski, ale też z Kwidzyna, Końskich, czy Poznania...

Trochę szkoda, że pewne aspekty od strony organizacyjnej nie wypaliły. Jak się okazuje, nie tylko w Polsce znamy powiedzenie: „Siła złego na jednego!”.

Zaskakująca odmowa udostępnienia hali sportowej (Trojhali w pobliżu Nowej Karoliny), która wykorzystywana była za bazę imprezy w poprzednich edycjach, sprawiła, iż wydawanie numerów startowych przed biegiem, jak i możliwość skorzystania z kąpieli po biegu musiała zostać całkowicie zweryfikowana. Z tego też powodu – sugerowane biegaczom miejsca parkingowe w centrum handlowym stały się niepotrzebnie odległe.

Pęknięte poszycie nadmuchiwanej głównej bramy startowej spowodowało konieczność nieplanowanego zastąpienia jej banerem reklamowym sponsora. Mimo informacji, iż start i meta znajdować się będą w tym samym miejscu, niektórych biegaczy wpadających na metę zapewne to zmyliło. Błąd wykonania napisów na medalu sprawił, że trzeba było je produkować ponownie i w trybie awaryjnym, przez co otrzymaliśmy typowe „opakowania zastępcze”, ale i tak cud, iż poprawione medale szczęśliwie dotarły (o godzinie 21:00!!!) w sobotę przed imprezą...

Jeśli do tego wszystkiego dołożymy przypadkowe wyrwanie kabla elektrycznego i odcięcie od źródła zasilania sprzętu firmy obsługującej wyniki zawody (już w trakcie imprezy), to chyba trudno wyobrazić sobie większego pecha jak na jeden bieg. Najważniejsze, że wszelkie uwagi przekazane przez biegaczy do wersji nieoficjalnej wyników, można było sprawdzić i potwierdzić na podstawie videorejestracji.

Oficjalna lista wyników i pełna statystyka, które można znaleźć TUTAJ nie zawierają już żadnych błędów.

W sumie, impreza sama w sobie, mimo tego splotu nieszczęśliwych okoliczności, była bardzo udana. Szczególnie dla niepełnosprawnej Terezki, do której skierowane było wsparcie uczestników imprezy, nakierowane na zakup wózka inwalidzkiego. Szkoda tylko, że nikt z „naszych” nie wylosował wyjazdu do Nowego Jorku na maraton 2019… Może trzeba będzie znów spróbować szczęścia za rok? Organizatorzy już dziś zapraszają!

PS. Przyp. autora: Fatum, które ciążyło nad tegoroczną edycją w Ostrawie nie ominęło i mnie. Mianowicie, w artykule zapowiadającym maraton w Ostrawie pomyliłem edycję imprezy, co jeszcze nie jest niczym szczególnym, ale już zdecydowanie „zabawniejszym” okazał się inny fakt.

Mianowicie, w materiale źródłowym, otrzymanym od Czechów z prośbą o publikację na MaratonyPolskie.PL, była informacja o potwierdzeniu udziału w imprezie „26 zawodników z Afryki”. Skoro dane przekazane były z wiarygodnego źródła, mimo lekkiego zaskoczenia i podziwu, że „aż tylu!”, podałem w przygotowanym artykule informację o starcie 26 czarnoskórych top-runnerów. A jaka była rzeczywistość? Cóż, biegacze z Afryki byli. RunFest ukończyło dokładnie 25 reprezentantów Czarnego Lądu, ale... wszyscy byli białymi reprezentantami Republiki Południowej Afryki, biorący udział w zawodach całkowicie rekreacyjnie...

To się nazywa: „nadinterpretacja”!

Mam tylko nadzieję, że nikt nie wychwycił tej drobnej nieścisłości :-)

WIADOMOSCI POWIAZANE
 
  2018-09-19 - RunFest w Ostrawie już o krok!...
  2018-08-16 - 23 września zapraszamy do Ostravy...


Komentarze czytelników - brakskomentuj informację




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768