redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 07 grudnia 2017, 07:49, 769/86912Krzysztof Bartkiewicz
Biegiem przez Chiny, Singapur, Japonię, Etiopię, Holandię

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Nieco w cieniu fantastycznego wyczynu Norwego Sondre Nordstadta Moena w Fukuoce, na całym świecie w miniony weekend odbyły się inne imprezy biegowe. Przegląd wydarzeń z różnych zakątków globu rozpoczynamy od stanu Teksas w USA, gdzie w miejscowości San Antonio odbyła się jubileuszowa, 10-ta edycja biegu Humana Rock ‘n’ Roll San Antonio Half Marathon.

Zarówno rywalizacja kobiet, jak i mężczyzn przyciągnęła na start bardzo mocne nazwiska. Najlepszy w niedzielę na dystansie 21,095 km okazał się Kenijczyk Stanley Biwott, który przekroczył linię mety jako pierwszy z czasem 1:05:27. 31-latek to bardzo utytułowany zawodnik, z powodzeniem startujący już w przeszłości na amerykańskiej ziemi - dwa lata temu zwyciężył w maratonie nowojorskim, dwukrotnie w karierze wygrywał również półmaraton w Filadelfii.


"Był to bardzo trudny bieg, duża wilgotność powietrza dawała się mocno we znaki." - stwierdził po biegu Biwott, dla którego start w San Antonio był pierwszym po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. "Wskutek poważnego urazu mięśniowego, który wielokrotnie się odnawiał, w zasadzie cały rok 2018 byłem wyłączony z rywalizacji. Dzisiejszy bieg był dla mnie testem, na co stać mój organizm po długiej przerwie od ścigania." - dodał reprezentant Kenii. Przez cały bieg dzielnie kroku Biwottowi dotrzymywał Meksykanin Daniel vargas, który ostatecznie zajął drugą lokatę z wynikiem 1:05:41. Najniższe miejsce na podium przypadło Amerykaninowi Markowi Pinalesowi (1:09:01), który triumfował w San Antonio przed rokiem. Zdecydowaną faworytką w biegu pań była trzykrotna olimpijka, reprezentantka USA Desiree Linden. Zawodniczka ta objęła prowadzenie od samego startu i nie oddała go do samej mety finiszując z czasem 1:12:44.

"Był to ostatni bieg z serii Rock"n"Roll w tym roku i cieszę się, że byłam jego częścią. Zawody tego cyklu charakteryzują się kapitalną atmosferą i lubię tu startować." - opowiadała Desiree Linden.

Przenosimy się na kontynent azjatycki: w Singapurze niedzielnego poranka rozegrano kolejną edycję zawodów Standard Chartered Singapore Marathon. Mimo przeniesienia startu na wczesne godziny poranne, ze względu na falę upałów oraz burz szalejących obecnie nad miastem, zawodnicy zmagać się musieli z ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Już w momencie startu termometry pokazywały 28 stopni Celsjusza a czołówka biegu dostosowała się do tych okoliczności aury, biegnąc w bardzo asekuracyjnym tempie. Żaden z zawodników nie kwapił się by objąć prowadzenie, co sprawiło że najszybsi panowie półmetek osiągnęli w czasie...1:12:00. Grupka Kenijczyków, a wśród nich: Cosmas Kimutai, Eliud Tarus, Paul Matheka i Mark Kiptoo najwyraźniej postanowili rozegrać kwestię zwycięstwa finiszując na ostatnich kilku kilometrach. Ostatecznie najmocniejszy z nich okazał się Kimutai, który odcinek między 35-tym a 40-tym przebiegł w relatywnie szybkim, jak na okoliczności tego dnia w Singapurze, czasie 15:55 - dzięki temu szarpnięciu zdudował kilkudziesięciosekundową przewagę nad rywalami, której nie oddał do samej mety. Jego zwycięski rezultat 2:22:48 mówi dużo o warunkach panujących tego dnia na trasie. W rywalizacji pań najszybsza była Pamela Rotich Chepkosgei, która sięgnęła po zwycięstwo w czasie 2:38:31.

W Makau w Chinach na dystansie maratonu również dzielili i rządzili Kenijczycy. Tu jednak odnotowano dużo lepsze czasy niż w Singapurze - wygra Felix Kiptoo Kirwa z wynikiem 2:10:01, a za jego plecami finiszowali: Joseph Kyengo Munywoki (2:13:8) oraz Henry Sang (2:13:48). Wśród kobiet nie było mocnych na Eunice Kirwę reprezentującą Bahrajn, która pewnie sięgnęła po zwycięstwo z czasem 2:29:12. Drugie miejsce przypadło zawodniczce z Ukrainy Oleksandrze Shafar. Najlepsi zawodnicy i zawodniczki w Makau za swoje osiągnięcia otrzymali odpowiednio 40.000, 10.000 i 7.000 dolarów amerykańskich. Zwycięzcy otrzymali również dodatkowe 7,000 dolarów za wyniki poniżej 2:14:00 (mężczyźni) i 2:33:00 (kobiety).

