redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Zagranica, 03 pazdziernika 2017, 10:43, 853/112960
Krzysiek_biega
Krzysztof
Bartkiewicz
Biegiem przez Chiny, Słowację, USA, Walię, Kenię, Holandię

LINK 1: ARCHIWUM: ZAGRANICA



      

Dominika Stelmach na podium
Fuxian Lake Lighland Ultramarathon 50km

Biegowa karuzela nie zwalnia tempa. Pomimo, iż maraton w Berlinie zapowiadany na maratońskie wydarzenie roku jest już za nami, to na trasach biegowych zarówno w Europie, jak i na innych kontynentach w miniony weekend odbyło się wiele fascynujących wydarzeń. Nie brakło rekordów tras, pasjonującej walki na finiszowych metrach, a przede wszystkim wyników na mistrzowskim poziomie.

Rozpoczynamy od wizyty za Oceanem. W USA, w miejscowości Indiana w stanie Indianapolis odbyły się krajowe mistrzostwa na dystansie 10 mil. Kibice zgromadzeni na trasie z pewnością nie mogli narzekać, że wybrali taką formę spędzenia niedzielnego przedpołudnia. Zarówno w biegu pań, jak i panów byliśmy bowiem świadkami zaciętej walki i sprinterskiego finiszu. Wśród kobiet od samego początku mocne tempo narzuciła urodzona w Kenii, a reprezentująca Stany Zjednoczone Aliphine Tuliamuk - Bolton. W ślad za nią próbowały podążać Natosha Rogers, oraz Sara Hall, żona niegdyś najlepszego amerykańskiego maratończyka Ryana Halla. Wzajemnie wyczekiwanie i obserwowanie się przez wspomniane trio utrzymywało się aż do ostatniego kilometra.

Na około 800 metrów przed metą naturalizowana Kenijka zdecydowanie osłabła płacąc za trudy prowadzenia biegu, a kwestię końcowego zwycięstwa postanowiły między sobą rozstrzygnąć Hall i Rogers. Szybszą sprinterką okazała się Sara Hall i to ona sięgnęła po mistrzowski tytuł z wynikiem 53:43, wyprzedzając o 2 sekundy swoją rywalkę. Rywalizacja wśród mężczyzn rozstrzygnęła pomiędzy dwoma biegaczami pochodzącymi z Kenii. Mimo, że przez pierwsze kilometry tempo biegu nadawała bardzo duża 20-osobowa grupa to na ostatnich kilometrach ogromną przewagę nad resztą stawki zbudowali sobie: Leonard Korir i Shadrack Kipchirchir.

Ostatnie metry to walka ramię w ramię dwóch wspomnianych wyżej zawodników, którzy ostatecznie niemalże jednocześnie wpadli na metę. Obu panom zmierzono ten sam wynik 47:33 i dopiero zapis foto finiszu rozstrzygnął, że tytuł mistrza USA przypadł Kipchirchirowi. Na kolejnych miejscach również przybiegali zawodnicy o korzeniach afrykańskich reprezentujący USA: Emanuel Bor, Haron Lagat, Elkanah Kibet i Abbabiya Simbassa. Za swoje występy zwycięzcy w kategorii kobiet i mężczyzn otrzymali czeki na 10.000 dolarów amerykańskich.

Przenosimy się do Europy: w Koszycach odbył się najstarszy maraton w Europie. To już 94. edycja Międzynarodowego Maratonu Pokoju rozgrywanego w tym mieście. Tradycyjnie, co stało się już normą w dużych biegach rozgrywanych za naszą południową granicą organizatorzy postarali się o zaproszenie bardzo mocnej stawki elity. Nie było również wielkim zaskoczeniem to, że zarówno w klasyfikacji mężczyzn, jak i kobiet najszybsi okazali się Kenijczycy. Co więcej, Sheila Cherotich, która w niedzielę była nieosiągalna dla reszty swoich konkurentek, ustanowiła nowy rekord trasy imprezy w Koszycach, który od dziś wynosi 2:27:34.

