redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 18 pazdziernika 2017, 07:55, 1050/119160
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Amsterdam, Budapeszt, Bukareszt, Sofię, Lizbonę

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Kenijczyk Lawrence Cherono - zwycięzca Amsterdam Marathon


Biegowa karuzela nie zwalnia tempa. Mimo, że za nami już najbardziej medialne i głośne wydarzenia tej jesieni, jak maraton w Berlinie, Chicago, czy w skali krajowej Maraton Warszawski, to wciąż każdego weekendu emocjonować możemy się biegami ulicznymi rozgrywanymi na ulicach miast Europy i całego świata.

Nie inaczej było w minioną sobotę i niedzielę, gdzie globalnie oczy kibiców biegania zwrócone były głównie na Amsterdam, natomiast w Polsce uważnie przypatrywaliśmy się zmaganiom w Poznaniu oraz w Krakowie. Impreza w Amsterdamie zapowiadała się pasjonująco, biorąc pod uwagę rekordy życiowe zaproszonej elity i poziom jaki zaobserwować można było podczas poprzednich edycji maratońskiego święta rozgrywanego po ulicach konstytucyjnej stolicy Holandii.

Zgodnie z oczekiwaniami już od pierwszych kilometrów po wystrzale startera bieg rozgrywał się pod dyktando Kenijczyków. Prowadzona przez zakontraktowanych pacemakerów ponad 20-to osobowa grupa pokonywała kolejne punkty z międzyczasami w tempie tuż poniżej 3 minut na kilometr. Znakomita współpraca "zająców" w postaci Sammyego Kitwary i Alberta Kangogo z liderującymi zawodnikami elity zaowocowała znakomitym tempem w kolejnych etapach biegu. Na półmetku czołówka zameldowała się w czasie 1:02:50 co wskazywało na atak na rekord trasy Daniela Wanjiru (2:05:21)

Nieco ponad 20 minut później, gdy z poczuciem dobrze wykonanej pracy, zszedł z trasy ostatni pacemaker na czoło biegu wysunął się Lawrence Cherono. Mimo przeszkody w postaci przeciwnego wiatru zawodnik ten wziął na swoje barki ciężar prowadzenia i ku zdumieniu wielu obserwatorów i komentatorów biegu, stopniowo budował przewagę nad swoimi dużo bardziej utytułowanymi konkurentami. Mocnego tempa narzucanego przez rodaka nie wytrzymał między innymi trzykrotny zwycięzca z Amsterdamu z poprzednich edycji - Wilson Chebet.

Decydujące dla końcowych rozstrzygnięć wydarzenia rozpoczęły się w okolicach 38-mego kilometra kiedy to ze zdecydowaną przewagą nad resztą stawki do parku Vondelpark, wbiegło trzech liderujących biegaczy. Wtedy to na atak zdecydował się Norbert Kigen i to on jako pierwszy kilka minut później wbiegł na stadion olimpijski. Kiedy wydawało się, że to właśnie jemu przypadnie w udziale zwycięstwo w tegorocznym maratonie w Amsterdamie na szalony zryw zdecydował się Lawrence Cherono i na ostatnich 100 metrach po sprinterskim finiszu zdystansował swojego rywala z czasem 2:05:09 bijąc o 12 sekund rekord trasy opisywanej imprezy.

Wietrzny klimat Holandii, wszechobecne wiatraki i pola tulipanów najwyraźniej wprawiają Kenijczyka w dobry nastrój i wysoką formę sportową. Dość powiedzieć, że wiosną tego roku zajął drugie miejsce w Rotterdamie z wynikiem 2:06:21

"Jestem zadowolony z mojego występu. W pierwszej części zawodów biegło mi się bardzo komfortowo z pomocą pacemakerów. Po 25-tym kilometrze musiałem podkręcić tempo, zaryzykować aby myśleć o zwycięstwie i czołowych miejscach. Zrobiłem to i wskoczyłem dzisiaj o kolejny poziom wyżej w swoim sportowym rozwoju." - podsumował swój dzisiejszy bieg Lawrence Chrono. Podium uzupełnili jego rodacy: Norbert Kigen (2:05:13) oraz Abraham Kiptum który ukończył zawody z czasem 2:05:26

Szeroko zapowiadany debiut na "królewskim dystansie" Nowozelandczyka Zane Robertsona okazał się mocno rozczarowujący. Mimo obiecującego początku i półmetka pokonanego w czasie 1:04:00, ten legitymujący się fantastycznymi rekordami życiowymi na krótszych dystansach, jeden z najmocniejszych obecnie białych biegaczy wskutek problemów zdrowotnych zszedł z trasy.