Zaglądamy do Afryki: w stolicy Etiopii - Addis Abebie odbyły się bardzo mocno obsadzone zawody w przełajowe, w ramach których rozegrano również krajowe mistrzostwa klubowe. Na starcie stanęli bardzo utytułowani zawodnicy, między innymi Muktar Edris - mistrz świata z tego roku na 5000 metrów, Imane Merga, mistrz świata w przełajach z 2011 roku, jak również dwukrotny mistrz Etiopii na 5000 metrów Ali Abdosh. Bieg mężczyzn na 10 kilometrów był zatem najbardziej wyczekiwanym, medialnym i najszerzej zapowiadanym wydarzeniem dnia. Jak to zwykle bywa w przypadku biegów crossowych z udziałem bardzo szybkich Afrykanów, początek rywalizacji miał szalony przebieg - ogromna grupa zawodników w sprinterskim tempie, przepychając się i walcząc łokciami podążała w tumanach kurzu po trasie. Około czwartego kilometra bardzo mocne tempo dyktowane przez Bitewa Girmę niespodziewanie okazało się zbyt wymagające dla wspomnianych faworytów biegu: Edrisa i Mergi. Obaj zawodnicy, zdając sobie sprawę, że nie powalczą tego dnia o zwycięstwo, kilka minut później zeszli z trasy. W okolicach siódmego kilometra na ucieczkę zdecydował się 20-latek Derara Hurisa, który ostatecznie wygrał zawody w Addis Abebie z czasem 32:07, co jak na bardzo trudną, pofałdowaną trasę i mocny upał jest bardzo dobrym wynikiem. Zawodnik ten z powodzeniem startował w tym roku poza swoim krajem - wiosną we francuskim Langueux uzyskał czas 28:52 na dystansie 10 km, natomiast w półmaratonie w Szanghaju w kwietniu pobiegł 1:01:45. Wśród kobiet, na dystansie 8 kilometrów triumfowała Gete Alemayehu z czasem 36:58.

1.12.2017: Selected weekend x country & Road running results ( 1st-3rd December 2017) World Aids Marathon, (Kisumu, Kenia)

Mężczyźni:
1. Bernard Tungus 2:20:24
2. Gideon Kipsang 2:23:54
3. Bernard Nyakamba 2:24:45
4. Johnston Asige 2:27:59
5. Daniel Nyandigisi 2:30:51

kobiety:
1. Hellen Chepkut 3:14:56

2.12.2017: Course de l"Escalade 7km (Genewa, Szwajcaria)

Mężczyźni:
1. Julien Wanders SUI 20.59
2. Fredrick Kipkosgei KEN 21:08
3. Abel Sigowo UGA 21:38

Kobiety:
1. Helen Bekele ETH 23:50
2. Magdalene Masai KEN 23:52

3.12.2017: Ethiopian Clubs and Regions Cross Country, (Etiopia)

Senior men 10 km:
1 Derara Hurisa Desalegn 32:07
2 Bitew Adem 32:10
3 Taye Girma 32:23
4 Hirbo Shano 32:27
5 Ali Abdosh 32:29
6 Tadesse Tesfahun 32:34

Senior women 10km
1 Gete Alemayehu 36:58
2 Enatnesh Alamrew 37:08
3 Birzaf Tareke 37:22
4 Sintayehu Lewetegn 37:29
5 Zinash Estifanos 37:39
6 Rehima Tusa 37:49

U20 men 8 km
1 Melese Birhan 25:37
2 Mekuria Zeleke 25:42
3 Alemneh Yirsaw 25:47
4 Getachew Masresha 25:49
5 Mulat Bazezew 25:50
6 Milkesa Mengesha 25:50

3.12.2017: Fukuoka marathon, (Fukuoka, Japonia)

Mężczyźni:
1. Sondre Nordstad Moen NOR 2:05:48
2. Stephen Kiprotich UGA 2:07:10
3. Suguru Osako JPN 2:07:19
4. Bedan Karoki KEN 2:08:44
5. Amanuel Mesel ERI 2:09:22
6. Daisuke Uekado JPN 2:09:27
7. Yoshiki Takenouchi JPN 2:10:01
8. Githae Michael KEN 2:10:46
9. Yuki Kawauchi JPN 2:10:53
10. Takuya Fukatsu JPN 2:12:04

3.12.2017: Standard Chartered Singapore Marathon, (Singapur)