Kenijka rozprawiła się z poprzednim rekordem mimo niekorzystnego dla niej obrotu wydarzeń podczas biegu - na 27-mym kilometrze przedwcześnie, z racji kontuzji z trasy zszedł pacemaker prowadzący zawodniczkę. Mimo to, biegnąc samotnie Sheila Cherotich w świetnym stylu, równym tempem pokonała ostatnie kilkanaście kilometrów i mogła wznieść w górę ręce w geście triumfu:

"To był mój dzień, od początku czułam się znakomicie." - opowiadała zgromadzonym na konferencji prasowej dziennikarzom Kenijka, która w tym roku na wiosnę debiutowała w maratonie w chińskim Chongqing z wynikiem 2:28:53. "Porównując dzisiejszy bieg do mojego występu w Chinach, tu poszło mi zdecydowanie lepiej, głównie ze względu na większe doświadczenie, szybszą trasę i lepsze warunki pogodowe." - podsumowała 28-letnia zawodniczka. Podium wśród kobiet zdominowały zawodniczki z Kenii - na drugim miejscu na metę przybiegła Sheila Chepkoech z czasem 2:29:13, natomiast trzecie miejsce przypadło Emily Samoeu (2:31:17). Liczna, kilkunastoosobowa grupa nadawała od samego początku rywalizacji tempo w biegu panów zwiastujące atak na rekord trasy w Koszycach wynoszący 2:07:01. Mimo, że po 30-tym kilometrze, kiedy to z trasy zeszli pacemakerzy intensywność biegu nieco spadła, nadal koalicja kenijsko - etiopska zaciekle walczyła o wyniki poniżej 2 godzin i 9 minut, oraz jak najwyższe miejsca na mecie. Największą mądrością taktyczną wykazał się Reuben Kerio, który schowany dotąd z tyłu stawki, przypuścił zdecydowany atak na 39-tym kilometrze i utrzymał zbudowaną w ten sposób przewagę do samej mety. Jego zwycięski czas to 2:08:12 - wynik aż o 53 sekundy lepszy od dotychczasowego rekordu życiowego tego zawodnika, ustanowionego przed rokiem we włoskiej Brescii. "To wielka radość dla mnie zwyciężyć w tak dużym maratonie z nową życiówką" - mówił po biegu Kerio."Nie spodziewałem się aż takiego sukcesu. Wiedziałem, że mój trening szedł zgodnie z planem i jestem świetnie przygotowany, ale biegło tu wielu innych silnych zawodników. Po 39-tym kilometrze zdałem sobie sprawę, że mogę wygrać." - dodał Kenijczyk.

"Jestem zachwycony wszystkim tym co zobaczyłem w Koszycach, zarówno samym miastem, jak i całą atmosferą i otoczką biegu. Jestem pełen nadziei, że uda mi się wrócić tu za rok." Za plecami zwycięzcy na metę wbiegali: Etiopczyk Fikre Assefa Robi (2:08:36), oraz kolejny reprezentant Kenii Richard Kiprotich Kosgei z czasem 2:09:05.

Pozostajemy w Europie i przenosimy się na Wyspy Brytyjskie. W Walii, a konkretnie w Cardiff, odbył się mocno obsadzony bieg na dystansie półmaratonu. Również i tutaj dominowali Kenijczycy. Z pewnością w kronikach zapisze się fenomenalny występ Edith Chelimo, która w niedzielne przedpołudnie dała solowy popis biegania na najwyższym poziomie. Zawodniczka ta wygrała w czasie 1:05:50, ustanawiając rekord jeśli chodzi o najszybciej przebiegnięty półmaraton przez kobietę w historii Wielkiej Brytanii, a także uplasowała się na szóstym miejscu na liście najlepszych wyników półmaratonu kobiet w historii.