W biegu pań zwyciężyła Etiopka Tadelech Bekele z czasem 2:21:54, który to wynik jest drugim najszybszym w historii rezultatem kobiety osiągniętym na trasie maratonu w Amsterdamie. Zawodniczka ta po solowym występie w drugiej części rywalizacji pozostawiła daleko z tyłu swoje najmocniejsze rywalki. Na kolejnych miejscach na metę wbiegały: Kenijka Gladys Chesir, która w swoim debiucie na maratońskim dystansie uzyskała świetny wynik 2:24:51, oraz kolejna z Etiopek Azmera Abreha z czasem 2:25:23

Dość wysoka jak na połowę października i europejską jesień temperatura - wzrastająca od 14 stopni w momencie startu, do 20 stopni w czasie finiszu zawodników elity, nie przeszkodziła biegaczom w uzyskaniu znakomitych rezultatów. Maraton w Amsterdamie raz jeszcze potwierdził, że nieprzypadkowo legitymuje się najwyższym oznaczeniem Gold przyznawanym przez międzynarodową federację lekkoatletyczną i zarówno poziom sportowym, jak i profesjonalizmem organizacji zalicza się do ścisłej europejskiej i światowej czołówki. Pierwsza piątka na mecie w biegu panów złamała barierę 2 godzin i 6 minut, aż 14 zawodników pobiegło poniżej 2:10 i aż 24 pierwszych finiszerów uporało się z barierą 2:20

Nie ma wątpliwości, że jeden z najszybszych i najbardziej emocjonujących maratonów obejrzeliśmy minionej niedzieli właśnie w Amsterdamie.

Przenosimy się na Półwysep Iberyjski - w stolicy Portugalii, w Lizbonie odbyła się kolejna edycja półmaratonu - biegu, który podobnie jak maraton w Amsterdamie cieszy się najwyższym odznaczeniem w hierarchii biegów ulicznych i zaliczany jest do serii Gold Label Road Races. Wysoka temperatura i silny przeciwny wiatr zniweczył plany wielu zawodników dotyczące bicia rekordów życiowych, czy nawet rekordu trasy. Bieg pań zapowiadany był jako pojedynek dwóch gwiazd biegów długich urodzonych w Kenii, a reprezentujących obecnie Bahrajn. Rose Chelimo oraz Eunice Chumba, biegnąc ramię w ramię przez wiele kilometrów dzielnie walczyły o końcowe zwycięstwo.

Ostatecznie jednak Chelimo, aktualna mistrzyni świata w maratonie najwyraźniej odczuła trudy dystansu i na jednym z podbiegów zdecydowanie zaczęła tracić dystans do swojej rodaczki. Ostatecznie przed metą wyprzedziła ją także Visiline Chepkoech, zatem podium kobiet tego dnia w Lizbonie rysowało się w barwach Kenii i Bahrajnu.

"Pobiegłam na tyle, ile tego dnia było mnie stać. Zdecydowanie na przeszkodzie do osiągnięcia lepszych wyników stanęły dzisiaj: silny wiatr i pofałdowana trasa zwłaszcza na ostatnich kilometrach.- opowiadała po biegu Eunice Chumba, która w niedzielę jako pierwsza przekroczyła linię mety z czasem 1:08:48

Reprezentantka Bahrajnu miesiąc temu ustanowiła nowy rekord swojego kraju wygrywając maraton w Kopenhadze z fenomenalnym wynikiem 1:06:11. Najszybsza spoza afrykańskiej koalicji, faworytka lokalnych kibiców Portugalka Sara Moreira z czasem 1:13:29 zajęła szóste miejsce. Bieg panów w Lizbonie okazał się wewnętrzną rywalizacją zawodników z Etiopii i Erytrei. Czołówka pokonała pierwsze 10 kilometrów w czasie 28:36. Silny wiatr w drugiej częśći rywalizacji dał się mocno we znaki elicie panów - w tych warunkach najmocniejszy okazał się Etiopczyk Birhan Nebebew, który po piorunującym finiszu wygrał z czasem 1:02:02