Mężczyźni:
1 Cosmas Koech Kimutai KEN 2:22:48
2 Justus Kimutai KEN 2:23:07
3 Paul Matheka KEN 2:23:25
4 Mark Kiptoo KEN 2:23:41
5 Kennedy Lilan KEN 2:24:11

Kobiety:
1 Pamela Rotich KEN 2:38:31
2 Rebecca Kangogo Chesir KEN 2:38:48
3 Peninah Arusei KEN 2:39:07
4 Rebecca Korir KEN 2:42:37
5 Peninah Kigen KEN 2:42:56

3.12.2017: Macau marathon (Chiny)

Mężczyźni:
1. Felix Kiptoo Kirwa KEN 2:10:01
2. Joseph Kyengo Munywoki KEN 2:13:18
3. Henry Sang KEN 2:13:48

Kobety:
1. Eunice Kirwa BRN 2:29:12
2. Oleksandra Shafar UKR 2:33:06
3. Rodah Chepkorir Tanui KEN 2:33:41

1.12.2017: World Aids Marathon (Kisumu, Kenia)

Mężczyźni:
1. Bernard Tungus 2:20:24
2. Gideon Kipsang 2:23:54
3. Bernard Nyakamba 2:24:45
4. Johnston Asige 2:27:59
5. Daniel Nyandigisi 2:30:51

Kobiety:
1. Hellen Chepkut 3:14:56

3.12.2017: Comar marathon, (Tunezja)

Mężczyźni:
1. Joshua Koech Kiptoo KEN 2:16:38
2. Rogers Melly Kipchirchir KEN 2:23:30
3. Hicham El Barouki MAR 2:23:51

3.12.2017: Marathon du Gabon, Libreville, (Gabon)

Mężczyźni:
1. Peter Kirui KEN 2:21:19
2. Dominic Kangor KEN 2:21:36
3. Paul Maina KEN 2:25:03
4. Bernard Cheptoch UGA 2:27:23

Kobiety:
1. Joan Kigen KEN 2:44:54
2. Zeddy Limo KEN 2:53:48
3. Alice Timbilil KEN 2:56:50
4. Sarah Ramadhani TAN 3:04:52

3.12.2017: Sharjah half-marathon (Zjednoczone Emiraty Arabskie)

Mężczyźni:
1. Elhassan Elabbassi BRN 1:02:58
2. Ahmed Tamri MAR 1:02:59
3. Griay Haileiko Abqha ETH 1:04:15
4. Zakaria Boudad MAR 1:04:20
5. Kibson Desta Hbtu ETH 1:04:22
6. Salem Mohamed Salem EGY 1:04:47

Kobiety:
1. Emishan Mguse Senbeya ETH 1:14:14
2. Megertu Efa ETH 1:14:24

3.12.2017: MACAU HALF MARATHON (Chiny)

Mężczyźni:
1. Josphat Kiprono Menjo KEN 1:04:49
2. Samwel Kibiwot KEN 1:04:49
3. Joseph Ngare KEN 1:05:20

Kobiety:
1. Dorotei Peixoto POR 1:16:00
2. Edna Jeruto Koech KEN 1:16:31
3. Margaret Njuguna KEN 1:18:20

3.12.2017: Monferland Run, NETHERLANDS (15KM)

Mężczyźni:
1. Victor Chumo KEN 43:23
2. Alfred Barkach KEN 43:24
3. Noah Kipkemboi KEN 43:27
4. Daniel Wanjiru KEN 43:34
5. Luke Traynor GBR 43:44
6. William Wanjiku KEN 44:09
7. Philemon Kacheran KEN 44:17
8. Jiksa Tadesse ETH 45:59

Kobiety:
1. Mary Munanu KEN 49:08
2. Stella Chesang UGA 50:27



Komentarze czytelników - 4podyskutuj o tym 
 

slawek_

Autor: slawek_, 2017-12-07, 11:43 napisał/-a:
przed opublikowaniem ktoś mógłby to przeczytać i poprawić błędy

 

henry

Autor: henry, 2017-12-07, 14:18 napisał/-a:
Kolego i tobie podobni , odczepcie się od Krzyśka. Ciągle czytam takie uwagi od wykształconych polonistów , którzy w zasadzie nic innego nie potrafią . Nie ważne czy są tam błędy stylistyczne czy nawet ortograficzne ważny jest co tygodniowy obszerny materiał o biegach na całym świecie.

 

slawek_

Autor: slawek_, 2017-12-07, 14:27 napisał/-a:
nie czepiam się ortografii tylko błędów merytorycznych

 

harpaganzwol

Autor: harpaganzwola, 2017-12-10, 14:04 napisał/-a:
bo tacy sa Polacy, ciagle narzekac. Mi sie tam każdy artykuł podoba dotyczący biegów.

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768