W drodze po ten niesamowity wynik pobiła również rekord najlepszych wyników ustanowionych w Wielkiej Brytanii na dystansie 15 km, który od dziś wynosi 46:36. Swój poprzedni rekord życiowy, ustanowiony przed rokiem w Berlinie, Chelimo poprawiła aż o trzy minuty. "Jestem bardzo zaskoczona osiągniętym przeze mnie czasem." - dzieliła się swoimi wrażeniami z dziennikarzami 31-latka.

"To brzmi dla mnie jak sen. Przed biegiem myślałam sobie, że w pełni satysfakcjonujący byłby dla mnie wynik około 67 minut. Również wczoraj, gdy ustalałam taktykę z moim menadżerem, doszliśmy do wniosku, że stać mnie na rezultat w granicach pomiędzy 67 a 68 minut. Gdy widzę teraz jak pobiegłam, sama nie wierzę, że z przodu widnieje 65 minut." - mówiła niezwykle szczęśliwa Kenijka, która chcąc wykorzystać życiową formę wystartuje jeszcze tej jesieni w biegu Marseille - Cassis we Francji na dystansie 20 km, w ostatni weekend października.

O ile w biegu pań byliśmy świadkami solowego popisu Edith Chelimo, o tyle rywalizacja mężczyzn miała zdecydowanie bardziej zacięty przebieg. Kilkunastu zawodników z Afryki, oraz Brytyjczyk urodzony w Walii Dewi Griffiths reprezentujący klub lekkoatletyczny Swansea Harriers podążali tempem na czas końcowy oscylujący około 60 minut. Kibice zgromadzeni przy trasie bardzo żywiołowo dopingowali swojego rodaka Griffithsa, który wyglądał bardzo mocno, nie bał się prowadzenia i wiele wskazywało na to, że mimo niezwykle silnej konkurencji będzie się liczył w walce o końcowy triumf.

Ostatecznie jednak najwięcej sił na końcówce zachował John Lotiang - Kenijczyk dobrze znany polskim kibicom, który zwyciężył wiosną tego roku półmaraton warszawski. Zawodnik ten wygrał w niedzielę w Cardiff z czasem 1:00:43 wyprzedzając swoich rodaków - Shadracka Kimininga (1:00:47) oraz Kipkemboi Kiprono (1:01:18). Wbiegając na metę przy gigantycznym aplauzie kibiców Dewi Griffiths finiszował jako czwarty ze świetnym czasem 1:01:31, co jest jego nowym rekordem życiowym, lepszym od poprzedniego aż o 82 sekundy. Dla Grifftihsa był to ostateczny sprawdzian przed maratońskim debiutem tej jesieni. Półmaraton w Cardiff od lat należy do czołówki na Wyspach Brytyjskich jeśli chodzi o rozmach organizacyjny, profesjonalizm, poziom zapraszanych zawodników elity, oraz opinie wyrażane przez uczestników przybywających do Walii z całego świata.

W tym roku po raz kolejny w półmaratonie w tym mieście dopisała frekwencja - wedle statystyk organizatorów numery startowe w biurze zawodów odebrało ponad 19.000 osób. W uznaniu wysiłków czynionych przez dyrektora biegu oraz szereg ludzi pracujących rokrocznie w tej imprezie IAAF podniósł w tym roku rangę certyfikatu półmaratonu w Cardiff zmieniając status bronze na silver.

Na koniec odwiedzamy Włochy - w Trydencie odbył się bardzo szybki bieg na 10 km w którym to triumfował mistrz świata z tego roku na 5000 metrów Etiopczyk Muktar Edris. Zawodnik ten doskonale zna trasę, jak i wszystkie atuty turystyczne tego uroczego włoskiego miasta. Z powodzeniem bowiem startował tu w 2014 i 2015 roku, również wygrywając. W Trydencie w niedzielę dzielili i rządzili reprezentanci Etiopii - za plecami Edrisa, którego zwycięski czas wyniósł 28:54, wbiegali Telahun Haile (28:55), oraz Yasin Haji (29:13)