"To moja pierwsza wizyta w Lizbonie. Jestem zachwycony miastem i faktem, że udało mi się pokonać tylu mocnych rywali." - opisywał swoje wrażenia po biegu Etiopczyk. Najmocniejszy z Portugalczyków, mistrz kraju na 5000 metrów, Samuel Barata z czasem 1:05:13 zajął piątą lokatę.

Na koniec naszego przeglądu biegowych wydarzeń weekendu przenosimy się do Ameryki Południowej. W niedzielę w stolicy Argentyny, w Buenos Aires odbyła się już 33-cia edycja biegu maratońskiego. Organizatorzy i kibice za sprawą Kenijczyka Barnabasa Kiptuma cieszyć się mogli z nowego rekordu trasy. Zawodnik ten, legitymujący się życiówką 2:09:21 ustanowioną przed rokiem w Cape Town tym razem uzyskał wynik 2:09:46. Rezultat ten okazał się zdecydowanie lepszy od poprzedniego rekordu trasy argentyńskiej imprezy Simona Njoroge (2:10:23), który przetrwał aż 6 lat.

"Walczyłem dziś z kontuzją i dużym bólem prawej stopy, który objawił się w drugiej części dystansu, jednak silna motywacja i chęć zwycięstwa pozwoliły mi przezwyciężyć te trudności." - opowiadał na konferencji prasowej kenijski zwycięzca, który już teraz zapowiada, że chciałby wrócić do Buenos Aires za rok i powalczyć o wynik poniżej 2:09.

15.10.2017: Amsterdam Marathon (Holandia)

Mężczyźni:
1. Lawrence Cherono KEN 2:05:09
2. Norbert Kigen KEN 2:05:13
3. Abraham Kiptum KEN 2:05:26
4. Mule Wasihun ETH 2:05:39
5. Amos Kipruto KEN 2:05:43
6. Laban Korir KEN 2:07:01
7. Stephen Chebogut KEN 2:07:30
8. Tesfaye Abera ETH2:07:39
9. Abdi Nageeye NED 2:08:16
10. Joseph Aperumoi KEN 2:08:26
11. Bira Seboka ETH 2:08:51
12. Hillary Kipsambu KEN 2:09:28
13. Aychew Bantie ETH 2:09:40
14. Luka Rotich KEN 2:09:42
15. Augustino SUlle TAN 2:10:01
16. Yitayal Atnafu ETH 2:10:15
17. Abo Gelato ETH 2:10:51
18. Meshack Koech KEN 2:12:04
19. Jackson Kiprop KEN 2:12:45
20. Ezekiel Chepkorom KEN 2:13:13

Kobiety:
1. Tadelech Bekele ETH 2:21:54
2. Gladys Chesir KEN 2:24:51
3. Azmera Abreha ETH 2:25:23
4. Viola Kibiwot 2:25:32
5. Caroline Rotich KEN 2:26:26
6. Megertu Ifa ETH 2:28:54
7. Kuftu Tahir ETH 2:31:27
8. Tejitu Daba ETH 2:31:32
9. Giovanna Epis ITA 2:32:31
10. Failuna Matanga TAN 2:34:12

15.10.2017: Dong-A Ilbo Gyeongju marathon (Korea Południowa)

Mężczyźni:
1. Filex Kipchirchir Kiprotich KEN 2:06:54
2. Benson Kipruto KEN 2:07:21
3. Robert Kipkorir KEN 2:08:14
4. Ayele Abshero ETH 2:08:37
5. Evans Kipchirchir KEN 2:09:05
6. Kennedy Kiprop KEN 2:09:43
7. Bernard Cheruiyot KEN 2:10:42
8. Collins Kipkorir KEN 2:11:06
9. Felix Kipkemboi KEN 2:12:43
10. Joshua Kipkorir KEN 2:13:50
11. Shamil Worku ETH 2:15:09