Tuż za podium finiszował najlepszy z Włochów, mistrz Europy młodzieżowców na 5000 metrów Yemaneberhan Crippa - z czasem 29:20. "Moja forma jest coraz lepsza z dnia na dzień. Znakomicie sprawdza się u mnie trening na dużej wysokości w Etiopii. " - mówił po biegu Muktar Edris, który przeżywa najlepszy sezon w karierze, okraszony złotym medalem mistrzostw świata w Londynie i pokonaniem samego Mo Faraha:

"Tytuł mistrza świata zmienił moje życie, sprawiłem, że moja rodzina i mój kraj są ze mnie dumni. Twardo jednak stąpam po ziemi i kontynuuję ciężką pracę na treningach by być jeszcze lepszym" "Zwycięstwo w Trydencie po raz trzeci znaczy dla mnie bardzo dużo. Teraz, kiedy tu przyjeżdżam, każdy widzi we mnie murowanego faworyta i zapowiada mnie jako zwycięzcę. Jest to dla mnie duża presja, ale zarazem wielkie wyzwanie - dać z siebie wszystko i wygrać przed kibicami w tym pięknym mieście. " - zakończył Edris

1.10.2017: Kosice marathon (Słowacja)

Mężczyźni:
1. Reuben Kerio KEN 2:08:12
2. Fikre Assefa ETH 2:08:36
3. Richard Sigei KEN 2:09:05
4. Henry Chirchir KEN 2:09:42
5. Raymond Choge KEN 2:09:53
6 Tadesse Mam. Temechachu ETH 2:10:49
7. Gilbert Masai KEN 2:11:19
8. David Kiyeng KEN 2:12:07
9. Sahajda Tobor SVK 2:18:44
10. Urban Jozej SVK 2:21:51

Kobiety:
1. Cheila Jerotich KEN 2:27:34
2. Sheila Chepkech KEN 2:29:13
3. Emily Samoei KEN 2:31:17
4. Worknesh Alemu Mola ETH 2:31:27
5. Meseret Abebayeh Alemu ETH 2:32:31
6. Tecla Kirongo KEN 2:32:46
7. Janet Jelagat Rono 2:34:06
8. Hellen Chepkorir KEN 2:34:16

1.10.2017: Brussels marathon (Belgia)

Mężczyźni:
1. Stephen Kiplagat KEN 2:11:44
2. Eric Kering KEN 2:14:10
3. Julius Kiprono Tarus KEN 2:17:04

1.10.2017: Twin Cities marathon (Minneapolis, USA)

Mężczyźni:
1. Dominic Ondoro KEN 2:11:53
2. Elisha Barno KEN 2:12:10
3. Nelson Oyugi KEN 2:14:33
Kobiety: 1. Jane Kibii KEN 2:30:25
2. Hellen Jepkurgat KEN 2:31:50
3. Serkalem Abrha ETH 2:32:35

30.09.2017: Hengshui Lake marathon (Chiny)

Mężczyźni:
1. Michael Njenga Kunyuga KEN 2:12:31
2. Hicham Laqouahi 2:13:10
3. Regasa Mndaye Bejiga ETH 2:13:18
4. Shumet Akainew Mengistu ETH 2:13:18
5. Tsegay Tuemay ERI 2:13:40
6. Alfonce Kibiwott Kigen KEN 2:16:55
7. Abraham Kasongor Akopesha 2:19:35
8. Lucky Mohale RSA 2:27:30

Kobiety:
1. Betty Lempus KEN 2:30:47
2. Abeba Tekulu ETH 2:30:50
3. Peninah Arusei KEN 2:30:58

Lyon marathon (Francja)

Mężczyźni:
1. Lawi Kiptui KEN 2:13:21
2. Tesfa Wokneth ETH 2:13:26
3. Alebachew Wale ETH 2:13:34
4. Pharis Kimani KEN 2:13:40
5. Boaz Kipyego KEN 2:14:06
6. Abraham Kiplimo 2:15:35
7. Patrick Cheruiyot KEN 2:16:53

Kobiety:
1. Esther Macharia KEN 2:35:18
2. Immaculate Chemutai KEN 2:48:32

1.10.2017: HC Andersen marathon (Dania)

Mężczyźni:
1. Paul Waweru Chege KEN 2:14:37
2. William Nyarondia Morwabe KEN 2:16:00
3. Firew Bazie Tsega ETH 2:18:57

Kobiety:
1. Louise Langelund Batting DEN 2:38:52
2. Maeregu Shegae ETH 2:42:49
3. Behafeta Hadies Abreha ETHI 2:43:10
4. Hana Teku Zemedkun ETH 2:44:56

1.10.2017: Cardiff half-marathon (Wielka Brytania)

Mężczyźni:
1. John Lotiang KEN 1:00:42
2. Shadrack Kimining KEN 1:00:49
3. Kipkemboi Kiprono KEN 1:01:10
4. Dewi Griffiths GBR 1:01:33
5. Hiskel Tewelde ERI 1:01:43
6. Eliud Kiptanui KEN 1:02:34
7. Josphat Bett KEN 1:02:36
8. Masaya Taguchi JPN 1:02:58
9. Elias Kiptoo Kemboi KEN 1:03:35
10. Moussab Hadout MAR 1:03:41
11. Wilfred Murgor 1:03:42

Kobiety:
1. Edith Chelimo KEN 1:05:52
2. Dorcas Kimelo KEN 1:10:50
3. Beatrice Mutai KEN 1:10:57
4. Zeineba Yimer Worku ETH 1:11:31

1.10.2017: Singelloop Breda (Holandia)

Mężczyźni:
1. Edwin Kiptoo KEN 1:00:42
2. Abdallah Mande 1:00:51
3. Philip Langat KEN 1:00:52
\4. Geoffrey Koech KEN 1:01:06
5. Leonard Langat KEN 1:02:33
6. Ronald Kirui KEN 1:03:52

Kobiety:
1. Naom Jebet KEN 1:08:44
2. Antonina Kwambai KEN 1:11:48
3. Ivy Kibet KEN 1:13:04

1.10.2017: Trento half-marathon (Włochy)

Mężczyźni:
1. Justus Kangogo KEN 1:01:48
Hicham Amghar MAR 1:02:21
3. Wilson Chelal Cheruiyot KEN 1:02:25
4. Bett Benard Kiplanget KEN 1:04:27
5. Amos Kibiwot Kurgat KEN 1:04:38

Kobiety: 1. Shitaye Eshete BRN 1:10:10
2. Ivyne Jeruto Lagat KEN 1:15:10
3. Agnes Tschurtschenthaler ITA 1:15:11
4. Federica Dal Ri ITA 1:16:28
5. Céline Iranzi RWA 1:17:57

1.10.2017: Torino half-marathon (Włochy)

Mężczyźni:
1. Youssef Sbaai 1:02:42
2. Henry Kimani Mukuria KEN 1:02:55
3. Joah Kipruto Koech 1:02:57
4. Paul Kariuki Mwangi KEN 1:03:16
5. Gideon Cheruiyot Kurgat KEN 1:03:48

Kobiety:
1. Wilfrida Moseti KEN 1:09:38
2. Lucy Liavoga KEN 1:14:20
3. Clementine Mukandanga RWA 1:21:33

29.09.2017: Safaricom Kisii half-marathon (Kenia)

Mężczyźni:
1. Joseph Koech 1:04:39
2. Edwin Mokua 1:05:18
3. Kipyegon Leitich 1:05:28

Kobiety:
1. Philes Ongori 1:16:05
2. Joy Kemuma 1:16:06
3. Teresa Omosa 1:17:12

30.09.2017: Ndakaini half-marathon (Kenia)

Mężczyźni:
1. Patrick Ngeticj Kipng"eno 1:06:03
2. Robert Kipkemboi 1:07:34
3. Shadrack Kiplagat 1:07:43

Kobiety:
1. Delvin Meringo KEN 1:16:10
2. Nancy Kimaiyo 1:16:57

1.10.2017: Marrakech 20km (Maroko)