15.10.2017: Buenos Aires marathon (Argentyna)

Mężczyźni:
1. Barnabas Kiptum KEN 2:09:42
2. Felix Kimutai KEN 2:11:35
2. Birhanu Bekele Berga ETH 2:11:59

Kobiety:
1. Amelework Fikado Bosho ETH 2:35:26
2. Rose Jepchumba KEN 2:35:46
3. Ednah Mukhwana KEN 2:38:25

15.10.2017: Lisbon marathon (Portugalia)

Mężczyźni:
1. Isshimael Bushendish Chemtan KEN 2:10:51
2. El Hassan Elabassi BRN 2:10:57
3. Daniel Kiprop Limo KEN 2:15:30
4. Jacob Cheshari KEN 2:19:51
5. Teshome Shumi Yadete ETH 2:20:58

Kobiety:
1. Sarah Chepchirchir KEN 2:27:57
2. Afera Godfay Berha ETH 2:28:46
3. Sichala Kumeshi ETH 2:38:52

15.10.2017: Bucharest marathon (Rumunia)

Mężczyźni:
1. Duncan Cheruiyot Koech KEN 2:13:13
2. Hosea Kipkemboi KEN 2:14:19
3. Gezahegn Muleta ETH 2:15:02
4. Wendwesen Tilahun ETH 2:15:51
5. Rutto Jackson Kemboi KEN 2:17:46
42. Marek Skrzyniarz POL 2:59:15

Kobiety:
1. Almaz Gelana ETH 2:42:06
2. Zeritu Begashaw 2:42:20

15.10.2017: 32 Spar Budapest Marathon (Węgry)

Mężczyźni:
1 Gabor Jozsa HUN 2:20.22
2 Gaspar Csere HUN 2:21:03
3 Peter Jenkei HUN 2:22:18
12 Piotr Treska POL 2:42:04
21 Janusz Lidzbarski POL 2:47:02
32 Grzegorz Ostrowski POL 2:51:46
48 Dominik Sas POL 2:56:30
53 Piotr Brys POL 2:56:51
78 Kamil Krawczyk POL 2:59:46
87 Kamil Andres POL 3:00:23

Kobiety:
1 Tunde Szabo HUN 2:42:49
2 Simona Staicu HUN 2:51:42
3 Vera Gulyas HUN 2:56:09
47 Magdalena Jaroch Lidzbarska POL 3:27:09 (3:25.40 netto)

15.10.2017: Melbourne marathon (Australia)

Mężczyźni:
1. Isaac Birir KEN 2:14:08
2. John Langat KEN 2:14:27
3. Matthew Cox AUS 2:18:42

Kobiety:
1. Celia Sullohern AUS 2:29:27
2. Belaynesh Shifera Yigezu ETH 2:38:47
3. Rochelle Rodgers AUS 2:43:50

15.10.2017: Sofia marathon (Bułgaria)

Mężczyźni:
1. Samson Barmao KEN 2:14:49
2. Ahmed Nasef MAR 2:17:29
3. Vitalis Kwemoi UGA 2:19:43
4. Hicham El Barouki MAR 2:20:45

Kobiety:
1. Ruth Matebo KEN 2:40:30
2. Koech Cherono KEN 2:40:33
3. Leena Ekandjo NAM 2:42:36
4. Edinah Kwambai KEN 2:45:00
6. Mariama Jallow GAM 2:46:59

13.10.2017: Amman marathon (Jordania)

Mężczyźni:
1. Mohamed Hussein ETH 2:17:39
2. Benjamin Serem KEN 2:18:05

Kobiety:
1. Zehara Datu ETH 2:46:37

15.10.2017: Lisbon half-marathon (Portugalia)

Mężczyźni:
1. Birhan Nebebew ETH 1:02:02
2. Goitom Kifle ERI 1:02:14
3. Deme Tadu Abate ETH 1:02:20
4. Yohanes Ghebregergis ERI 1:03:17
5. Daniel Rotich UGA 1:05:02

Kobiety:
1. Eunice Chebichi Chumba BRN 1:08:48
2. Visiline Jepkesho KEN 1:09:31
3. Rose Chelimo BRN 1:09:48
4. Ruth Chepngetich KEN 1:10:33
5. Sharon Cherop KEN 1:12:35