Mężczyźni:
1. Abderrahmane Kachir MAR 59:10
2. Hassan El Abbassi BRN 59:12
3. Said Rbina MAR 59:13
4. Rhonzas Kilimo KEN 59:15
5. Hamid Ben Daoud ESP 59:17
6. Mohamed Ahmami MAR 59:23
7. Mourad El Bannouri MAR 1:00:03
8. Peter Langat Cheptot KEN 1:00:12
9. Abdelkrim Boubker MAR 1:00:23
10. Sila Keitani KEN 1:01:00
11. Elyazid Imghran MAR 1:02:05
12. Anis Selmouni MAR 1:02:19

Kobiety:
1. Kaltoum Bouaasayriya MAR 1:09:05
2. Muliye Dekebo ETH 1:10:06
3. Kebira Legmiri 1:12:18
4. Fatiha Asmid 1:13:26
5. Malika Belfakir 1:13:52

1.10.2017: Run in Carthage 16km (Tunezja)

Mężczyźni:
1. Atef Saad 51:25
2. Wissem Hosni 53:15
3. Tarak Hacheni 53:27
4. Mounir Awled Hmed 54:35
5. Mohamed Anis Jerbi 55:31

Kobiety:
1. Halouma Jarfel 1:08:05
2. Nada Omri 1:09:15
3. Nouha Khmissi 1:10:41

1.10.2017: Singelloop 10km, Utrecht (Holandia)

Mężczyźni:
1. Benard Kimeli KEN 27:57
2. Abel Kipchumba KEN 28:12
3. Leonard Komon KEN 28:14
4. Filmon Ande ERI 28:20
5. David Kiplangat KEN 28:29
6. Dominic Kiptarus KEN 28:52

Kobiety:
1. Genet Gahie Beyene ETH 33:29
2. Jill Hoterman NED 33:35
3. Jackline Atudonyang KEN 35:03

30.09.2017: Giro al Sas 10km, Trento (Włochy)

Mężczyźni:
1. Muktar Edris ETH 28:54
2. Telahun Haile ETH 28:55
3. Yasin Haji ETH 29:13
4. Yemaneberhan Crippa ITA 29:20
5. Nathan Ayeko UGA 29:41
6. Thomas Longosiwa KEN 29:42

1.10.2017: Anfa 10km, Casablanca (Maroko)

Mężczyźni:
1. Abdenasar Fathi 28:47
2. Hicham Belani 28:50
3. Taher Belkorchi 29:01
4. Ahmed El Hassouni 29:06
5. Mostapha Tachfit 29:57

Kobiety:
1. Sannae El Othmani 31:47
2. Hanane El Bajjaoui 34:53
3. Amina Tahiri 35:05

28.09.2017: Run For Rabies 10km, Kisumu City (Kenia)

Mężczyźni:
1. Emmanuel Bor 29:45
2. Daniel Buret 29:57
3. Lameck Mwakio 30:21

Kobiety:
1. Judith Cherotich 36:36
2. Esther Borura 36:37
3. Emily Jemutai 37:48

1.10.2017: Marrakech 10km (Maroko)

Mężczyźni:
1. Abdelali Aichi 30:11
2. Abdelilah El Maimouni 30:29
3. Bouchfar Rahal 30:34
4. Mbarek Ourras 30:47
5. Mohamed Faress 30:54
6. Mourad Jnina 30:54
7. Mohamed Aagab 30:59

Kobiety:
1. Zineb Karam 36:18
2. Rania Lahssaini 38:30
3. Khadija Laaroussi 40:25
4. Majida Maayouf 41:25
5. Hajar Hsyny 42:59

30.09.2017: Fuxian Lake Lighland Ultramarathon 50km (Chiny)

Mężczyźni:
1. Nao Kazami 3:06:59
2 Calum James Neff 3:08:17
3 Paul Victor Martelletti 3:19:01
4 Koki Kawauchi 3:22:59

Kobiety:
1 Dominika Stelmach 3:32:20
2 Petra Pastorova 3:41:49


Komentarze czytelników - brakskomentuj informację




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768