15.10.2017:Tirana half-marathon (Albania)

Mężczyźni:
1. Abel Kibet Rop KEN 1:02:43
2. Joel Maina Mwangi KEN 1:03:42

15.10.2017: Darica half-marathon (Turcja)

Mężczyźni:
1. Derara Desalegn Hurisa ETH 1:03:36
2. Bernard Sang KEN 63:41
3. Kalipus Lomwai KEN 63:41

Kobiety:
1. Margaret Agai KEN 1:12:35
2. Belaynesh Beyene ETH 1:12:42

15.10.2017: O.R. Tambo half-marathon, Bloemfontein (RPA)

Mężczyźni:
1. Elroy Gelant RSA 1:04:46
2. Desmond Mokgobu 1:05:01
3. Khoarahle Seutloali LES 1:04:09
Kobiety:
1. Irvette van Zyl 1:14:25
2. Mamorallo Tjoka LES 1:16:16
3. Nehen Khatala 1:17:15

14.10.2017: Yosenkai 20km, Tokyo (Japonia)

Mężczyźni:
1. Josphat Ledama Kisaisa KEN 57:27
2. Dominic Nyairo KEN 57:33
3. Simon Kariuki KEN 58:11
4. Patrick Mathenge Wambui KEN 59:02
5. Muthoni Muiru KEN 59:06
6. Titus Wambua KEN 59:10
7. Kazuya Azegami JPN 59:30 (41 men under 1:00:30!)

10KM
15.10.2017: 10km de Tafilalet, Errachidia (Maroko)

Mężczyźni:
1. Mohammed Ziani 29:22
2. Tawfik Aalam 29:33
3. Hassan Chani BRN 29:56
4. Hamza Sahli 30:02
5. Hassan Toriss 30:02

Kobiety:
1. Sanae Elotmani 35:42
2. Keltoum Bouaasriya 35:47
3. Majida Maayouf 36:19

15.10.2017: O.R. Tambo 10km, Bloemfontein (RPA)

Mężczyźni:
1. Precious Mashele 29:38
2. Thabang Mosiako 29:48
3. Machael Mazibuko 30:54

Kobiety:
1. Kesa Molotsane 35:17
2. Glenrose Xaba 35:30
3. Refiloe Mohale 36:39

15.10.2017: Giro Internazionale di Pettinengo (Włochy)

Mężczyźni 9.6km:
1. Yasin Haji ETH 27:56
2. Faraja Lazaro Damas TAN 27:57
3. Daniele Meucci ITA 28:02
4. James Kibet KEN 28:06

Kobiety 4km:
1. Daisy Jepkemei KEN 12:03
2. Stella Chesang UGA 12:23
3. Janat Chemusto UGA 12:24
4. Eilish McColgan GBR 12:24

CROSS-COUNTRY
14.10.2017: Ndalat XC (Kenia)

Mężczyźni 10 km:
1. Nicholas Kipkorir 31:06
2. Noah Kipkemboi 31:10
3. Emmanuel Bor 31:15
4. Bernard Kipkemei 31:20
5. Mathew Kisorio 31:24

8km junior:
1. Rhonex Kipruto 24:35
2. Vincent Kiproctich 24:36
3. Edward Zakayo 24:40
4. Robert Kiprop 25:11
5. Kiprono Sitienei 25:13

Kobiety 8 km:
1. Sandra Chebet 28:08
2. Everline Cherono 28:31
3. Pascalia Jepkorir 28:41
4. Emmy CHepkurui 28:59
5. Bornes Chepkurui 29:05
6 km junior:
1. Miriam Cherop 21:24
2. Beatrice Chebet 21:27
3. Agnes Ngenyi 21:29
4. Edna Jebitok 21:40
5. Roselida Chepketer 21:41

Komentarze czytelników - 1podyskutuj o tym 
 

kolejarz4

Autor: kolejarz4, 2017-10-18, 15:09 napisał/-a:
BUDAPESZT gdy w roku....1987 biegłem maraton w Budapeszcie nabiegałem 2:37,13 i zająłem 76 miejsce. Było to 30 lat temu.....

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768